fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Radcowie

Raport Konkurencyjność jednoosobowych i małych kancelarii radców prawnych

Adobe Stock
Lojalny klient, rzetelność i praktyczne porady to wciąż klucz do sukcesu na prawnym rynku.

„Konkurencyjność jednoosobowych i małych kancelarii radców prawnych. Diagnoza i prognoza" – to tytuł badania, jakie wśród radców prawnych przeprowadzili naukowcy z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu na zlecenie Krajowej Izby Radców Prawnych. Wyłania się z niego obraz prawnika zadowolonego z obranej ścieżki zawodowej, któremu jednak przyszło prowadzić działalność w czasach trudnych dla zawodów prawniczych.

Od ponad dziesięciu lat obserwujemy bowiem m.in. intensywny wzrost liczby przedstawicieli tych zawodów, natomiast zapotrzebowanie na ich usługi proporcjonalnie nie wzrasta. Z coraz większym rozmachem działają za to kancelarie doradztwa prawnego.

Powoli zmienia się również model klienta firm prawniczych, który staje się bardziej dojrzały i ma lepszą świadomość prawną. Do tego prawnicy muszą zdać sobie sprawę, że świadczą usługi w dobie rozwiniętego marketingu, internetu i nowych technologii.

Rosnąca presja konkurencji

Samorząd radców chciał się dowiedzieć, jak w tym świecie radzi sobie większość jego członków: tych prowadzących jednoosobowe lub małe kancelarie prawne, działające w całym kraju i obsługujące przede wszystkim klientów indywidualnych oraz małe przedsiębiorstwa.

Okazało się, że wpływ na postrzeganie przez kancelarie radcowskie własnej pozycji na tym rynku zależy od wielkości miejscowości siedziby kancelarii, roku jej założenia, jak również od liczby zatrudnionych w niej prawników.

„Uczestnicy badania prowadzący działalność w miejscowościach liczących do 100 tys. mieszkańców postrzegają swoją pozycję konkurencyjną lepiej niż prowadzący działalność w miejscowościach powyżej 100 tys. mieszkańców. Wynika to prawdopodobnie z faktu, że w większych miastach konkurencja jest znacznie większa" – czytamy w raporcie, który przygotowano pod kierownictwem dr. Marka Gnusowskiego z UE w Poznaniu.

Zdecydowanie najczęściej swoją pozycję jako bardzo dobrą lub dobrą postrzegały kancelarie prawne założone do 2005 roku. Ze swej pozycji zawodowej bardziej niż inni zadowoleni byli również ci, którzy nie działali w pojedynkę, lecz z dwoma czy pięcioma innymi prawnikami na pokładzie.

Co ciekawe, mimo wysokiej konkurencyjności na rynku usług prawnych prawie dwie trzecie uczestników badania przewiduje, że za pięć lat pozycja rynkowa ich kancelarii będzie lepsza niż obecnie.

Co natomiast dziś utrudnia prowadzenie działalności prawnikom z niebieskimi żabotami? Ponad 25 procent z nich nie dostrzega właściwie żadnych przeszkód.

Pozostali za największą barierę uznają „presję konkurencyjną" ze strony innych kancelarii prawnych oraz doradców bez aplikacji (na to utyskiwali przede wszystkim przedstawiciele kancelarii z mniejszych miejscowości).

Na dalszej pozycji znalazł się niedostateczny popyt na usługi czy wysokie koszty zatrudniania pracowników (więcej grafika).

„Relatywnie największe bariery napotykają kancelarie założone w latach 2015–2017, które częściej niż inne grupy odczuwają presję konkurencyjną ze strony innych kancelarii lub doradców, odczuwają zjawisko niedostatecznego popytu i konieczności walki o klientów, napotykają bariery wejścia na rynek, ograniczone możliwości wyróżniania swojej oferty czy też ograniczenia lokalowe" – wyliczono w raporcie.

Nie dziwi to Włodzimierza Chróścika, dziekana Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie. – Pamiętam, że gdy sam stawiałem pierwsze kroki jako radca prawny, pewien starszy kolega powiedział mi, że dobrze to będzie po siedmiu latach prowadzenia działalności. Tak też się stało. Po takim czasie działalność kancelarii nabiera tempa, rozmachu, a sama kancelaria zaczyna zyskiwać renomę wśród klientów – komentuje szef stołecznych radców.

Zdaniem mecenasa Chróścika trudności w odnalezieniu się na rynku młodych prawników nie można bezpośrednio wiązać z otwarciem zawodów prawniczych.

– Twierdzenie, że osoby, które napotykały bariery w pierwszym okresie swojej działalności, są „ofiarami" otwarcia zawodu, byłoby zbyt daleko idącym uproszczeniem. To prawda, że w ostatnich kilku latach podwoiła się liczba radców prawnych, ale nie to jest głównym źródłem problemów nowych radców. Proszę pamiętać, że osoby fizyczne wciąż jeszcze mają niską świadomość prawną – akcentuje Chróścik.

Podczas badania profesjonalni pełnomocnicy pytani byli również o to, jaka jest ich recepta na skuteczne pozyskiwanie klientów. Tu odpowiedź nie była zaskoczeniem. Za najbardziej istotne uznano czynniki o charakterze jakościowym.

Grunt to solidność

„Trzy najważniejsze czynniki zarówno obecnie, jak i za pięć lat to: rzetelność, umiejętność udzielania praktycznych porad oraz umiejętność wzbudzania zaufania. Ogólnie stwierdzić więc można, że dla respondentów najważniejsze były czynniki należące do szeroko pojmowanej solidności świadczenia usług, czyli zdolności usługodawcy do zrealizowania obiecanej usługi we właściwy sposób i na obiecanym poziomie – dokładnie, solidnie, niezawodnie, rzetelnie i na czas" – czytamy w raporcie.

Jednak najwięcej nowych zleceń prawnicy zyskują dzięki poleceniu ich usług przez zadowolonych klientów. Ten trend nie zmienia się od lat. W tej kwestii ważna jest również renoma danej kancelarii.

Trwałe relacje zawsze w cenie

– 2/3 uczestników badania słusznie też uznało za najskuteczniejszy sposób konkurowania budowanie trwałych relacji z klientami, celem działania każdej kancelarii powinno być bowiem zbudowanie zyskownego portfela lojalnych klientów. Podstawowym błędem popełnianym przez prawników jest niezauważanie tzw. efektu dziurawego wiadra, kiedy celem staje się ciągłe poszukiwanie nowych klientów, a zbyt mała dbałość o dotychczasowych, co powoduje ich odejście – zauważa Maciej Bobrowicz, prezes Krajowej Izby Radców Prawnych.

Co istotne, uczestnicy badania dostrzegli, że w ciągu pięciu lat wzrosnąć może znaczenie czynników dotyczących działań marketingowych i działalności kancelarii w internecie (promocja w mediach społecznych czy też prowadzenie bloga). Pojawiły się również rekomendacje, by stawiać na specjalizację.

Jako dochodowe w przyszłości wymieniono praktyki związane z prawem dotyczącym internetu, nowych technologii, a także prawa własności intelektualnej i autorskiego.

Zdaniem uczestników badania na znaczeniu zyskają również specjalizacje w prawie międzynarodowym, restrukturyzacjach, fuzjach i przejęciach, obsłudze handlu elektronicznego (e-commerce), a także w prawie dotyczącym ochrony środowiska i odnawialnych źródeł energii.

Według prognozy zmaleje zaś rola specjalizacji w prawie gospodarczym, cywilnym, karnym, podatkowym, medycznym, rodzinnym, administracyjnym, budowlanym czy finansowym.

O wnioskach płynących z badania będzie również mowa podczas debaty „Jak mogą konkurować jednoosobowe i małe kancelarie radców prawnych", którą będzie można obejrzeć już dziś o godzinie 12 na www.kirp.pl i www.rp.pl. Patronat nad wydarzeniem objęła „Rzeczpospolita".

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA