fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ranking szpitali

Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych pomoże w pracy nad jakością w szpitalach

Coraz więcej polskich szpitali dostrzega wagę tematu bezpieczeństwa, wdrażając u siebie nowoczesne procedury, uzyskując akredytacje i certyfikaty
123RF
Temat bezpieczeństwa pacjenta to jeden z priorytetów Unii Europejskiej. Szacuje się, że w szpitalach Unii Europejskiej 8–12 proc. pacjentów doświadcza zdarzeń niepożądanych związanych z opieką medyczną.

Mimo to w Polsce ta tematyka jest marginalizowana. W wielu szpitalach zdarzenia niepożądane są rzadko zgłaszane, a co za tym idzie – nie są wprowadzane korekty działań, które uchroniłyby pacjentów, lekarzy i szpitale przed ich powtórzeniem. W promowanie jakości w szpitalach od lat angażuje się lider na rynku ubezpieczeń medycznych, Grupa PZU. Planuje w najbliższych latach, wspólnie ze szpitalami, które przystąpią do jej Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych, podnieść jakość usług medycznych, a jednocześnie pozwolić członkom na redukcję składek ubezpieczeniowych.

Ryzyko nie do uniknięcia

Zapewnienie możliwie najwyższego bezpieczeństwa leczonym pacjentom to jedno z głównych wyzwań systemu ochrony zdrowia. Postęp medyczny, nowoczesne technologie, farmaceutyki, urządzenia i coraz lepsze warunki lokalowe nie są w stanie uchronić pacjentów przed ryzykiem wystąpienia zdarzeń niepożądanych. Niezbędne są też rozwiązania systemowe dotyczące całej służby zdrowia, działania edukacyjne, które w połączeniu wpłyną na poprawę bezpieczeństwa pacjentów.

– Jakość i bezpieczeństwo leczenia już dawno zostały uznane za kluczowe – mówi dr Paulina Miśkiewicz, dyrektor Biura Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w Polsce. – W 2004 roku WHO rozpoczęła inicjatywę Światowy Sojusz na rzecz Bezpieczeństwa Pacjentów, działając na mocy rezolucji Światowego Zgromadzenia Zdrowia z 2002 roku, która wzywała WHO i państwa członkowskie do zwrócenia szczególnej uwagi na problemy związane z bezpieczeństwem pacjentów i podjęcia konkretnych działań w tym kierunku, przede wszystkim w zakresie przeciwdziałania i zwalczania występowania zakażeń wewnątrzszpitalnych, w tym zwalczania antybiotykoodporności i promocji higieny rąk oraz promowania okołooperacyjnej karty kontrolnej.

Niestety, zdaniem praktyków sytuacja w szpitalach nie sprzyja rejestracji i analizie zdarzeń niepożądanych

– Brakuje fachowców wyspecjalizowanych w tej dziedzinie, a także efektywnych narzędzi analitycznych – ocenia dr Paweł Grzesiowski, przewodniczący Stowarzyszenia Higieny Lecznictwa. – Personel medyczny nie jest przygotowany do zgłaszania powikłań i zdarzeń niepożądanych, ponadto obawia się konsekwencji.

Mimo to coraz więcej polskich szpitali dostrzega wagę tematu bezpieczeństwa, wdrażając u siebie nowoczesne procedury, uzyskując akredytacje i certyfikaty.

– Od kilku lat monitorujemy zdarzenia niepożądane, analizujemy problemy i źródła ich powstawania. Nie zamiatamy spraw pod dywan – zapewnia dyrektor Joanna Szymankiewicz-Czużdaniuk z Miejskiego Szpitala Zespolonego w Olsztynie. – Takie podejście zyskuje coraz więcej zwolenników, mimo że pokonanie oporów kadry medycznej wymaga z jednej strony edukacji, z drugiej podejmowania trudnych decyzji.

– Widzę dużą szansę we wprowadzaniu w Polsce unormowań dotyczących rejestracji zdarzeń niepożądanych. To będzie na dłuższą metę wspierało budowanie jakości. Sam przekonałem się, że aby to robić, trzeba czasem zdecydować się na zmiany personalne w szpitalu – przyznaje dyrektor Andrzej Mielcarek z Samodzielnego Publicznego Szpitala Wojewódzkiego w Zamościu.

Informacja już na etapie studiów

Bez wątpienia monitorowanie sytuacji bezpieczeństwa w opiece, w tym raportowanie działań niepożądanych, wpływa długofalowo na poprawę bezpieczeństwa pacjentów. Jednym ze sposobów podnoszenia jakości usług, a także zwiększania bezpieczeństwa pacjentów, są szkolenia, i to już na etapie studiów.

– Dzięki współpracy nawiązanej z Polskim Towarzystwem Medycyny Ubezpieczeniowej wspólnie opracowaliśmy program zajęć fakultatywnych dla studentów – mówi prof. dr hab. n. med. Mirosław Wielgoś, dziekan I Wydziału Lekarskiego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. – Studenci zapoznają się z problematyką medycyny ubezpieczeniowej. Pokazujemy im skalę problemów w codziennym funkcjonowaniu lekarza.

Zdaniem prof. Wielgosia te zajęcia fakultatywne zyskały popularność, a kolejne uczelnie pracują nad wprowadzeniem ich do programów zajęć fakultatywnych. Następnym krokiem byłoby wprowadzenie regularnych zajęć dla wszystkich studentów.

– Jesteśmy teraz na etapie zmiany programów nauczania, więc być może warto byłoby znaleźć miejsce dla tego typu działań – dodaje prof. Wielgoś.

Innym czynnikiem niezbędnym w szpitalu jest skrupulatnie prowadzona dokumentacja medyczna. Może ona mieć kluczowe znaczenie w przypadku wniosków pacjenta o odszkodowanie.

– Spotykając się z szefami szpitali w całej Polsce, widzę, że świadomość tego jest coraz wyższa – ocenia dr Piotr Daniluk kierujący zespołem medycznej oceny ryzyka w PZU SA. – Brak zgodności procedur z dokumentacją medyczną to często powód tego, że szpital pozbawia się szans w ewentualnym sporze sądowym.

Dlatego w placówkach szpitalnych kładzie się na to coraz silniejszy nacisk.

– Tworzenie dokumentacji medycznej to zajęcie czasochłonne, dlatego jeśli tylko można, wspieramy lekarzy poprzez sekretarki medyczne, które pomagają w prowadzeniu dokumentacji tak, by wysokiej klasy specjalista mógł przede wszystkim leczyć – mówi dyrektor Andrzej Mielcarek z Zamościa.

Sposób na obniżenie kosztów

Świadomość lekarzy w tym zakresie rośnie, często sami domagają się wprowadzenia rozwiązań, które zredukują ryzyko – w interesie pacjentów i swoim.

Nacisk na podnoszenie jakości świadczonych usług może dać także inne profity, w postaci obniżenia kosztów składek ubezpieczeniowych placówek.

– Założone przez nas Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych pozwala działać dwutorowo – przekonuje prezes zarządu PZUW Rafał Kiliński. – Z jednej strony szpitale członkowskie otrzymują możliwość obniżenia składki ubezpieczeniowej od odpowiedzialności cywilnej, z drugiej poprzez współpracę, rejestrację zdarzeń niepożądanych, wprowadzanie w związku z nimi nowych procedur podnoszą jakość usług, budując też swoją konkurencyjność i atrakcyjność dla pacjentów.

– To cenna inicjatywa – komentuje prof. Mirosław Wielgoś. – Wytworzy się dodatkowy mechanizm ubezpieczania placówek medycznych. Pozwoli on z jednej strony ograniczać szpitalom wydatki na ubezpieczenia, z drugiej zachęci je do pracy nad redukcją zagrożeń. A to jest kluczowe w procesie leczenia pacjentów.

Korzyści szpitali związane z członkostwem w TUW

- Wsparcie merytoryczne w zakresie projektowania i realizowania działań poprawiających bezpieczeństwo pacjentów

- Zwiększenie bezpieczeństwa pacjenta dzięki pracom nad nowymi procedurami

- Minimalizacja ryzyka zdarzeń niepożądanych podczas diagnostyki i terapii

- Wsparcie merytoryczne i prawne w zakresie proaktywnej likwidacji ewentualnych roszczeń

- Wsparcie merytoryczne rady naukowej w zakresie planowania standardów świadczenia efektywnej i bezpiecznej opieki medycznej

- Proponowanie wsparcia w komunikowaniu sytuacji kryzysowych

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA