fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rynek pracy

Co drugi Ukrainiec w Polsce siedzi już na walizkach

Bloomberg
Ponad połowa pracowników tymczasowych z Ukrainy przymierza się teraz do wyjazdu do innego kraju. Najczęściej do Niemiec.

Za Odrę wybiera się 70 proc. Ukraińców, którzy rozważają teraz pracę w innym kraju- wynika z listopadowego badania agencji zatrudnienia Otto Work Force, które objęło 500 zatrudnionych przez nią pracowników z Ukrainy. To o jedną trzecią więcej niż przed rokiem. Tej rosnącej popularności Niemiec sprzyjają nie tylko wysokie (na tle Polski) zarobki, ale i wchodzące w życie z początkiem 2020 r. przepisy imigracyjne, które otworzą niemiecki rynek pracy dla fachowców i specjalistów spoza Unii Europejskiej. Na drugim miejscu są Czechy, gdzie chce wyjechać 34 proc. tej grupy. Na trzecim Holandia.(23 proc.).

Czytaj także: Firmom brakuje już nie tylko Polaków, ale i Ukraińców

Łącznie już 52 proc. Ukraińców pracujących tymczasowo w Polsce (według uproszczonej procedury oświadczeń) przymierza się do wyjazdu do innego kraju. To aż o 40 proc. więcej niż przed rokiem, gdy takie plany miało 37 proc. badanych.

Obecny wzrost chętnych do migracji do innych państw ma także związek z malejącym zadowoleniem Ukraińców z pracy w Polsce - o ile w 2017 r. deklarowało je 94 proc. pracowników z Ukrainy, to teraz -72 proc.

Czytaj także: Już 400 tys. cudzoziemców mieszka w Polsce

Tomasz Dudek, dyrektor zarządzający Otto Work Force Polska ocenia, że ten spadek zadowolenia nie wynika bynajmniej z tego, że pogorszyły się warunki u polskich pracodawców, ale z faktu, że pracownicy z Ukrainy są coraz bardzie świadomi różnych możliwości, w tym tych, które oferują inne kraje.

Niezmiennie głównym powodem wyjazdu Ukraińców z Polski do innych krajów są względy finansowe- czyli wyższe płace. Co prawda polskie firmy płacą coraz lepiej (według Tomasza Dudka, pracownik bez kwalifikacji dostaje 2500 zł netto), ale Niemcy oferują kilkukrotnie więcej.

Czytaj także: Polskie szpitale czekają na pracowników z Ukrainy

Jak jednak przewiduje szef Otto Work Force Polska, skala wyjazdów za Odrę może być niższa niż to wynika z planów ankietowanych Ukraińców; niemiecki rząd, otwierając swój rynek, postawił jednocześnie przed pracownikami spoza Unii Europejskiej wysokie wymagania tj. posiadanie udokumentowanych, uznanych przez niemiecki urząd, kwalifikacji zawodowych oraz znajomość języka niemieckiego, co najmniej na poziomie B1. - Nie będzie również możliwości zatrudnienia przez agencję pracy tymczasowej, która przecież ułatwia cudzoziemcom przejście przez wszelkie formalności, a nawet zakwaterowanie- dodaje Dudek.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA