fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

RADAR Modernizacja sił zbrojnych

Gen. Leon Komornicki: Obrona powietrzna bez fundamentów i dachu na głową

Odpalenie pocisku kierowanego AIM-120 AMRAAM z wyrzutni systemu NASAMS. Fot./Kongsberg.
Doświadczenie wojenne w zakresie uderzeń rakietowych i innych środków napadu powietrznego (samolotów, śmigłowców i bezpilotowych środków walki) pokazuje, że przeprowadzenie ich z zaskoczenia na początku konfliktu zbrojnego, w tym także zdobycie przez agresora panowania w powietrzu, to praktycznie nieunikniona prawidłowość w obronie państwa.
Jej świadomość w świetle strategii Bezpieczeństwa Narodowego 2020, powinna być podstawą realności rozważań, kalkulacji i działań w zakresie budowy powszechnej obrony państwa o walorach odstraszających i przeciwzaskoczeniowych, pozwalających tworzyć przewagę w systemie obronnym RP, tak by zagwarantować jej i siłom zbrojnym należytą odporność na tego typu zagrożenia militarne z powietrza.
Przewaga lub panowanie agresora w powietrzu spowoduje istotne ograniczenia, a nawet całkowite uniemożliwienie operacyjnego rozwinięcia Sił Zbrojnych RP, manewru wojskami operacyjnymi i środkami walki w operacji obronnej, a także wykonywanie regularnych zwrotów zaczepnych.
Uderzenia z powietrza głównie lotnicze, śmigłowców i bezpilotowych środków napadu powietrznego na wojska operacyjne, jak też pokazuje konflikt zbrojny w Górskim Karabachu i pozbawienie osłony powietrznej w marszu lub podczas zwrotu zaczepnego, grożą ich zniszczeniem. Tym samym, by zapewnić odporność państwa  i jego sił zbrojnych na te rodzaje zagrożeń z powietrza, niezbędną koniecznością jest zbudowanie w ramach powszechnej obrony, systemu obrony przed środkami napadu powietrznego składających się z następujących elementów:
  • powszechnej obrony przeciwlotniczej obejmującej szereg różnorodnych przedsięwzięć z zakresu maskowania i pozorowania taktycznego i operacyjnego oraz rozbudowy inżynieryjnej itp., dotyczących wojska i społeczeństwa (w ramach obrony cywilnej kraju);
  • poczynionego w czasie pokoju rozśrodkowania (rozproszenia) sił i środków obrony państwa oraz ich skrytego sposobu manewru w czasie kryzysu i w trakcie konfliktu zbrojnego;
  • obrony powietrznej (rakietowej, lotniczej, artylerii przeciwlotniczej, systemów obrony przeciwbezpilotowej, śmigłowców bojowych) i koncentracji wysiłków na obronie systemów kierowania obroną państwa i dowodzenia siłami zbrojnymi, infrastruktury krytycznej oraz na obronie (osłonie) wybranych rejonów i zgrupowań wojsk operacyjnych.
  • Obecny stan obrony państwa i społeczeństwa przed środkami napadu powietrznego jest jednym z najsłabszych jej elementów, który powoduje, że obrona ta dzisiaj jest pozbawiona „fundamentów” i przysłowiowego „dachu nad głową”.
    Ten stan wynika nie tylko z braku przygotowania psychologicznego i obronnego społeczeństwa oraz z braku odpowiednich ukryć dla ludności cywilnej, które to wartości stanowią fundament systemu obronnego państwa, ale jest to także pochodną nieprzystających do współczesnych środków napadu rakietowego i lotniczego, będących na wyposażeniu Wojska Polskiego przeciwlotniczych zestawów rakietowych krótkiego zasięgu KUB, OSA, NEWA. Zestawy te eksploatowane są w Wojsku Polskim 50 i więcej lat!
    Biorąc pod uwagę powyższe, ale także skalę i wielkość rosnących na współczesnym polu walki zagrożeń z powietrza, w tym szczególnie dla Wojsk Lądowych, które w operacji obronnej państwa odgrywają główną rolę, zachodzi pilna potrzeba uruchomienia jednego z głównych programu modernizacji Sił Zbrojnych pod nazwą „Narew”.
    Realizacja programu „Narew” ma zasadnicze znaczenie dla systemu obrony przeciwlotniczej Sił Zbrojnych i tym samym dla ich zdolności i gotowości bojowej w całości, oraz dla zdolności i gotowości bojowej wszystkich systemów walki i rodzajów uzbrojenia będących na uzbrojeniu Wojska Polskiego. Tym samym realizacja tego programu „Narew” jest ważniejsza dla gotowości  i zdolności SZ RP, niż program „Wisła”, którego realizacja została uruchomiona w 2019 roku.
    Pomimo, że dialog techniczny do programu „Narew” przeprowadzono w 2015 roku, to do dzisiaj nie zakończono fazy analityczno-koncepcyjnej i tym samym nie zdefiniowano wymagania w stosunku do zestawu rakietowego krótkiego zasięgu. Polska Grupa Zbrojeniowa już wtedy przystępując do dialogu technicznego, oceniła swoje zdolności techniczne oraz ryzyka i wyraziła gotowość do budowy tego zestawu rakietowego.
    Elementem dyskusyjnym stał się C2-sieciocentryczny system dowodzenia i kierowania ogniem zestawu. Także w przestrzeni publicznej często pojawiają się nieprawdziwe informacje, jakoby polski przemysł obronny nie jest w stanie zapewnić sieciocentryczności swoim narodowym systemem C2, a jedynie IBCS firmy Northrop Grumman jest to w stanie zagwarantować. Stawia się także niesłusznie pod wątpliwość gotowość integracji i współpracy naszego narodowego C2 z zestawami rakietowymi średniego zasięgu  „Wisła” wyposażonymi w system IBCS.
    Kłam tym nieuzasadnionym opiniom zadają wyprodukowane polskiej konstrukcji, nowoczesne systemy dowodzenia i kierowania ogniem rakiet, które zostały wdrożone i funkcjonują w SZ RP oraz w obszarze bezpieczeństwa powietrznego państwa. Tym przykładem jest między innymi otwarty system dowodzenia „Dunaj”, który wspiera realizację zasadniczych funkcji obrony powietrza, zapewnia stałą kontrolę przestrzeni powietrznej (monitoring), a także dowodzenia i kierowania lotnictwem, jednostkami WOPL oraz walki radioelektronicznej.  W szczególności system ten zapewnia zbieranie, przetwarzanie i zobrazowanie informacji o sytuacji powietrznej i jej dystrybucja do wszystkich autoryzowanych odbiorców różnych rodzajów sił zbrojnych, jak również wsparcie naprowadzania lotnictwa myśliwskiego oraz monitorowania misji lotnictwa taktycznego. System ten w latach 2006-2007 był prowadzony przez NATO w projekcie ACCS Alternative Study i został oceniony bardzo wysoko – jako jeden z trzech najlepszych tego typu systemów w Europie! Ponadto w 2019 r. MON zgłosiło go do kolejnego przeglądu NATO Air Command and Control Systems Analisys of Alternatives. Polski system został zakwalifikowany do III etapu, co świadczy o jego dojrzałej architekturze osiągniętej dzięki ciągłej pracy nad doskonaleniem systemu w bliskiej współpracy z użytkownikiem. Innym, bardzo istotnym rozwiązaniem w obronie przeciwlotniczej SZ RP jest SAMOC obiekt SDP-20, który jest stanowiskiem dowodzenia szczebla taktycznego (mieszanego zgrupowania przeciwlotniczych zestawów rakietowych) rozwiniętym na szczeblu brygady rakietowej i przeznaczonym do dowodzenia jednostkami WOPL (Ground Basced Air Defence – GBAD) w obszarach: operacyjnym, logistycznym i zabezpieczenia bojowego ( Force Protection – FP). System PRZELOT-SAMOC obejmuje również stanowiska dowodzenia rozwijane na szczeblu dywizjonu –SDP-ION.
    Na uwagę również zasługują i inne systemy dowodzenia, które są wdrożone i eksploatowane w SZ RP, takie jak ŁOWCZA/REGA dla obrony przeciwlotniczej Wojsk Lądowych, a także ŁEBA, TOPAZ, JAŚMIN, SZAFRAN czy też ZENIT.
    Eksploatowane systemy dowodzenia w obronie powietrznej kraju współpracują z NATINADS i są przygotowane do wymiany informacji z systemami sojuszniczymi, a system SAMOC do integracji sojuszniczych  środków obrony przeciwlotniczej, czego nie zapewni IBCS, bowiem jest systemem zamkniętym i pomimo posiadanej sieciocentryczności nie współpracuje z systemem wspomagania dowodzenia wojsk operacyjnych, a próby jego rozwijania w zakresie podłączenia nowych  środków uzbrojenia czy też rozpoznania wymagają nowych nakładów i zgody rządu USA.
    Architektura organizacyjna IBCS ogranicza także jego zdolność do manewru, co jest nie do pogodzenia z potrzebami naszych wojsk operacyjnych w dynamice prowadzenia działań bojowych w trakcie operacji obronnej.
    W związku z powyższym, w interesie bezpieczeństwa państwa; funkcjonalności systemu rakietowego krótkiego zasięgu; obniżenia kosztów programu; wykorzystania i nie zmarnowania dotychczasowego dorobku technologicznego oraz zdolności produkcyjnych i ich rozwoju w polskim przemyśle obronnym, pozyskania zdolności produkcji rakiet przeciwlotniczych krótkiego zasięgu, należy powierzyć Polskiej Grupie Zbrojeniowej. Ta decyzja byłaby także kluczową dla rozwoju gospodarczego kraju, szczególnie teraz, w sytuacji wywołanej pandemia koronawirusa.
    Realizację tego programu zapoczątkować powinno złożenie zapotrzebowania przez Ministerstwo Obrony Narodowej na zakup w PIT-RADWAR, wyników prac badawczo-rozwojowych, którym jest wielofunkcyjny radar kierowania ogniem SAJNA. Natomiast pozyskanie technologii rakietowej zgodnie z wymogami wojska nastąpiłoby w ramach zakupu licencji od kontrahenta zagranicznego.
    Polska Grupa Zbrojeniowa jako lider konsorcjum, według nie tylko mojej oceny, jest zdolna do zbudowania przeciwlotniczego zestawu rakietowego krótkiego zasięgu, który będzie posiadać:
  • otwarty sieciocentryczny system dowodzenia C2, zapewniający współpracę z systemem IBCS zestawów rakietowych średniego zasięgu „Wisła”, tak by i im też zapewnić bezpieczeństwo przeciwlotnicze krótkiego zasięgu. Wyposażenie tego systemu nie będzie tak jak w przypadku IBCS demaskować położenia wojsk.
  • zestawy rakietowe, które zgodnie z wymogami wojsk operacyjnych, będą zdolne wykonać we właściwym czasie manewr w trakcie działań bojowych. Będą także posiadały wyrzutnie pionowego startu, uzbrojone w rakiety inercyjnie naprowadzane. Start rakiet będzie zimny, bez pozostawiania śladu termicznego na podłożu. Odpalanie rakiet będzie możliwe z zakrytych stanowisk ogniowych.
  • Przyjęta struktura zestawu, jest tak pomyślana, że nie spowoduje ona dodatkowych potrzeb w zakresie jej ukompletowania stanem osobowym. Proponowana nowa struktura organizacyjna pododdziałów obsługi zestawów, wpisze się w strukturę organizacyjną aktualnie funkcjonujących dywizjonów przeciwlotniczych.
    Analizując zapisy planu modernizacji, gdzie bateria składa się z dwóch zespołów (jednostek) ogniowych, proponuje się by powstały cztery pododdziały – baterie. Przyjęcie tej struktury organizacyjnej spowoduje oszczędności w programie „Narew” 1 mld zł na: wozach dowodzenia i kierowania ogniem oraz na sprzęcie łączności. Spłaszczy ona też strukturę dowodzenia, co także skutkować będzie istotną korzyścią w zakresie obiegu informacji (jeden poziom mniej).
    Powierzenie realizacji programu budowy zestawu rakiet przeciwlotniczych Polskiej Grupie Zbrojeniowej, to zagospodarowanie prawie 33 mld zł. Koszt ten uwzględnia dostawę sprzętu, rakiet z polskim systemem C2 oraz koszt pozyskania technologii rakietowej (wraz z zakupem licencji) i koszt prac projektowych.
    Szacuje się, że koszty cyklu życia zestawu wyniosą około 65 mld zł, a obejmują one koszty  remontu, napraw, modernizacji, aktualizacji i modernizacji oprogramowania. Prawie wszystkie te wydatki w tej sytuacji lokowane będą w kraju, a konsorcjum produkcyjne będzie realizować prace związane z zabezpieczeniem eksploatacji zestawów. Natomiast wyposażenie tego zestawu w IBCS spowoduje zwiększenie kosztów produkcji zestawu o ponad jedną trzecią i wypływ pieniędzy za granicę.
    Analizy kosztów pozyskania zestawu rakietowego krótkiego zasięgu i jego eksploatacji, przyjmując powyższe warunki przy produkcji w kraju, wskazują jednoznacznie, że do budżetu państwa nastąpi zwrot 50 proc. nakładów finansowych na zakup tego systemu rakietowego. Natomiast przy zakupie całego systemu za granicą można oczekiwać zwrotu w postaci podatku VAT, jeżeli cło będzie zerowe.
    Niezależnie od korzyści finansowych dla budżetu państwa, realizacja programu „Narew” przez Polską Grupę Zbrojeniową pozwoli pozyskać technologie w zakresie: produkcji rakiet; systemu sieciocentrycznego C2 i sensorów nowoczesnego zestawu rakiet przeciwlotniczych kompatybilnych z systemami NATO; nowoczesne zaplecze konstrukcyjno-serwisowe zdolne do przyszłej modernizacji i rozbudowy zestawu obrony przeciwlotniczej; zapewnienie suwerenności państwa polskiego nad wyprodukowanym w Polsce zestawem rakietowym; utrzymanie i rozwój zaplecza edukacyjnego i naukowego w zakresie obrony przeciwlotniczej; zwiększenie zatrudnienia w polskim przemyśle obronnym we współpracujących z nimi zakładach; pobudzanie aktywności gospodarczej w obszarach bezrobocia i dotkniętych pandemią (miejsca lokalizacji większości zakładów zbrojeniowych); znaczący wzrost możliwości eksportowych i stworzenia wspólnego programu nowoczesnej obrony przeciwlotniczej z państwami sąsiednimi i uzyskania efektu skali i tym samym obniżenie kosztów realizacji programu.
    Ryzyko realizacji tego zestawu przez Polską Grupę Zbrojeniową i wdrożenie go w SZ RP jest zminimalizowane ze względu na dobór partnera zagranicznego, który posiada wiedzę i doświadczenie dotyczące jego integracji. W ocenie stanu gotowości do realizacji programu najistotniejszy jest czas. Wielokrotnie już tak było, że zwlekano z podjęciem decyzji, a następnie oczekiwano natychmiastowej dostawy gotowego produktu dla wojska.
    Konsorcjum ocenia, że na osiągniecie pełnej gotowości do produkcji polskiego wyrobu spełniającego wszystkie wymagania, potrzeba 6 lat. Dla przypomnienia, we wrześniu 2016 roku Amerykańska Agencja Współpracy Obronnej poinformowała Kongres o zamiarze sprzedaży stronie polskiej systemu IBCS/PATRIOT. Umowę podpisano 28 marca 2018 roku, a wstępna gotowość systemu powinna być osiągnięta w 2024 roku. Terminy te nie wzbudzają u nikogo zastrzeżeń, a przecież zestaw ten jest już dawno w produkcji. Opracowanie przez polski przemysł obronny zestawu przez 6 lat w ocenie wielu jest za długie, a przecież jest to w naszym przypadku wdrożenie nowej technologii na gruncie polskiego przemysłu obronnego i zwiększenie jego potencjału, który tym samym umożliwi w przyszłości budować kolejne zestawy rakietowe, i nie tylko krótkiego zasięgu. Żeby tak się stało, potrzebne są dzisiaj decyzje polityczne, które wychodziłyby naprzeciw tym wszystkim naszym możliwościom, potrzebom i perspektywom, leżącym w strategicznym interesie bezpieczeństwa państwa, jego Sił Zbrojnych oraz ich technicznej modernizacji, a także w interesie polskiego przemysłu obronnego, polskiej gospodarki i społeczeństwa.
    Należy wyrazić nadzieję, że zwycięży racjonalne myślenie podyktowane racją stanu RP,  i że decydenci nie zaprzepaszczą tej strategicznej szansy, która nie powtórzy się w ciągu najbliższych 30-40 lat. A słowa szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Pawła Solocha: „program obrony powietrznej krótkiego zasięgu game changerem technologicznego przeskoku zdolności produkcyjnych naszego przemysłu” okażą się prorocze.
    Gen. dyw. w st. spocz.  Leon Komornicki – przewodniczący Komitetu Przemysłowego SEA, członek Rady Fundacji Instytutu Bezpieczeństwa i Strategii
     
     
    Źródło: radar.rp.pl
    REKLAMA
    REKLAMA
    REKLAMA
    REKLAMA
    NAJNOWSZE Z RP.PL
    REKLAMA
    REKLAMA
    REKLAMA
    REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
    REKLAMA
    REKLAMA