fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł spożywczy

Żywność drożeje najszybciej od ośmiu lat

Bloomberg
Ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły w lipcu o 6,8 proc. rok do roku, najbardziej od maja 2011 r. – podał w środę GUS.

W czerwcu żywność i napoje bezalkoholowe podrożały o 5,7 proc. rok do roku. Skokowe wzrosty cen niektórych produktów z tej kategorii, w szczególności warzyw i wieprzowiny, są ostatnio głównym motorem inflacji w Polsce.

GUS potwierdził w środę swój wstępny szacunek sprzed dwóch tygodni, wedle którego indeks cen konsumpcyjnych (CPI), główna miara inflacji nad Wisłą, wzrósł w lipcu o 2,9 proc. rok do roku, po 2,6 proc. w czerwcu. Po raz ostatni inflacja była wyższa w październiku 2013 r. 

Czytaj także: Unia chce znakować nieekologiczne produkty. To cios dla Polski 

Na początku roku inflację w górę pchały też ceny paliwa. Ich wzrost jednak hamuje. W lipcu paliwo do prywatnych środków transportu podrożało o 0,7 proc. rok do roku, najmniej od marca 2018 r., po 3 proc. w czerwcu.

Środowe dane GUS sugerują, że w lipcu przyspieszyła też tzw. inflacja bazowa, nie obejmująca cen żywności i energii. Ekonomiści z ING BSK szacują, że wyniosła ona 2,1 proc. rok do roku, po 1,9 proc. w czerwcu. Zdaniem analityków mBanku, mogła sięgnąć nawet 2,2 proc.

Oficjalny odczyt tego wskaźnika opublikuje w piątek NBP. Na to, że inflacja bazowa przyspiesza, wskazuje jednak m.in. coraz szybszy wzrost cen usług. Wyniósł on w lipcu 4,2 proc. rok do roku, po 3,9 proc. w czerwcu, podczas gdy towary podrożały o 2,4 proc. rok do roku, po 2,2 proc. miesiąc wcześniej.  

- Wzrost inflacji bazowej dalej napędzały głównie ceny turystyki zorganizowanej oraz wywozu śmieci. Pierwszy czynnik powinien wygasnąć po wakacjach, drugi ma podłoże regulacyjne – skomentował Jakub Rybacki, ekonomista z ING BSK. Jak dodał, do wzrostu inflacji bazowej przyczyniają się też zwyżki cen żywności, które przekładają się na ceny w lokalach gastronomicznych.

Zdaniem większości ekonomistów, w najbliższych miesiącach inflacja powinna się ustabilizować, a nawet nieco zmaleć za sprawą niższych cen paliw. - Oczekujemy jednak dalszego wzrostu inflacji bazowej. W III kw. najprawdopodobniej utrzyma się ona w okolicach 2,1 proc., ale IV kw. powinien przynieść jej wzrost średnio do 2,5 proc. rok do roku – przewiduje Rybacki.

Jak podkreśla, przyspieszająca inflacja bazowa wraz z prawdopodobnym wzrostem cen energii dla gospodarstw domowych sprawi, że na początku 2020 r. inflacja może przekroczyć 3,5 proc. rocznie, czyli górną granicę dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego NBP. Część ekonomistów sądzi, że dynamika CPI może przewyższyć nawet 4 proc.

- Wyższa inflacja najprawdopodobniej nie zmieni nastawienia RPP z uwagi na luzowanie polityki pieniężnej przez główne banki centralne. Powinna jednak studzić oczekiwania na obniżki stóp procentowych w Polsce – zauważył Jakub Rybacki. Odniósł się do tego, że w cenach kontraktów terminowych na stopy procentowe w Polsce wyceniana jest ich obniżka w horyzoncie dwóch lat.

- Perspektywy wzrostu i inflacji na świecie na kolejne lata zwiastują uspokojenie procesów inflacyjnych w Polsce i utrzymanie status quo w samej RPP – zgadzają się ekonomiści z mBanku.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA