fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rynek pracy

Usługi mocniej wsparły boom na rynku pracy

Adobe Stock
Słabnąca koniunktura w przemyśle przekłada się tam na wolniejszy wzrost zatrudnienia, co widać także wśród nowoczesnych firm, gdzie rośnie rola usług.

O ponad 6,1 proc. wzrosło w ub.r. zatrudnienie w innowacyjnych, nastawionych często na eksport firmach. To prawie dwukrotnie większe tempo w porównaniu z ogółem przedsiębiorstw, gdzie liczba pracowników zwiększyła się w minionym roku o 3,5 proc. – wynika z udostępnionego „Rzeczpospolitej" raportu firmy ADP Polska za 2018 r. Raport jest wynikiem analizy danych z ponad 220 przedsiębiorstw usługowych i produkcyjnych, zatrudniających łącznie ok. 120 tys. pracowników. Te firmy – nastawione na eksport, nowe technologie i outsourcing – eksperci ADP Polska zaliczają do sektora nowoczesnej gospodarki, który od lat wyprzedza cały sektor przedsiębiorstw pod względem tempa wzrostu zatrudnienia.

Innowacje dają pracę

Nowoczesne firmy przewyższały aktywnością rekrutacyjną ogół przedsiębiorstw również w ub.r. – w tym w IV kwartale, który przyniósł tu jednak pewne wyhamowanie. Wzrost zatrudnienia liczony w skali roku był najniższy w 2018 r.; w sektorze nowoczesnej gospodarki wyniósł 5,9 proc., zaś w całym badanym przez GUS sektorze przedsiębiorstw zwolnił do 3,1 proc.

Anna Barbachowska, szefowa pionu HR w ADP Polska, zwraca uwagę, że przedsiębiorstwa nowoczesnej gospodarki w dalszym ciągu skuteczniej niż ogół firm radzą sobie z wyzwaniami rynkowymi, których w minionym roku nie brakowało (w tym z silną konkurencją o pracowników, rosnącymi kosztami prowadzenia biznesu, wzrostem płacy minimalnej i zmianami w kodeksie pracy).

– Wynika to prawdopodobnie z lepszego przygotowania innowacyjnych firm do zmieniającego się rynku pracy, otwartości na nieprzeciętne rozwiązania oraz ich elastyczności i tempa działania – ocenia Barbachowska. Według raportu ADP Polska lokomotywą wzrostu zatrudnienia w nowoczesnej gospodarce były w ub.r. usługi. Firmy tego sektora zwiększyły zatrudnienie o ponad 6,5 proc. w porównaniu z 2017 r., co było głównie zasługą mniejszych firm (do 500 osób). Liczba pracowników wzrosła tam w IV kwartale o ponad 8,4 proc. w porównaniu z końcówką 2017 r., a w całym ub.r. o ponad 7,6 proc.

W dużych firmach tempo wzrostu zatrudnienia było w 2018 r. niższe (6,2 proc.), do czego przyczyniło się osłabienie ich aktywności rekrutacyjnej w IV kwartale. Rosnące w Polsce zatrudnienie w usługach to w dużej mierze zasługa rozwoju nowoczesnych usług dla biznesu, czyli centrów usług wspólnych, outsourcingu oraz IT. Wśród nich nie brakuje zarówno mniejszych firm, jak i spółek z siecią biur w całym kraju, które mają po 5–8 tys. pracowników.

Centra usług na czele

Według danych branżowej organizacji ABSL w sektorze nowoczesnych usług dla biznesu w ciągu roku (do I kw. 2019 r.) miało przybyć 29 tys. miejsc pracy, zwiększając ich liczbę do 308 tys. (o ponad 10 proc. w porównaniu z I kw. 2018 r.). Jak przypomina Paweł Panczyj, dyrektor ds. rozwoju i członek zarządu ABSL, w ubiegłorocznym badaniu 83 proc. centrów usług zapowiadało zwiększenie zatrudnienia w 2018 r., a trzy czwarte z nich zamierzało w tym czasie poszerzyć zakres działalności. Część z nich przekroczyła swoje wcześniejsze plany rekrutacyjne.

Tak było w przypadku otwartego latem 2018 r. globalnego centrum usług wspólnych brytyjskiego banku Standard Chartered, które jesienią zatrudniało 90 specjalistów (ekonomistów, analityków finansowych, prawników i HR-owców), a teraz liczy już prawie 250 osób. O ok. 25 proc. wzrosło w 2018 r. zatrudnienie w Sii Polska, która specjalizuje się w usługach IT i inżynieryjnych i ma już 4000 pracowników w 12 oddziałach w całym kraju.

Jak zaznacza Anna Barbachowska, choć w 2018 r. szybciej rosło zatrudnienie w usługach, to w IV kw. widać było ożywienie rekrutacji w produkcji.

– Może to wynikać z większych inwestycji w innowacyjne rozwiązania z zakresu automatyzacji procesów oraz z wyższych, niż się spodziewano, barier imigracji do Niemiec dla pracowników spoza Unii Europejskiej – ocenia szefowa pionu HR w ADP Polska. Nie bez znaczenia są także nowe inwestycje – np. 250 osób zatrudniła w przebudowanym zakładzie fabryka silników Toyoty, która szykuje się do masowej produkcji silników hybrydowych i do połowy przyszłego roku chce przyjąć jeszcze 650 osób.

W szybkim tempie rosła grupa BSH, która zatrudniła w ub.r. ponad tysiąc osób. Firma kompletowała załogę do dwóch nowych fabryk we Wrocławiu (produkują lodówki i piekarniki Bosch i Siemens), fabryki w Łodzi i warszawskiego centrum innowacji.

Opinia dla „rzeczpospolitej"

Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich

Dotychczas to przemysł był motorem wzrostu zatrudnienia w Polsce. Teraz jednak jego pozycja lidera jest zagrożona z uwagi na malejący popyt za granicą. W rezultacie zwiększa się – i nadal będzie zwiększać – rola sektora usługowego na rynku pracy, tym bardziej że sprzyja mu dobra koniunktura wewnętrzna. Na polskim rynku nie widać na razie wpływu osłabienia koniunktury w Unii. W rezultacie duża część firm poszukuje pracowników, a konkurencja o wykwalifikowanych kandydatów jest bardzo silna. Mocną pozycję mają tu duże firmy, które zabiegając o pracowników, korzystają z efektu skali i przewagi większych zasobów. Dlatego też ostatnio zwiększają swój udział w rynku pracy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA