fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Promocja turystyczna

Holenderska turystyka nie potrzebuje promocji, tylko zarządzania

Filip Frydrykiewicz
Holenderska Organizacja Turystyczna nie będzie już promować Holandii jako kierunku turystycznego, ponieważ krajowi grozi overtourism

Wedle szacunków w ciągu najbliższej dekady liczba turystów odwiedzających Holandię wzrośnie do 29 milionów rocznie, na co władze wcale nie patrzą z optymizmem (kraj liczy około 17 milionów mieszkańców). Z obawy, że zarówno miasta, jak i atrakcje staną się zbyt zatłoczone, Holenderska Organizacja Turystyczna przestanie promować kraj.

"Żeby kontrolować przepływ odwiedzających i wykorzystać szanse, które daje turystyka, musimy zacząć działać już teraz" - napisano w strategii HOT na najbliższe 10 lat. Innymi słowy, przyszedł czas na zarządzanie ruchem turystów, a nie na ich pozyskiwanie. Celem jest zachęcenie gości do odwiedzania mniej popularnych części kraju.

Problem overtourismu (termin oznaczający nadmierną liczbę turystów) najbardziej dotyka obecnie Amsterdam, który w ostatnich 10 latach zyskał na popularności wśród gości z całego świata. Podczas gdy jeszcze w 2005 roku przyjechało tam 11 milionów turystów, to w 2017 roku było ich już 17,8 miliona. Mieszkańcy (jest ich około 800 tysięcy) narzekają na ceny wynajmu mieszkań i nieporządek. W zeszłym roku władze miasta podniosły do 7 procent podatek turystyczny, który wcześniej wahał się od 4 do 6 procent ceny noclegu, w zależności od miejsca. Na ten rok planowane są kolejne podwyżki.

Przez masową turystykę cierpi nie tylko Amsterdam, na przykład słynne ogrody Keukenholf czy wiatrak Kinderdijk są w sezonie tak zatłoczone, że trudno się do nich dostać.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA