fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rozmaitości

Branża nie chce pijanych turystów

AFP
Ponad 80 przedstawicieli hiszpańskiej i zagranicznej branży turystycznej spotkało się na Majorce, by porozmawiać o problemie pijanych turystów, z którym borykają się Baleary

Jak donoszą brytyjskie media branżowe, w lutym na Majorce odbyło się spotkanie przedstawicieli władz i przedsiębiorców, którzy dyskutowali o problemie pijanych turystów zakłócających spokój w kurortach na Balearach, na lotniskach i w samolotach.

W szczycie udział wzięło ponad 80 delegatów z Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i innych krajów, między innymi z brytyjskiej organizacji branżowej ABTA, Thomasa Cooka, TUI, Jet2 i IATA.

Pijani goście stwarzają zagrożenie nie tylko dla innych wypoczywających, ale też dla samych siebie. Każdego roku kilka osób umiera na skutek obrażeń odniesionych po wypadnięciu z okien i balkonów hotelowych. W zeszłym sezonie niektóre obiekty kwaterowały klientów z Wielkiej Brytanii na parterze lub niższych piętrach budynków, by zapobiec takim wypadkom.

Władze Balearów już w zeszłym roku wyszły z kontrowersyjną propozycją zakazu serwowania nielimitowanego alkoholu w ramach all inclusive poza głównymi posiłkami w hotelach na Majorce, Minorce i Ibizie.

Dyrektor do spraw kierunków i zrównoważonego rozwoju w ABTA Nikki White wezwał do kontroli sprzedaży alkoholu w sklepach i barach. Organizacja ze swojej strony będzie kontynuować kampanie uświadamiające, jak ważne jest dbanie o siebie na wakacjach i jakie skutki może przynieść nadmierne spożywanie napojów wyskokowych.

Gotowość do współpracy zadeklarował w imieniu Thomasa Cooka jego rzecznik José María Manso.

Szef policji na Majorce powiedział po spotkaniu hiszpańskiej prasie, że alkohol powinien zostać zakazany na lotniskach i w samolotach, tymczasem na lotnisku w Palmie sprzedaje się go coraz więcej.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA