fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rachunkowość

Sprawozdania finansowe: kto nie ma XML, jest wykluczony

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Odczytywanie oryginałów sprawozdań finansowych spółek może być niedostępne bez specjalnego oprogramowania.

Od października ub.r. ustawa o rachunkowości wymaga, by sprawozdania finansowe były sporządzane w formie elektronicznej. Jednak format takiego sprawozdania to XML. Dokumentu sporządzonego w tym formacie nie odczyta zatem komputer wyposażony jedynie w zwykły biurowy pakiet oprogramowania. Konieczny jest swoisty dekoder, czyli oprogramowanie specjalistyczne umożliwiające przeglądanie lub edycję plików w formacie XSD (XML Schema Definition).

Niestety, wraz z nałożeniem tego obowiązku przez państwo zobowiązane do składania sprawozdań spółki nie dostały bezpłatnego oprogramowania zatwierdzonego przez rządową instytucję. Tak było przy innych okazjach elektronizacji rozliczeń, np. gdy wprowadzano obowiązek składania raportów o sprzedaży dla celów podatku od towarów i usług. Oprogramowanie dla celów składania plików JPK_VAT można było nieodpłatnie pobrać ze strony Ministerstwa Finansów. Podobnie jest z internetowymi rozliczeniami PIT dla przeciętnego Kowalskiego – tu wystarczy ogólnie dostępne oprogramowanie Adobe oraz wtyczka z portalu podatkowego MF.

Za darmo dla małych

Resort finansów udostępnił w ten sposób bezpłatne oprogramowanie do obsługi sprawozdań jedynie dla spółek cywilnych i osób fizycznych, które składają swoje sprawozdania finansowe do szefa Krajowej Administracji Skarbowej. Dla tych, którzy składają sprawozdania finansowe do Krajowego Rejestru Sądowego, takiego udogodnienia nie przewidziano.

Jak sygnalizują czytelnicy „Rzeczpospolitej", taki stan może być utrudnieniem dla średnich firm oraz obsługujących je biur rachunkowych sporządzających sprawozdania. Koszty komercyjnego oprogramowania do odkodowania formatu XML to 2–10 tys. zł.

Problemu nie mają audytorzy. Polska Izba Biegłych Rewidentów kupiła takie oprogramowanie i udostępniła je swoim członkom.

Jednak takiej możliwości nie mają wszyscy inni zainteresowani sporządzeniem i odczytaniem sprawozdania. Chodzi nie tylko o przedsiębiorców, ale też np. o prywatnych inwestorów giełdowych czy po prostu o osoby prywatnie i zawodowo zainteresowane wynikami finansowymi przedsiębiorstw. Mogą to być np. dziennikarze piszący o gospodarce.

Bez wyjątków

Oczywiście jeśli dana firma opublikuje równolegle sprawozdanie w powszechnie dostępnej formie (np. pliku PDF), to każdy będzie mógł je odczytać. Jednak walor oryginału ma tylko plik w formacie XML. Tak przynajmniej można wnioskować z zestawu porad resortu dotyczących e-sprawozdań na stronie internetowej www.podatki.gov.pl/e-sprawozdania-finansowe.

Redakcja „Rzeczpospolitej" zapytała MF o to, czy bezpłatne oprogramowanie zostanie udostępnione w szerszym zakresie. Do chwili zamknięcia tego numeru nie otrzymaliśmy jednak odpowiedzi. Nieoficjalnie dowiadujemy się, że takiej możliwości nie będzie, a resort jest niechętny, by rekomendować konkretne oprogramowanie dostępne na rynku.

Wcześniej ministerstwo na swojej stronie internetowej już komentowało ten problem. „Brak udostępnionej przez Ministerstwo Finansów aplikacji nie zwalnia jednostek wpisanych do rejestru przedsiębiorców KRS z obowiązku sporządzenia sprawozdania finansowego w strukturze logicznej" – brzmiało wyjaśnienie.

Opinia dla „rzeczpospolitej"

Andrzej Karpiak, biegły rewident, członek Krajowej Rady Biegłych Rewidentów

Udostępnione przez MF bezpłatne oprogramowanie dla celów sporządzania sprawozdań finansowych ma zastosowanie tylko do wąskiej grupy przedsiębiorców, którzy nie składają sprawozdań d o KRS. Niestety, inne podmioty muszą używać oprogramowania komercyjnego. Nie jest to problemem dla większych firm. Wiele innych może się znaleźć w sytuacji swoistego wykluczenia. Przecież mogą być zainteresowane odczytaniem oryginałów sprawozdań, a inwestycja w takie oprogramowanie może się okazać dla nich zbyt kosztowna. Nie powinno się wymagać od obywateli, by z własnej kieszeni finansowali obowiązki narzucone przez państwo. Przydałoby się zatem oprogramowanie udostępnione i autoryzowane przez resort finansów, by wszyscy interesariusze zyskali pewność, że dane są odczytywane we właściwy sposób.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA