fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Promocja turystyczna

Izrael kusi Rosjan

AFP
W 2014 roku Egipt i Turcję odwiedziło łącznie 6 milionów rosyjskich turystów. Teraz, gdy oba kraje znalazły się na czarnej liście Kremla, do walki o bogatych gości stanął m.in. Izrael
Izrael liczy, że z uwagi na klimat i odległość, będzie naturalną alternatywą dla Egiptu i Turcji, które w 2014 roku odwiedziło odpowiednio 3,3 i 2,6 miliona rosyjskich turystów. Napięta sytuacja między Rosją a Turcją oraz zakaz lotów do Egiptu to dla Izraela nie lada okazja do wypromowania własnych kurortów. W zeszłym roku odwiedziło je 500 tysięcy gości z Rosji.
Jak donosi serwis Travelpulse.com, izraelskie linie lotnicze już teraz zwiększyły liczbę lotów do Rosji. Przykładowo, wakacyjny przewoźnik Nordwind Airlines będzie latał do Ejlatu 70 razy tygodniowo z Moskwy, Sankt Petersburga i kilku innych rosyjskich miast. Ejlat ma ofertę podobną do tej znanej z egipskich kurortów położonych na Synaju. Turyści mogą tu nurkować, uprawiać wind- i kitesurfing, brać udział w wycieczkach na pustynię, a przede wszystkim mieszkać w dobrych hotelach i mieć gdzie się zabawić.
Izraelski minister turystyki Yarin Levin liczy, że w pozyskaniu nowych gości z zagranicy pomoże nawiązanie współpracy z Ryanairem. – Wejście Ryanaira do Izraela pokazuje, że możliwe jest przyciągnięcie do kraju dużych linii lotniczych a wraz z nimi wielu turystów – zauważa.
Tym, co przyciąga przewoźników, są też dopłaty do lotów wypłacane przez izraelski rząd. Travelpulse.com podaje, że za każdego pasażera, który przyleci do Ejlatu, linie otrzymują 45 euro. Na podobne kroki zdecydował się już Egipt i dobrze na tym wyszedł. Do lotów, ale tylko z Rosji, od początku tego roku dopłaca też Turcja.
Źródło: turystyka.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA