fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ropa

#RZECZoBIZNESIE: Rafał Miland: Rośnie zapotrzebowanie na magazyny na ropę i paliwa

tv.rp.pl
Polskie rafinerie sprowadzają różnego rodzaju ropy, robią ich mieszanki i to wszystko trzeba gdzieś trzymać – mówi Rafał Miland, wiceprezes Przedsiębiorstwa Eksploatacji Rurociągów Naftowych, gość programu Michała Niewiadomskiego.

Przygotowywane jest połączenie PERN z Operatorem Logistycznym Paliw Płynnych.

- Pomysł na łączenie dwóch podmiotów wynika z konieczności biznesowej. W grupie PERN dominującym podmiotem jest PERN S.A. zajmujące się transportem rurociągowym ropy naftowej, paliw i magazynowaniem ropy. W grupie kapitałowej jest też OLPP, którego właścicielem 100 proc. udziałów jest PERN. Ta spółka zajmuje się magazynowaniem paliw. W całej Polsce funkcjonuje 19 baz – tłumaczył Miland.

Przyznał, że pomimo tego, iż oba te przedsiębiorstwa od dłuższego czasu działają w jednej drużynie, to jednak rozdzielenie organizacyjne wydało się już niefunkcjonalne. - Połączenie tych firm jest niezbędne, bo potencjały się uzupełniają, nie jesteśmy dla siebie konkurencją – mówił.

Zaznaczył, że 3 stycznia te firmy już będą razem. - Jesteśmy po złożeniu wniosku do KRS, czekamy tylko na decyzję - przypomniał Miland.

Widocznym efektem połączenia będą zdolności inwestycyjne. - Przed nami jest bardzo dużo rzeczy do zrobienia. Przede wszystkim budowa pojemności magazynowych na ropę naftową i paliwa, bo jest na to wielkie zapotrzebowanie. Polskie rafinerie sprowadzają różnego rodzaju ropy, robią ich mieszanki i to wszystko trzeba gdzieś trzymać – tłumaczył.

Nie tylko polskie rafinerie chcą magazynować ropę naftową. - Zapewniamy również dostawy ropy do 2 niemieckich rafinerii – mówił gość.

- Zdecydowaliśmy, że budujemy nowe pojemności w Gdańsku, który staje się nowym centrum przeładunków ropy naftowej -dodał.

Gość zdradził, że rozważana jest potrzeba rozbudowania Rurociągu Pomorskiego, który łączy Płock z Gdańskiem. - Jedna nitka przesyła ropę naftową z kierunku wschodniego, przez Płock do rafinerii Lotosu. Przesyłana jest również ropa z morza w kierunku Płocka. Wzrastające zapotrzebowanie na różne gatunku ropy sprawiają, że ten rurociąg staje się coraz bardziej istotny w naszym systemie. Druga nitka zapewniłaby pełną elastyczność i zapas na wypadek awarii. Ta decyzja będzie podejmowana w najbliższym czasie – zdradził.

- Nie ma co ukrywać, że to jest dosyć drogie i trudne w naszych warunkach. Ustawa, która by pozwalała budować infrastrukturę liniową szybciej (jak specustawa w gazownictwie) ułatwiłaby działania. Nie chcemy być ofiarami długotrwałych procedur – dodał.

Miland podkreślił, że projekt Odessa-Brody-Płock cały czas jest, nie został zaniechany. - Nawet działania na istniejącej infrastrukturze mogą być elementami tego projektu – mówił.

- Jeśli chodzi o budowę odcinka południowego, czyli połączenia systemu ukraińskiego z polskim, jeszcze jesteśmy w fazie przygotowań dokumentów inwestycyjnych. Decyzji nie ma. Jeśli nie będzie jednoznacznych deklaracji klientów, ciągle będziemy w fazie przygotowania, a nie realizacji – dodał.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA