fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przestępczość

Boss gangu ukrył się w gołębniku

materiały Policji
Policjanci zlikwidowali gang, który nielegalnie zarabiał na hazardzie. Szefa grupy, zapalonego hodowcę gołębi zgubiła pasja - ukrył się w gołębniku i wpadł.

Skonfiskowane 44 automaty do gier, mienie o wartości 350 tys. zł, oraz zatrzymanych ośmiu członków grupy przestępczej - to finał akcji przeprowadzonej przez funkcjonariuszy kieleckiego Centralnego Biura Śledczego Policji. Gangsterzy czerpali zyski z automatów do gier hazardowych, które nielegalnie wstawiali do lokali rozrywkowych.

- Wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzuty związane z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej oraz przestępstwami karno - skarbowymi. Lider odpowie dodatkowo za kierowanie gangiem - mówi "Rzeczpospolitej" Agnieszka Hamelusz, rzeczniczka CBŚP.

Funkcjonariusze CBŚP z Kielc od pewnego czasu rozpracowywali grupę przestępczą, która specjalizowała się w zarabianiu na automatach hazardowych, tzw. jednorękich bandytach. Gangsterzy wstawiali maszyny do klubów i lokali rozrywkowych w stolicy województwa oraz w okolicznych miejscowościach.

- Urządzenia nie były nigdzie rejestrowane, a wstawiający je nie mieli koncesji na prowadzenie takiej działalności. Dochód z gier był więc nielegalny - zaznacza Agnieszka Hamelusz.

Trwające kilka miesięcy śledztwo wykazało, że szajka działała w Kielcach i okolicy od połowy ubiegłego roku. Policjanci ustalili jej skład oraz adresy lokali, do których wstawiano maszyny. Kiedy zgromadzili wystarczające informacje o strukturze i działaniach gangu, dokonali zatrzymań.

W tym samym czasie, kilkanaście ekip policyjnych pojawiło się w ustalonych miejscach. Funkcjonariusze kieleckiego CBŚP wspierani przez mundurowych z Radomia, Łodzi, Krakowa i Katowic, a także przez przedstawicieli służb podległych ministerstwu finansów, ujęli wytypowane osoby.

- Ze względu na kryminalną przeszłość lidera grupy i jednego z jej członków, a także podejrzenie, że mężczyźni mogą posiadać broń, ich zatrzymanie powierzono antyterrorystom. Akcja przebiegła dynamicznie, a zaskoczeni gangsterzy nie stawiali oporu - mówi Agnieszka Hamelusz.

Po wejściu na posesję należącą do lidera grupy - policjanci nikogo nie zastali. Nie dali się jednak oszukać - przeczuwali, że mężczyzna schował się na ich widok. Dokładnie przeszukali teren.

- Okazało się, że boss przestępczej organizacji jest również zapalonym hodowcą gołębi i przed policjantami ukrył się wśród swoich "podopiecznych" - opowiada rzeczniczka CBŚP.

W Prokuraturze Okręgowej w Kielcach zatrzymani usłyszeli zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie i popełnienia przestępstw karno-skarbowych, za co grozi im do 5 lat pozbawienia wolności. - Lider odpowie dodatkowo za kierowanie grupą, za co może trafić do więzienia na 10 lat - mówi Agnieszka Hamelusz.

Boss i jeden z jego podwładnych zostali tymczasowo aresztowani. Pozostali podejrzani są objęci dozorem policji, mają zakaz opuszczania kraju oraz wyznaczone poręczenia majątkowe.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA