fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rozmaitości

Putin: W Egipcie wciąż nie jest bezpiecznie

AFP
Choć władze w Moskwie pracują nad poprawą bezpieczeństwa podróżnych do Egiptu, problem nie został jeszcze rozwiązany - przyznał Władimir Putin w dorocznym wystąpieniu telewizyjnym

W trakcie programu zatytułowanego „Bezpośrednia linia z Władimirem Putinem" prezydent Rosji wypowiadał się między innymi na tematy związane z podróżami zagranicznymi Rosjan.

Agencja informacyjna TASS przytacza wypowiedzi prezydenta, który stwierdza, że, aby przywrócić połączenia lotnicze z Egiptem, niezbędne jest znalezienie, wspólnie z egipskimi władzami, rozwiązania problemu odpowiedniej kontroli pasażerów, bagażu i posiłków serwowanych w czasie lotów. Na razie do tego jeszcze nie doszło.

Wiceminister transportu Rosji Mikołaj Asaul ma jednak nadzieję, że loty komercyjne między obydwoma krajami zostaną przywrócone do końca tego roku. – Blisko współpracujemy z egipskimi lotniskami, by mieć pewność, że spełniają one międzynarodowe i rosyjskie standardy bezpieczeństwa – mówi Asaul, cytowany przez agencję TASS. Dodaje, iż kiedy strona rosyjska  uzna, że podróże są bezpieczne, połączenia zostaną wznowione. Wiceminister przyznaje, że powinno to nastąpić jak najszybciej, być może jeszcze w tym sezonie. Zaznacza jednak, że nie poda konkretnej daty ewentualnego przywrócenia lotów, bo prace wciąż trwają.

W czasie "Bezpośredniej linii z Władimirem Putinem" prezydent wypowiedział się także na temat wyjazdów do Turcji. – Jestem więcej niż pewny, że władze tureckie zrobią wszystko, by zapewnić bezpieczeństwo turystów, włączając w to naszych, ponieważ turystyka to ważne źródło przychodów dla Turcji – zauważył Putin, dodając, że w ubiegłym roku kraj ten odwiedziło 5 milionów Rosjan. – Jednak czy będą w stanie to zrobić, pozostaje pod znakiem zapytania – dodał. Według niego na południu Turcji toczy się wojna domowa z użyciem ciężkiej broni i tylko społeczność międzynarodowa wydaje się tego wszystkiego nie zauważać.

Rosyjski przywódca jest też zdania, że władze z Ankary bardziej współpracują z radykałami niż z nimi walczą. Jednocześnie Putin podkreśla, że naród turecki jest przyjazny, a problem stanowi jedynie nieodpowiednie zachowanie pewnych polityków. I na to właśnie Moskwa musi stosownie reagować.

Źródło: turystyka.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA