fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rodzina

Rodzic może się stać kidnaperem w czasie procesu

Fotolia
Uprowadzenia rodzicielskiego dopuszcza się nie tylko rodzic, którego władza rodzicielska została ograniczona definitywnym orzeczeniem sądowym, ale i ten, którego władzę nad dzieckiem ograniczono w postanowieniu zabezpieczającym – uznał SN.

Zgodnie z art. 211 kodeksu karnego kto wbrew woli osoby powołanej do opieki lub nadzoru uprowadza lub zatrzymuje małoletniego poniżej lat 15, podlega karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy do lat pięciu. Dotychczas uznawano, że przepis pozwala ukarać rodzica, który przetrzymuje dziecko mimo prawomocnego wyroku ograniczającego jego pieczę nad potomstwem. W sprawach w toku sprawa nie była oczywista.

Czytaj też:

– Judykatura stała na stanowisku, że samo postanowienie o zabezpieczeniu pieczy nad dzieckiem i nakazanie jego wydania uprawnionemu nie wystarczy do skazania rodzica z art. 211 k.k. Dodatkowo bowiem konieczne jest takie uregulowanie sprawowania pieczy na dzieckiem przez rodzica uprawnionego, które wytwarzałoby stan porównywalny z ograniczeniem władzy rodzicielskiej drugiego – wyjaśnia adwokat Katarzyna Majkowska, partner w kancelarii Krüger & Partnerzy

Jej zdaniem wyrok SN z 14 lutego 2019 r. może to zmienić. SN przyszło rozpoznawać kasację dotyczącą Zbigniewa K. Mężczyzna wbrew woli matki i zabezpieczeniu o kontaktach – w którym uznano, że może widywać się z dziećmi tylko w miejscach publicznych i przy udziale kuratora – przetrzymywał u siebie małoletniego syna. Rozpoznający sprawę w pierwszej instancji sąd rejonowy uznał, że K. dopuścił się przestępstwa z art. 211 k.k. Inaczej podszedł do sprawy sąd okręgowy, uniewinniając mężczyznę. Na mocy wyroku SN będzie ją jednak musiał rozpoznać ponownie.

– Sąd Najwyższy wyraził przekonanie, że powierzenie w orzeczeniu jednemu z rodziców pieczy nad małoletnim dzieckiem, jako podstawowego atrybutu władzy rodzicielskiej, w praktyce ogranicza władzę drugiego z nich. Jednocześnie dopuścił możliwość takiej interpretacji w postępowaniu zabezpieczającym –wskazuje mec. Majkowska, która brała udział w rozprawie przed SN.

W jej ocenie taka interpretacja może się przyczynić do lepszego niż dziś egzekwowania postanowień o kontaktach z dziećmi wydawanych w trakcie postępowań rozwodowych (które zazwyczaj trwają wiele lat).

– Skazanie rodzica, który nie stosuje się ani do orzeczenia definitywnego, ani do postanowienia o zabezpieczeniu rozstrzygającego o władzy rodzicielskiej nad małoletnim dzieckiem, jest elementem prewencji generalnej i zmniejsza jednocześnie poczucie bezkarności sprawców – podkreśla prawniczka.

Wyrok SN z 14 lutego 2019 r., sygnatura akt: V KK 42/18

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA