fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

RADAR Przemysł obronny

Zbrojeniówka ucieka przed kryzysem

155 mm samobieżna haubica KRAB. Fot./HSW
Największe polskie fabryki broni wprowadziły nadzwyczajne procedury sanitarne aby utrzymać planową produkcję. Na razie udaje im się szczęśliwie odpierać ataki koronawirusa.

Zarządy i załogi bardziej niż pandemii boją się jednak nadciągającego kryzysu w gospodarce i nieuchronnych cięć w wydatkach wojskowych. W branży nikt nie ma złudzeń, że państwo szukając oszczędności sięgnie po pieniądze MON. Tak było przecież zawsze, gdy trzeba było zasypywać dziury budżetowe Rzeczypospolitej.

Na razie wszędzie tam gdzie – jak w HSW wcześniej uruchomiono realizację zbrojeniowych kontraktów i w porę zakończono związane z nowymi zamówieniami inwestycje a także – co dziś ma kluczowe znaczenie – udało się zawczasu zgromadzić importowane krytyczne komponenty – linie technologiczne pracują bez zakłóceń. Można nawet powiedzieć, że obronne spółki mimo znanych słabości i ograniczeń w okresie zderzenia z epidemią radzą sobie zaskakująco dobrze.

HSW w pełnym biegu

W Hucie Stalowa Wola gdzie ulokowano największe , wielomiliardowe zamówienia na ciężką broń artyleryjską a także wymagające amerykańskie zlecenia na budowę wyrzutni rakietowych do Patriotów – sprawy idą  zgodnie z planem –zapewnia rzecznik huty Jowita Jajdelska. Także prace nad prototypem nowego bojowego wozu piechoty „Borsuk” bez szczególnych komplikacji weszły w HSW w fazę końcowych testów. Jeśli więc jakimś cudem  w przemyśle obronnym nie dojdzie do tąpnięcia,  nowy ciężki transporter wojsk lądowych, który już dawno powinien zastąpić przestarzałe „bewupy” rosyjskiej konstrukcji otrzyma zielone światło do seryjnej produkcji.

Jak ustalił Radar wyjątkowej mobilizacji załogi wielkiej artyleryjskiej zbrojowni z Podkarpacia towarzyszy szczególne przeświadczenie, że HSW – końcowy  integrator zamówionych przez armię systemów haubicznych Krab czy moździerzowych Rak musi za wszelką cenę utrzymać tempo jako lider projektowych konsorcjów  by  nie zawieść długiego łańcucha rodzimych poddostawców, zależnych od końcowego efektu pracy stalowowolskiej spółki.

120 mm moździerze samobieżne Rak. Fot./MON.

Antywirusowe procedury

To miedzy innymi dlatego po ogłoszeniu w kraju stanu epidemii, zatrudniającą dziś 800 pracowników hutę zmieniono antywirusowa fortecę: zakład jest niedostępny, działa ściśle według specjalnego sanitarnego reżimu.

– Wprowadziliśmy wszelkie środki ostrożności i procedury bezpieczeństwa zgodne z zaleceniami państwowych służb – tłumaczy rzecznik huty. Spółka zastosowała m. in. wszędzie tam gdzie to było możliwe elastyczne formy pracy, ograniczające ludziom czas przebywania na terenie zakładu,
czy też umożliwiające realizowanie zadań zdalnie, z domu.

W systemie trzeba było uwzględnić fakt, że część pracowników przebywa na urlopach wypoczynkowych, zwolnieniach lekarskich czy opiekuję się dziećmi. By chronić cenne kadry zarząd HSW podjął decyzję o rezygnacji z krajowych i zagranicznych wyjazdów  służbowych, bezpośrednie spotkania managerów zastąpiono wideo- i telekonferencjami.

Ograniczono do minimum przemieszczanie się pracowników po terenie zakładu łączni z zakazem korzystanie z wind. Pracownicy którzy najbardziej są narażeni na kontakt z osobami z zewnątrz. zostali wyposażeni w dodatkowe środki ochrony osobistej, a gdy tego  wymaga sytuacja także antyseptyczne kombinezony.

W specjalistycznych zespołach produkcyjnych, nowe procedury umożliwiają wprowadzenie elastycznego czasu pracy i rotacyjną wymianę niezbędnych fachowców. Udało się tak wydłużyć przerwę pomiędzy zmianami, aby pracownicy bez konieczności spotykania się mogli się bezpiecznie wymienić na stanowiskach. Oczywiście wszystkie osoby wchodzące na teren HSW S.A. są poddawane kontrolnemu pomiarowi temperatury. Nawet stan podgorączkowy (37 st. C) zamyka pracownikowi wstęp do firmy. W wielu miejscach zakładu umieszczono dozowniki  z płynem dezynfekującym. Jest on powszechnie dostępny, podobnie zresztą jak instrukcje i informacje dotyczące zasad utrzymania higieny i bioasekuracji.

Na razie myślą o zatrudnianiu

Jowita Jajdelska stanowczo zaprzecza, gdy pytamy o ewentualne redukcje załogi gdy gospodarka zwolni.

– Zwolnień nie mamy w planach. Przeciwnie. Po ustąpieniu zagrożenia epidemicznego HSW na nowo ruszy z procesami rekrutacyjnymi – zapewnia rzecznik HSW.

– Dzisiejsza HSW skupia się na implementowaniu  zaawansowanych technologii.  Realizujemy dostawy sprzętu wojskowego na potrzeby Sił Zbrojnych RP oraz prowadzimy kilka projektów badawczo-rozwojowych. Chcemy raczej zwiększyć moce produkcyjne i wydajność spółki.

Aby to osiągnąć niezbędni są pracownicy, a ich ochrona w tym trudnym czasie jest dla zarządu firmy priorytetem – dodaje.

Borsuk Fot./HSW

Radar ustalił, że podobnie jak w HSW także w innych zakładach trwa produkcyjna i antywirusowa mobilizacja.  W stołecznym PIT-Radwarze kontynuują rozkręconą już wiele miesięcy temu produkcję zestawów przeciwlotniczych Poprad i zamówionych przez armię dalekosiężnych stacji radiolokacyjnych „Odra”. Zakłady Mechaniczne Tarnów  planują dostawy zintegrowanego rakietowo artyleryjskiego systemu Pilica. W skarżyskim Mesko robią zakontraktowaną  jeszcze w końcu zeszłego roku kolejną partię amunicji i precyzyjne rakiety Piorun.

Także Przedsiębiorstwo Sprzętu Ochronnego Maskpol  od kilku tygodni koncentruje się na produkcji masek, półmasek, pochłaniaczy i filtropochłaniaczy oraz gogli ochronnych i kombinezonów na potrzeby służb medycznych i mundurowych – zapewnia w najświeższym, piątkowym oficjalnym komunikacie  kierowana  dopiero od kilkunastu dni przez kolejny, nowy zarząd Polska Grupa Zbrojeniowa.

Źródło: radar.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA