fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przestępczość

54 kg haszyszu w skrytce ciężarówki

materiały policji
Policjanci zlikwidowali kanał przerzutowy haszyszu, oraz rozwiązali sprawę włamania do celnego magazynu.

Prawie 54 kilogramy haszyszu skonfiskowali funkcjonariusze z gdańskiego zarządu Centralnego Biura Śledczego Policji we współpracy z pogranicznikami z Gdańska.

- Zatrzymanych zostało siedem osób, które brały udział w procederze przemytu narkotyków z Hiszpanii do Polski. Już wiadomo, że mężczyźni oprócz przestępczości narkotykowej mają na koncie również włamanie do magazynu urzędu celnego, kradzież maszyn do produkcji papierosów i gotowych wyrobów tytoniowych wartości 3 mln zł - mówi "Rzeczpospolitej" Rafał Szymański z Centralnego Biura Śledczego Policji.

W śledztwie prowadzonym przez Pomorski Wydział Zamiejscowy do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzuty, a sześciu najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Sprawa była koordynowana przez Europol.

Funkcjonariusze CBŚP z Gdańska współpracując z Morskim Oddziałem Straży Granicznej najpierw dotarli do przemytników haszyszu - dwóch mężczyzn wpadło na parkingu jednego z centrów handlowych w Gdańsku.

- Zostali zatrzymani w chwili, kiedy wyjmowali haszysz ze schowka umieszczonego w kabinie tira - opowiada Rafał Szymański. Następnie podczas przeszukania samochodu, policjanci znaleźli 13 pakunków z haszyszem. - Blisko 54 kilogramy tego narkotyku było ukryte w specjalnie skonstruowanej skrytce znajdującej się na tylnej ścianie kabiny kierowcy - dodaje komisarz Szymański.

24-letni Mateusz K. oraz 47-letni Jacek M. trafili do policyjnej izby zatrzymań, a następnie do prokuratury gdzie postawiono im zarzuty. Policjanci ustalili, że haszysz został przemycony do Polski z Hiszpanii, przez Francję oraz Niemcy.

Oprócz zatrzymanych na parkingu mężczyzn, w przestępczy proceder było zaangażowanych również kilka innych osób - w tym ojciec Mateusza K., i 22-letni Marcin R., który samochodem osobowym pilotował ciężarówkę przewożącą narkotyki.

Rozpracowując narkotykową działalność mężczyzn, funkcjonariusze ustalili również sprawców innego przestępstwa, wcześniej niewyjaśnionego. Znaleźli dowody na to, że ojciec i syn brali udział we włamaniu do magazynu depozytowego Urzędu Celnego w Chełmży, koło Torunia. Podczas włamania w lutym tego roku, z pomieszczeń zostały skradzione przechowywane tam maszyny do produkcji papierosów i gotowe produkty tytoniowe. W "skoku" na celny magazyn uczestniczyło także trzech innych mężczyzn - ich również zatrzymano. - Skradzione maszyny o wartości co najmniej 3 mln zł zostały odzyskane - mówi Rafał Szymański.

Zatrzymani usłyszeli w prokuraturze Gdańsku zarzuty dotyczące przemytu haszyszu (za co grozi im do 15 lat pozbawienia wolności), a także kradzieży z włamaniem.

Sąd wobec sześciu podejrzanych zastosował tymczasowy areszt.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA