fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł Obronny

Bell Helicopter z technologicznej grupy Textron kusi polską armię ofertą na śmigłowce szturmowe

AH 1Z Viper może być czarnym koniem programu „Kruk”
Wikipedia
Koncern z Teksasu chce odzyskać pole w przetargach wojskowych.

Bell Helicopter z technologicznej grupy Textron ma spore szanse pokonać konkurentów w starciu o zamówienia na helikoptery uderzeniowe. Jego asem w rozgrywce ma być najnowszy obecnie na rynku szturmowy AH 1Z Viper, skonstruowany specjalnie dla amerykańskiego Korpusu Piechoty Morskiej. We wtorek w Warszawie Robert Hastings, wiceszef Bella, przekonywał, że uzbrojony w kierowane rakiety Hellfire, pociski niekierowane i pokładowe działko kal. 22 mm, stosunkowo tani w eksploatacji Viper to obecnie najnowocześniejszy uderzeniowy śmigłowiec przeciwpancerny na świecie.

Bell kusi polskie MON inwestycjami w przemyśle. Ministerstwo wszak nie tylko kieruje siłami zbrojnymi, ale także nadzoruje państwową zbrojeniówkę.

PZL Mielec czy PGZ

Jeśli liczba zamawianych przez Warszawę viperów uzasadni opłacalność inwestycji, Amerykanie są gotowi do montażu floty szturmowców w Polsce. Już od kilku tygodni wiadomo, że produkcyjne przymiarki dokonywane były w PZL Mielec/Sikorsky – podkarpackim zakładzie przejętym w zeszłym roku od grupy United Technologies Corp. przez zbrojeniowego giganta Lockheed Martin. Coś jednak w tych przymiarkach nie wypaliło, bo w marcu w ostatniej chwili Bell wstrzymał się od podpisania z PZL umowy o bliskiej współpracy.

Eksperci spekulują, że o wyłączne prawo do inwestycji offsetowych upomniała się za pośrednictwem MON Polska Grupa Zbrojeniowa, narodowy koncern integrujący polskie spółki obronne. We wtorek naprzeciw tym oczekiwaniom wyszedł prezes Hastings, tłumacząc, że Bell jest w przededniu podpisania porozumień o współpracy z wieloma firmami. W maju producent zorganizuje u nas dni przemysłu i krajowi przedsiębiorcy będą mogli znaleźć swoje miejsce w łańcuchu dostaw nie tylko Bella, głównego producenta i integratora systemu, ale też jego partnerów w programie Viper: General Electric (produkuje napęd śmigłowca), Northrop Grumman (komputer misji), Lockheed Martin (systemy kierowania ogniem) czy Thales (nawigacja, nahełmowy wyświetlacz danych).

Zdaniem Jerzego Gruszczyńskiego, eksperta lotniczego z pisma „Wojsko i Technika", uznawany za pioniera rozwoju śmigłowców uderzeniowych Bell (4,2 mld dol. przychodów w 2014 r), ruszył do ataku, zaraz po tym jak polskie władze ogłosiły, że pod wpływem zagrożeń ze Wschodu zdecydowały się przyspieszyć pozyskanie szturmowych helikopterów w ramach programu Kruk. Plany obejmują zakup 32 uderzeniowych maszyn za ponad 10 mld zł.

Tigery, mangusty, apacze

Według ustaleń „Rzeczpospolitej" zainteresowanie przetargiem na śmigłowce uderzeniowe oprócz Bella zgłosiły: Airbus Helicopters, który oferuje sprawdzone w Afganistanie i ostatnich operacjach północnoafrykańskich maszyny Tiger, oraz amerykański gigant lotniczy Boeing proponujący potężnie uzbrojone i wyposażone w radar kierowania ogniem Apache.

Ciekawą ofertę ma też właściciel PZL Świdnik, koncern Finmeccanica Helicopters, producent maszyn A 129 Mangusta. Jeśli Włosi porozumieją się z Turkish Aeropspace Industries, to również turecki przemysł będzie mógł nad Wisłą zaoferować maszyny szturmowe T 129 ATAK, będące rozwinięciem Mangusty.

Opinia

Bartosz Głowacki, ekspert lotniczy, „Skrzydlata Polska"

Na rynku, który czeka na rozstrzygnięcie wartego 13,4 mld zł przetargu na helikoptery wielozadaniowe, szykuje się dogrywka. Emocje mogą być większe, bo plany armii zakładają ekspresowe tempo konkursu. Mówi się, że w ramach zmodyfikowanego programu „Kruk" jeszcze w tej dekadzie pierwsze śmigłowce uderzeniowe powinny trafić do armii. Wąskokadłubowe szturmowce różnią się od helikopterów wsparcia: mają na pokładzie zwykle dwuosobową załogę, są potężnie uzbrojone, przede wszystkim w rakiety przeciwpancerne, opancerzone, nafaszerowane elektroniką służącą rozpoznaniu i samoobronie na polu walki. Vipery konstruowane na potrzeby marines dostosowano do trudnych warunków eksploatacji. Słabością śmigłowca jest ich małe rozpowszechnienie, co oznacza ograniczony dostęp do serwisu i części.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA