fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rodzina

Nie każdy rodzic odpowie za porwanie - wyrok SN

Flickr
Do trzech lat więzienia można dostać za uprowadzenie dziecka. Wyrok nie grozi rodzicom, którzy mają pełną władzę rodzicielską – przesądził Sąd Najwyższy.

Podjęta uchwała głosi: dopóki rodzice mają pełnię praw rodzicielskich, nie mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności z art. 211 kodeksu karnego, tj. za uprowadzenie dziecka.

To ważne dla sądów orzeczenie, bo do tzw. porwań rodzicielskich dochodzi niestety coraz częściej. Rodzice po rozstaniu walczą o maluchy wszelkimi sposobami, także bezprawnymi. Część spraw kończy się przed sądem. Oto przykład jednej z nich, która trafiła aż do Sądu Najwyższego.

Zabrał dzieci i nie oddał

Najpierw jednak w listopadzie 2016 r. do Sądu Rejonowego w Częstochowie wpłynął akt oskarżenia przeciwko Andrzejowi K.

Mężczyźnie zarzucono dokonanie przestępstwa z art. 211 kodeksu karnego, tj. uprowadzenia dzieci. Mężczyzna zatrzymał je wbrew woli matki. Taki stan trwał blisko dwa lata.

Dwa lata wcześniej Sąd Okręgowy w Częstochowie orzekł separację pary, a miejsce zamieszkania dwójki małoletnich ustalił w miejscu dotychczasowego zamieszkania stron. Ojciec miał zabierać dzieci co drugi weekend. Po jednym z takich pobytów nie oddał ich matce. Przestał też reagować na wezwania matki do wydania dzieci.

Postanowieniem Sądu Okręgowego w Częstochowie w trybie zabezpieczenia zobowiązano ojca do wydania dzieci w ciągu trzech dni. Kiedy i to nie pomogło, zlecono kuratorowi sądowemu przymusowe odebranie dzieci. Próba nie powiodła się. Stan taki trwał do uprawomocnienia się wyroku rozwodowego, do którego doszło w styczniu 2018 r., rozwiązującego małżeństwo. Mężczyzna został uznany za wyłącznie winnego rozpadu małżeństwa oraz pozbawiono go władzy rodzicielskiej. Wówczas wydał dzieci matce.

Sąd rejonowy, do którego trafiła sprawa karna mężczyzny o uprowadzenie, uniewinnił go od zarzucanego mu czynu. Uznał bowiem, że nie może być winny uprowadzenia własnych dzieci, bo jego władza rodzicielska w tamtym czasie nie była ograniczona.

Faktycznie, oskarżonego nie pozbawiono władzy rodzicielskiej, nie miał jej też ograniczonej ani zawieszonej.

Apelacje od wyroku wywiedli prokurator oraz pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej – matki dzieci. Ich zdaniem mężczyzna powinien odpowiadać z art. 211 k.k., czyli za uprowadzenie dzieci.

Sprawa wymaga zasadniczej wykładni

Przystępując do rozpatrzenia apelacji, Sąd Okręgowy w Częstochowie doszedł do wniosku, że w sprawie mężczyzny potrzebna jest pomoc Sądu Najwyższego. W uzasadnieniu skierowania pytania prawnego sąd twierdził, że zagadnienie, z którym się zwraca, nie jest jednolicie rozwiązywane w orzecznictwie, a przede wszystkim w doktrynie. Dlatego też jego zdaniem wymaga ono zasadniczej wykładni ustawy.

Pytanie prawne częstochowskiego sądu do SN brzmiało: czy podmiotem przestępstwa określonego w art. 211 k.k. może być rodzic dziecka posiadający nad nim władzę rodzicielską?

SN uznał, że nie może. Choć odpowiedzi nie udzielił, to wydał postanowienie, w którym wskazał, że rozstrzygnięcie zabezpieczenia powództwa należy rozumieć dosłownie.

Bez zgody

Z porwaniem rodzicielskim mamy do czynienia w sytuacji, w której jedno z rodziców wywozi dziecko za granicę Polski lub zatrzymuje je poza granicami kraju. Porwanie rodzicielskie odbywa się bez woli i wiedzy drugiego rodzica, najczęściej pod pretekstem krótkotrwałego wyjazdu lub pobytu.

Fundacja ITAKA od lat zajmuje się takimi porwaniami. Jakie są ich przyczyny?

Niewiedza, chęć zemsty (na byłym partnerze/partnerce), nieumiejętność porozumienia: w kwestii podziału władzy rodzicielskiej, miejsca/kraju zamieszkania, czy ucieczka przed przemocą psychiczną lub fizyczną.

Przykładowe formy przemocy wobec dziecka to uniemożliwianie kontaktu z drugim rodzicem; tłumaczenie, że drugi rodzic nie żyje; wmawianie, że drugi rodzic już nie kocha; zmuszanie do używania nowego imienia i nazwiska, do niewyjawiania prawdziwych danych czy izolacja od najbliższych, przyjaciół, szkoły/przedszkola itp.

ITAKA traktuje dzieci porwane przez jedno z rodziców jako dzieci zaginione. Za zgodą zgłaszającego zaginięcie rodzica wizerunek dziecka jest publikowany na stronie zaginieni.pl oraz rozpowszechniany w mediach.

W przypadku uprowadzenia dziecka przez jedno z rodziców pojawiają się skomplikowane kwestie prawne. Wtedy do dyspozycji rodziców, którzy pragną odzyskać kontakt z dzieckiem, są prawnicy Fundacji ITAKA. Doradzają oni, jakie kroki podjąć, pomagają w tworzeniu odpowiednich wniosków i pism, podpowiadają korzystne rozwiązania.

Sygnatura akt: I KZP 7/19

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA