fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rozmaitości

Wycieczka po faweli tylko z przewodnikiem?

Rio de Janeiro
Pixabay
Zwiedzanie faweli w Rio de Janeiro miało być atrakcją dla turystów i szansą zarobku dla mieszkańców. Z powodu obaw o bezpieczeństwo zwiedzających imprezy te stanęły jednak pod znakiem zapytania

Na początku tej dekady władze Rio de Janeiro zdecydowały się otworzyć fawele dla turystów. Pomysł, który miał pomóc poprawić sytuację finansową mieszkańców, a gościom pokazać inne oblicze miasta, trzeba będzie jednak ponownie przeanalizować - informuje agencja Associated Press. Powodem jest rosnąca przestępczość w slumsach. Marcelo Armstrong, przewodnik, który oprowadza turystów po slumsach Rio de Janeiro od 25 lat, uważa, że na pytanie, czy w tej części miasta jest bezpiecznie, czy nie, nie da się jednoznacznie odpowiedzieć. – Wszystko zależy od tego, gdzie, którego dnia, w jakich okolicznościach się znajdziemy – mówi.

Obecnie w mieście dochodzi dziennie średnio do 15 strzelanin z udziałem gangów i policji. Giną przypadkowo setki ludzi, w tym cywile. W październiku policja ostrzelała samochód z hiszpańskimi turystami. Funkcjonariusze twierdzili, że kierowca nie zatrzymał się w punkcie kontrolnym, a auto miało przyciemnione szyby i nie było oznakowane, jako należące do biura podróży. Prowadzący twierdzi natomiast, że nie widział żadnego punktu kontrolnego i nie był proszony o zatrzymanie się. Władze ogłosiły, że wniosą zarzuty kryminalne przeciwko przewodnikowi i organizatorowi, ponieważ nie poinformowali klientów o ryzyku związanym z wizytą w slumsach.

W reakcji na to wydarzenie lokalni urzędnicy odpowiedzialni za turystykę i bezpieczeństwo powołali komitet do spraw regulacji ruchu turystycznego w fawelach. Ratusz rozważa także wprowadzenie przepisów, które zobowiązywałyby biura podróży oferujące wycieczki do tej części miasta, do wykupowania polis od odpowiedzialności cywilnej i informowania lokalnej policji o każdym planowanym zwiedzaniu. Ponadto organizatorzy mieliby obowiązek współpracować z lokalnymi przewodnikami i korzystać z oznakowanych samochodów, które nie mogą mieć przyciemnionych szyb.

Choć Rio de Janeiro jest popularnym celem turystów, to z powodu dużej przestępczości, przychody miasta z tego tytułu zaczynają spadać. Z badania przeprowadzonego przez Narodową Federację Handlu i Turystyki wynika, że wzrost przestępczości spowodował, że tylko od stycznia do sierpnia tego roku sektor stracił 200 milionów dolarów. Jak podaje Associated Press, w 2015 roku przychody z turystyki sięgnęły w tym mieście 5 miliardów dolarów.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA