fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Promocja turystyczna

Indie w Warszawie polecają turystykę luksusową, medyczną i aktywną

W warszawskim spotkaniu uczestniczyło 17 przedsiębiorców z Indii i ambasador
archiwum prywatne/Anna Kłossowska
E-wiza dla Polaków już w wakacje, a bezpośrednie przeloty z Warszawy do Delhi w przyszłym roku. Niewykluczone też wznowienie połączenia lotniczego z Goa

- Już w lipcu, a najpóźniej w sierpniu Polacy będą mogli korzystać z e-tourist visa – obiecuje ambasador Indii w Polsce Ajay Bisaria. - Wiza będzie wydawana turystom po przylocie, na lotnisku w Indiach na podstawie złożonego wcześniej on line wniosku. Liczę też na przywrócenie bezpośredniego połączenia między Warszawą a Delhi dzięki współpracy Air India i LOT już w przyszłym roku. W ten sposób zrealizowalibyśmy nasze założenie podwojenia przyjazdów turystów z Polski. W 2014 r. odwiedziło Indie 25 tysięcy Polaków – dodaje ambasador.

Okazją do rozmowy z nim były zorganizowane w piątek, 10 lipca, prezentacja i warsztaty Incredible India dla polskiej branży turystycznej i mediów. Przygotowały je wspólnie Indyjskie Stowarzyszenie Touroperatorów i Ministerstwo Turystyki Indii.

Wiza to podstawa

- Planujemy rozszerzenie liczby krajów korzystających z elektronicznej wizy z obecnych 77 do 150 w latach 2015 - 2018, a wśród nich na pewno będzie Polska – zapewniała podczas prezentacji Roma Singh, regionalny dyrektor na Europę, której biuro znajduje się we Frankfurcie. – Koszt wizy to 60 dolarów, a czas jej załatwiania drogą elektroniczną wynosi zazwyczaj 48 godzin, a najdłużej 72 godziny. Wystarczy na stronie indianvisaonline.gov.in wypełnić wniosek, dołączyć zdjęcie, opłacić i poczekać na akceptację, a następnie ją wydrukować – wyjaśniała.

Warto przypomnieć, że ambasada Indii zliberalizowała wymogi w zakresie gromadzenia danych biometrycznych dla polskich zorganizowanych grup turystycznych i osób ubiegających się o wizę drogą pocztową. Od tego roku rząd Indii postanowił gromadzić biometryczne cechy twarzy i odciski palców. Po licznych protestach zwolniono jednak z tego obowiązku: dzieci poniżej dwunastego roku życia, osoby powyżej siedemdziesiątego roku, grupy zorganizowane przez touroperatorów i osoby przesyłające wnioski pocztą.

Polo na słoniach i joga

Czwartkowy pokaz obfitował w dynamiczne, wibrujące indyjską muzyką filmy ilustrujące bogatą ofertę Indii. Już w ramach migawek z 25 miejsc, wpisanych na listę światowego dziedzictwa UNESCO z Tadź Mahal na czele pokazano zakątki mniej znane, jak rezerwat tygrysów Sunderbans we wschodnich Indiach, 100 km od Kalkuty, w delcie Gangesu czy Narodowy Park Doliny Kwiatów w Himalajach, który wspominał osobiście obecny na spotkaniu ambasador Polski w Indiach, Tomasz Łukaszuk.

- Indie to kierunek całoroczny – przekonywał przewodniczący Indyjskiego Stowarzyszenia Touroperatorów Subhash Goyal. – Zimą można się do nas wybrać na narty, a różnorodność przyrody odkrywać wiosną. Chociażby najwyżej na świecie położone jeziora, latem proponujemy wyprawy alpinistyczne i trekingi, a jesienią bogaty program kulturalno-rekreacyjny z udziałem w festiwalach i wypoczynkiem na 100 kilometrach plaż Goa czy żeglowaniem po wodach wewnętrznych południowego stanu Kerala.

Obok rozprzestrzeniającego się już na coraz więcej krajów świata Festiwalu Kolorów Holi z obsypywaniem się farbą w proszku, organizatorzy przedstawiali inne, niemniej barwne imprezy, jak Festiwal Słoni, Festiwal Pustyni czy przyszłotygodniowe Święto Wozów, podczas którego do świętego miasta Orissa zjeżdżają pielgrzymi.

– Indie dysponują mnogością miejsc do uprawiania aktywnej turystyki: raftingu, kajakarstwa, paraglidingu, polo w tradycyjnej wersji na koniach, ale i lokalnej, na słoniach. Słyną też ze 135 oficjalnych, należących do najlepszych na świecie pól golfowych – informowała Roma Singh. – Kwitnie turystyka medytacyjna – nasze centra jogi nie mają sobie równych, oraz turystyka medyczna, ponieważ ceny zabiegów jakie oferujemy są u nas wielokrotnie niższe niż w USA czy Europie. Choćby bypass serca można wstawić w naszych specjalistycznych szpitalach już za sześć tysięcy dwieście euro. Polecam też turystykę kinematograficzną z wizytą w studiach Bollywood, ale też poszukiwanie miejsc, w których kręcone były filmy – dodała. Mocnym akcentem pokazu był film promujący tę gałąź turystyki z udziałem gwiazd filmu „Drugi Hotel Marigold" w reżyserii Johna Maddena o grupie emerytowanych Anglików, zamieszkujących ekscentryczny hotel i próbujących odnaleźć się w indyjskich warunkach. Polska premiera miała miejsce w maju tego roku.

Nocleg u radży

Podczas wieczoru promocyjnego zwrócono uwagę touroperatorów przede wszystkim na kilka form zakwaterowania: hotele w dawnych pałacach, w fortecach czy w pociągach. – W mojej ofercie są podróże luksusowymi pociągami, na przykład siedmiodniowe z Delhi do Bombaju pociągiem Deccan Odyssey z ceną 8 tysięcy dolarów za dwie osoby w przedziale deluxe lub 15,5 tysiąca dolarów w prezydenckim apartamencie z osobistą obsługą na każde wezwanie i wliczonymi w cenę wycieczkami – opowiadał Vikram Trivedi z biura Cox&Kings z Delhi, które dopiero wchodzi na nasz rynek. – Mamy też pobyty w luksusowych namiotach z eleganckimi sypialniami, łazienkami i salonem w ramach travelling camp.

Niezamożni klienci mogą skorzystać z bed&breakfast. Lista zatwierdzonych przez indyjskie ministerstwo turystyki obiektów tej kategorii figuruje od niedawna na stronie www.incredicleindia.org i obejmuje wszystkie stany. Najwięcej jest ich na północy w Haryana (62) i Uttar Pradesh (59), na zachodzie w Maharashtra (37), najmniej na północnym wschodzie, w Assam (4). Podzielone są na kategorie srebrną i złotą. Na tej stronie znajduje się też oficjalna, rządowa lista hoteli w Indiach.

– Planujemy dwunastoprocentowy wzrost w sektorze hotelowym – mówiła Singh. – Chcemy sprostać zapotrzebowaniu na 190 tysięcy nowych miejsc łóżek w ciągu najbliższych pięciu lat. Przewidujemy 100 procent inwestycji zagranicznych w sektor turystyczny. Dzięki wsparciu Rady Rozwoju i Promocji inwestorzy mają ulgi podatkowe – dodała.

Polacy niezainteresowani

Indie przygotowały się bardzo solidnie do warszawskiego spotkania, przyjechało na nie siedemnastu przedstawicieli branży. Tymczasem polscy przedsiębiorcy zlekceważyli zaproszenie. Choć na listę wpisanych było 70 touroperatorów, przyszło ich nie więcej niż dziesięcioro.

– Być może powodem tak widocznej nieobecności naszych kolegów są wakacje i urlopy? – tłumaczyła kolegów Joanna Szydłowska z Trade & Travel, która niezależnie od pory roku na spotkanie z Indiami zawsze się stawia, gdyż od lat ma je w ofercie. – Polacy przede wszystkim pragną odwiedzać Złoty Trójkąt, ale mamy coraz więcej chętnych na Goa, dzięki korzystnym cenom przelotów.

Pan Balasubramanyan z Namaste Tours potwierdza tę tendencję: - Chcecie przede wszystkim oglądać Indie klasyczne, bardzo dobrze się z wami współpracuje. Moim partnerem ze strony polskiej jest Logos Travel Marka Śliwki, który przysyła mi rocznie 250 klientów. Jesteście moimi najważniejszymi partnerami zaraz po Szwedach.

– Ja jako pierwszy touroperator z Indii nawiązałem współpracę z polskim rynkiem – chwali się Viney Tyagi z Uni Crystal Holidays. – W 1997 r. kupiłem bilet na pociąg z Agry do Varanasi turystce z Krakowa i tak się zaczęło. Teraz obsługuję rocznie dwa tysiące Polaków dzięki współpracy z Rainbow Tours. I to nieprawda, że interesuje was tylko klasyka. Pytacie o Bengal, Bollywood, Keralę, Radźastan i Goa. Jeździcie tam i wracacie zachwyceni. Dlatego bardzo liczę nie tylko na e-wizę, ale na to połączenie z Warszawy do Delhi, a także wznowienie bezpośredniego połączenia czarterowego z Goa, które zachęciłoby więcej waszych rodaków do przyjazdów – dodaje Tyagi.

– A moje biuro oferuje wyjazdy tylko szyte na miarę, klasyczne Indie i pobyty z ajurwedą, jogą, czy typu adventure – Dinesh Sharma z Incredible Voyages tłumaczy, dlaczego jego biuro jest takie „niesamowite". – Pomagamy firmom zagranicznym zainstalować się w indyjskich realiach, organizujemy wymianę klas szkolnych, wyjazdy edukacyjne – dodaje.

– Szkoda, że zawiedliśmy– zauważa Hanna Jopek z FCM Travel Expres. – Hindusi przygotowali się bardzo profesjonalnie, okazali dużą gościnność – również proponując smakołyki ich kuchni i pokazy tańców, zaprosili obu ambasadorów. Mnie spośród wielu propozycji zainteresowała możliwość kilkudniowego pobytu w hinduskiej rodzinie, bo to najlepszy sposób na przeżycie niesamowitej przygody poprzez bezpośredni kontakt z ich kulturą. Nadal jednak wysoki koszt biletu lotniczego do Indii hamuje rozwój naszej turystyki wyjazdowej w tamtym kierunku – dodaje.

Co roku więcej gości

Warszawa jest ostatnim etapem europejskiego serii spotkań z cyklu Incredible India, które trwało od 6 lipca. Wcześniej Indie prezentowały swoją ofertę B2B w łotewskiej Rydze, w Wilnie i w Krakowie.

Warto dodać, że właśnie dzięki kampanii pod nazwą „Incredible India", kraj ten zaistniał w pełni jako kierunek turystyczny na światowych rynkach. W ubiegłym roku Indie odwiedziło 7,4 mln turystów, co oznacza 7,1 procent wzrostu w stosunku do roku poprzedniego, kiedy wyjechało tam 6,9 mln turystów. Piętnaście lat temu Indie odwiedziło 2,6 mln cudzoziemców, dziesięć lat temu 3,9 mln, a pięć lat temu 5,7 miliona.

Źródło: turystyka.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA