fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Publicystyka

Mariusz Błaszczak nasze wojsko widzi wielkie i nowoczesne

Fotorzepa/Jerzy Dudek
Szef MON po głębokim, trwającym kilka miesięcy namyśle przedstawił plany rozwoju Sił Zbrojnych. Niby odciął się od swojego poprzednika, ale realizuje jego plany.

Przez kilka ostatnich tygodni trwało zamieszanie wokół planów związanych z modernizacją wojska. Wynikało to z faktu, że MON nie prowadzi aktywnej polityki medialnej, nie rozmawia z dziennikarzami, tym samym nie tłumaczy swoich zamiarów.

Z drugiej strony w tym czasie w resorcie odbył się audyt, pod lupę zostały wzięte działania Antoniego Macierewicza – raport końcowy został utajniony, ale niewątpliwie miał wpływ na korektę planów związanych z modernizacją wojska. Te zmieniły się chociażby z tego powodu, że program „Wisła", czyli zakup zestawów rakietowych Patriot, okazał się znacznym obciążeniem dla budżetu resortu (pierwszy etap to ok. 20 mld zł).

 Czytaj także: Armia bez limitów

Mariusz Błaszczak w czasie czwartkowej uroczystości w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych zastrzegł, że „pochopne rzucanie pieniędzmi czy datami, jak robili moi poprzednicy, w celach PR-owych, byłoby strasznie nieodpowiedzialne i psułoby negocjacje". W ten sposób odciął się od Macierewicza, który żonglował datami, kwotami, a nawet podawał nazwy producentów uzbrojenia dla wojska, choć przetargi nie zostały rozpisane.

Mariusz Błaszczak podał jednak kilka szczegółów związanych z planami rozwoju wojska. Po pierwsze, docelowo mają one liczyć 200 tys. żołnierzy. Przypomniał, że sformowana zostanie czwarta dywizja Wojska Polskiego, która będzie stacjonowała na wschód od Wisły. „Sformowanie tak dużego związku taktycznego to jednak proces bardzo złożony i wymaga czasu" – podkreślił. Nie podał szczegółów. Nie wiemy więc, kiedy dywizja powstanie, jak będzie uzbrojona, ilu będzie liczyła żołnierzy.

Szef MON zapowiedział bardziej aktywne działania związane z tworzeniem wojsk obrony cyberprzestrzeni. Przyznał, że wspiera budowę Wojsk Obrony Terytorialnej. „Do końca 2019 r. będziemy już mieli struktury wszystkich 17 brygad w całej Polsce. W 2025 r. wszystkie brygady osiągną pełną gotowość do działania" – zaznaczył. Na przełomie roku ruszy Centrum Szkolenia WOT w Toruniu. Przypomniał, że zabiega o stałe bazy armii USA w Polsce. Na szczycie NATO w Brukseli wesprze program 4 razy 30. Chodzi o to, aby do 2020 r. sojusz był zdolny uruchomić w ciągu 30 dni 30 batalionów wojsk, 30 dywizjonów lotniczych i 30 okrętów.

Przechodząc do konkretów, obiecał m.in. 67 transporterów opancerzonych Rosomak, pięć kompanijnych modułów ogniowych Rak, dywizjonowy moduł ogniowy Regina, w tym 24 haubice Krab czy 36 samobieżnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych Poprad. Wojsko otrzyma ponad 5 tys. sztuk karabinów Beryl oraz ponad tysiąc karabinów maszynowych. MON ogłosi też niebawem postępowanie na zakup śmigłowców uderzeniowych. Czego nie powiedział Mariusz Błaszczak? Przede wszystkim o planach rozwoju Marynarki Wojennej. To ważne w kontekście utraty kilka dni temu stanowiska przez inspektora Marynarki Wojennej kontradmirała Mirosław Mordela, który publicznie przypomniał opóźnienia w zakupie okrętów podwodnych.

Minister nie mówił też, skąd weźmie pieniądze na te wszystkie programy i kiedy zostaną podpisane stosowne umowy.

Czy jego plany zostaną tylko na papierze?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA