Rynek pracy rażony demograficzną zapaścią

123RF
Mimo że firmy na gwałt szukają chętnych do pracy, liczba młodych pracujących szybko spada. Ratunkiem mogą być już tylko imigranci.

Trwające od dwóch lat ożywienie na rynku pracy spowodowało, że także młodzi ludzie na starcie kariery zawodowej mogą się poczuć trochę swobodniej. Stopa bezrobocia wśród osób w wieku 15–24 lata spadła na koniec 2017 r. do rekordowo niskiego poziomu 14,8 proc. (z 27,3 proc. na koniec 2013 r.), a wśród osób w wieku 25–34 lata – do 4,5 proc. (z 10,7 proc. jeszcze cztery lata temu) – wynika z Badań Aktywności Ekonomicznej Ludności prowadzonych przez GUS. Za to wskaźnik zatrudnienia w tych grupach skoczył do rekordowo wysokich poziomów.

Mniej kobiet

A jednak na tym pozytywnym obrazie rysuje się poważna rysa. Okazuje się, że liczba pracujących młodych ludzi (w wieku od 25. do 34. roku życia) w 2017 r. zmniejszyła się aż o 88 tys., podczas gdy w starszych grupach wiekowych zwykle rosła. Może trudno mówić już o tąpnięciu, ale tak duży spadek jest zaskakujący i niepokojący. Dla porównania – w 2013 r., gdy polski rynek pracy przechodził prawdziwe załamanie, ubył...

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL