fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

RADAR NATO

Tomahawki wracają do wszystkich rodzajów sił zbrojnych

Odpalenie pocisku Tomahawk z wyrzutni umieszczonej na lądzie podczas testu 18 sierpnia. Fot./Departament Obrony Stanów Zjednoczonych.
Amerykanie przeprowadzili próbę pocisku manewrującego Tomahawk, który odpalono z wyrzutni naziemnej.

To bezsprzeczny pokaz możliwości Stanów Zjednoczonych po wycofaniu się z Układu o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych pośredniego zasięgu (INF).

W ramach testu umieszczono okrętową pionowa wyrzutnia rakietowa Mk. 41 VLS na terenie poligonu na wyspie San Nicolas w Kalifornii. Odpalony z niej pocisk Tomahawk, będący odmianą okrętowego LACM, przeleciał 500 km i trafił we wskazany cel. Zebrane podczas testu dane mają pozwolić na określenie przyszłych kierunków rozwoju pocisków manewrujących, które być może trafią do uzbrojenia wszystkich rodzajów amerykańskich sił zbrojnych.

Pociski manewrujące eksploatuje obecnie US Navy (na pokładach okrętów podwodnych, krążowników i niszczycieli), a także US Air Force.

W latach 80. Amerykanie zaprojektowali i wdrożyli do eksploatacji wersję BGM-109G Tomahawk, dla której przygotowano wyrzutnię na podwoziu kołowym do czterech pocisków. Jednostki takich pocisków stacjonowały m.in. w Wielkiej Brytanii, RFN, Belgii, Holandii i Włoszech. Lądowe Tomahawki zostały wycofane i zutylizowane do 1991 r. zgodnie z zapisami układu INF.

Źródło: radar.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA