fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przestępczość

Konserwatywny poseł aresztowany pod zarzutem gwałtu

AdobeStock
Brytyjski konserwatywny poseł został zwolniony za kaucją po tym, jak w sobotę aresztowano go pod zarzutem gwałtu. Nie ujawniono nazwiska deputowanego.

Zarzuty wobec byłego ministra złożyła była pracowniczka parlamentu.

"The Sunday Times", który jako pierwszy opisał tę historię, podał, że skarżąca twierdzi, że poseł ją zaatakował, zmusił do seksu i pozostawił ją tak przerażoną, że musiała iść do szpitala.

Policja potwierdziła, że ??zarzuty dotyczą czterech odrębnych incydentów, które miały mieć miejsce między lipcem 2019 r. a styczniem 2020 r. Wszczęła dochodzenie w sprawie tych zarzutów.

„W piątek, 31 lipca, do Metropolitan Police Service wpłynęły zarzuty dotyczące czterech odrębnych incydentów dotyczących zarzutów o przestępstwa seksualne i napaść” - podała policja w oświadczeniu.

„Podejrzewa się, że przestępstwa te miały miejsce w Westminster, Lambeth i Hackney w okresie od lipca 2019 do stycznia 2020 roku. Mężczyzna po pięćdziesiątce został aresztowany w sobotę 1 sierpnia pod zarzutem gwałtu. Został zwolniony za kaucją."

Rzecznik Partii Konserwatywnej powiedział: „Wszystkie zarzuty tego rodzaju traktujemy niezwykle poważnie. Ponieważ ta sprawa jest teraz w rękach policji, dalsze komentowanie byłoby niewłaściwe”.

Istnieją również doniesienia, że jeden z liderów Partii Konserwatywnej, Mark Spencer, był świadomy zarzutów wobec jednego ze swoich kolegów i wcześniej rozmawiał z domniemaną ofiarą. Według źródeł, Spencer nie znał „skali” zarzutów.

Rzecznik Spencera powiedział, że bardzo poważnie traktuje wszystkie zarzuty prześladowania i znęcania się i gorąco zachęcał każdego, kto się do niego zgłosił, do skontaktowania się z odpowiednimi władzami.

Źródło: BBC
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA