fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Radcowie

Sąd Najwyższy ukarał radcę prawnego, który złamał zakaz wykonywania zawodu

Fotorzepa / Marian Zubrzycki
Trzy lata zawieszenia prawa do wykonywania zawodu to kara adekwatna dla radcy prawnego, który podobny zakaz już wielokrotnie łamał – uznał Sąd Najwyższy.

Sąd Najwyższy rozpoznawał kasację złożoną przez obrońcę radcy prawnego Bogusława C. znanego samorządowym pionom dyscyplinarnym i samemu Sądowi Najwyższemu. W czerwcu tego roku SN rozpoznawał już sprawę, której wspomniany prawnik był głównym bohaterem. Chodziło w niej o świadczenie pomocy prawnej w okresie zawieszenia w czynnościach zawodowych. Nie ujawniono, jakie wykroczenie dyscyplinarne było powodem zawieszenia.

Tym razem pion dyscyplinarny stołecznych radców dowiódł, że Bogusław C. w momencie, gdy zastosowano wobec niego zawieszenie na rok (od czerwca 2014 do czerwca 2015), pracował jako radca prawny i świadczył pomoc prawną. I nie była to drobnostka ani ciche doradzanie w murach kancelarii. W tym czasie bowiem mecenas Bogusław C. prowadził sprawę rozwodową: jako radca prawny chodził na rozprawy i przygotowywał pisma procesowe.

Radcowski sąd dyscyplinarny pierwszej i drugiej instancji skazał go na zawieszenie w czynnościach na trzy lata. Orzeczono wobec niego również zakaz sprawowania patronatu przez pięć lat.

Zawiedziony takim obrotem spraw radca postanowił zwrócić się do Sądu Najwyższego. W kasacji jego obrońca podkreślał między innymi, że wobec Bogusława C. zastosowano niewspółmiernie wysoką karę. Fakt, że prowadził sprawę, usprawiedliwiał natomiast m.in. lojalnością względem klientki i umową, jaką z nią zawarł.

Z taką argumentacja nie zgodził się obecny na sali rozpraw zastępca głównego rzecznika dyscyplinarnego Krajowej Izby Radców Prawnych, który wskazał, że podane uzasadnienie jest infantylne. Przedstawiciel samorządu radcowskiego zaznaczał, że Bogusław C., będąc lojalny względem klientki, powinien raczej poinformować ją o tym, że jest zawieszony, a gdyby ona zaakceptowała taką sytuację, C. mógłby jej doradzać tylko jako zwykły pełnomocnik niebędący adwokatem ani radcą.

W ocenie zastępcy rzecznika dyscyplinarnego radca prawny, ukrywając fakt zawieszenia w prawie do wykonywania zawodu, postąpił lekceważąco także wobec sądu, przed którym występował.

Sąd Najwyższy nie miał wątpliwości, że orzeczona kara była słuszna i adekwatna.

– Kara zawieszenia wykonywania zawodu radcy prawnego jest jedną z najsurowszych. Nie ulega jednak wątpliwości, że to zawód szczególnego zaufania – podkreślał Paweł Czubik, sędzia sprawozdawca, uzasadniając wydane orzeczenie.

Kasacja została więc oddalona jako oczywiście bezzasadna.

Sygnatura akt: II DSI 35/19

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA