Mirosław Bieniecki: Polska gospodarka potrzebuje Ukraińców

Mirosław Bieniecki, prezes Instytutu Studiów Migracyjnych.
Rzeczpospolita, Jan Nyka
Mamy coraz więcej polsko-ukraińskich małżeństw; wielu imigrantów z Ukrainy w Polsce studiuje. Są w naszym kraju coraz bardziej widoczni, co pokazuje, że jest jednak pewna sympatia między narodami - mówi Mirosław Bieniecki, prezes Instytutu Studiów Migracyjnych.

Rz: Już nie tylko Polska, ale też inne europejskie kraje zabiegają o pracowników z Ukrainy. Jesteśmy jeszcze dla nich atrakcyjni?

Tak, przede wszystkim ze względu na bliskość kulturową i terytorialną. Do tego imigranci z Ukrainy mają w Polsce wyrobione sieci migracyjne, kontakty. Tyle że – niestety – ostatnio za słabo się „sprzedajemy".

W jakim sensie?

Ukraińcy są zainteresowani imigracją do Polski; dajemy im pracę, mamy stworzone mechanizmy przyjmowania imigrantów ze Wschodu, ale antyukraińska retoryka niektórych mediów i polityków działa na nich odstraszająco. Zresztą strona ukraińska też nie jest bez winy. Swój udział w podgrzewaniu tych nastrojów ma też zapewne Rosja.

Na razie nie przekłada się to jednak na rynek pracy. Zatrudniamy coraz więcej pracowników z Ukrainy, w coraz bardziej eksponowanych miejscach; nie gdzieś z tyłu, na zapleczu, lecz na stanowiskach wymagających kontaktu z klientami. Choćby w hotelowej recepcji, w restauracji....

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL