fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rachunkowość

Obowiazki sprawozdawcze firm - biurokracja już cyfrowa, ale nadal uciążliwa

Adobe Stock
Postęp techniczny tylko nieznacznie zmniejszył obowiązki sprawozdawcze polskich firm.

Średniej wielkości polska firma musi wysłać rocznie do różnych urzędów 208 różnych formularzy, druków i sprawozdań. Tak policzyła firma audytorsko-doradcza Grant Thornton (GT). Wyniki raportu, zaprezentowane na wspólnej konferencji z Konfederacja Lewiatan, wskazują, ze przez ostatnie pięć lat ta sprawozdawcza biurokracja niewiele się zmniejszyła.

Dziś duża firma zatrudniająca 250 i więcej pracowników wysyła w ciągu roku do różnych instytucji (NBP, GUS, administracja skarbowa i inne) średnio 314 różnych dokumentów. W przypadku firm mniejszych (50-249 pracowników) ta liczba wynosi 208, a w przypadku małych (10-49 osób) – to 192 dokumenty. To dane z 2019 roku.

Autorzy raportu porównali te liczby do danych z 2014 roku i okazało się, że nastąpił spadek, choć niewielki. Najwięksi przedsiębiorcy wysyłają o 18 proc. mniej dokumentów, mali tylko o 5 proc. mniej, ale już w przypadku średnich firm ten wskaźnik się w ogóle nie zmienił.

- Wraz z postępem technicznym papierologia się nieco zmniejszyła, a wiele dokumentów, np. do NBP jest wysyłanych cyfrowo – przyznaje Marcin Diakonowicz, partner w dziale audytu Grant Thornton. Jednak podkreśla on, że obowiązki sprawozdawcze nałożone na firmy są wciąż zbyt duże. W wielu przypadkach dane składane do różnych urzędów powtarzają się. – Być może warto by stworzyć jakąś centralną instytucję zbierania danych od firm. To mogłoby zredukować sprawozdawczość – mówi ekspert.

Na razie jednak na taka centralizację się nie zanosi, a instytucje domagają się wielu danych na zapas, choć później nie zawsze je wykorzystuje. Tak sugeruje Monika Smulewicz z GT i obrazuje to przykładem dotyczącym ZUS. – Do tej instytucji już od dawna przedsiębiorcy raportują przychody, ale gdy pracownik odchodzi na emeryturę, to pracodawca musi i tak ponownie udokumentować jego zarobki – zauważa ekspertka.

Zastrzeżenia Lewiatana i GT dotyczą też sprawozdawczości podatkowej. Obecnie bowiem w wielu firmach trwają przygotowania do wprowadzenia z początkiem kwietnia nowego systemu raportowania VAT, zawierającego znacznie więcej danych, niż dzisiejsze pliki JPK_VAT.

– Wprowadzono ten obowiązek ze zbyt krótkim vacatio legis, co powoduje duże zamieszanie i koszty np. w branży motoryzacyjnej – zauważył Maciej Witucki, prezydent Lewiatana. Według niego, właśnie w takich branżach, gdzie występuje wielu poddostawców towarów i usług, wprowadzanie nowych rodzajów sprawozdawczości może powodować najwięcej zamieszania. – Dlatego jeśli mówi się o „uszczelnianiu" systemu podatkowego i płynących z tego korzyściach, to trzeba uczciwie pokazać korzyści netto, po odliczeniu kosztów rozbudowanej sprawozdawczości – stwierdził Witucki.

Eksperci GT i Lewiatana zwrócili też uwagę na niejasności wokół niektórych obowiązków sprawozdawczych. Wyminili np. tegoroczne kłopoty z deklaracją PIT-11, gdzie przez dłuższy czas nie było jasne, jak deklarować zwolnione z podatku dochody osób do 26. roku życia.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA