fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Promocja turystyczna

Lato 2016 - historia dźwignią polskiej turystyki

Na szturm Szwedów w Zamościu, oglądanie pamiątek po polskich siłach powietrznych, czy zwiedzanie Mazowsza „na filmowo" zapraszają wystawiające się na Targach Lato 2016 regiony
- Jesteśmy patronem i promotorem tej imprezy, będącej dla warszawiaków jedyną okazją do poznania, zgromadzonej w jednym miejscu oferty turystycznej, a przez to uroków własnego kraju, jego regionów, ale również propozycji zagranicznych – mówił prezes Polskiej Organizacji Turystycznej Wojciech Fedyk, podczas uroczystego otwarcia 21. Targów Turystyki i Wypoczynku Lato 2016.W tym roku oferta polska jest różnorodna, na bardzo wysokim poziomie i dobrze prezentowana. Przebijają się małe ośrodki i pojedyncze atrakcje turystyczne, jak Twierdza Boyen w Giżycku, która ma bodaj najciekawsze stoisko na całych targach.

Szwedzki szturm na Zamość

- Twierdza Zamość, której odbudowę i rekonstrukcję zakończyliśmy w ubiegłym roku jest dla nas teraz najważniejszym produktem turystycznym – podkreśla Jacek Bełz, odpowiadający za promocję w Urzędzie Miasta Zamość. - Mamy historię na wyciągniecie ręki, chcemy, aby turyści poznali 600 lat dziejów naszego miasta, dobrze się przy tym bawiąc. Stąd widowiska historyczne, rekonstrukcje, jak coroczny szturm Szwedów na twierdzę Zamość, który odbędzie się na wzór sienkiewiczowski z racji Roku Sienkiewicza.Jak mówi Bełz, w tym roku Zamość jeszcze przed sezonem przyjął więcej turystów niż w tym samym czasie przed rokiem. Wzrosty przyjazdów odnotowuje zresztą całe lubelskie, na targach szczycące się sporym stoiskiem.- Trudno mi wymienić główne atrakcje turystyczne, bo mamy ich wiele: Zamość, parki narodowe na Roztoczu i Polesiu, Muzeum Zamoyskich w Kozłówce – mówi Anna Pietruszka z departamentu promocji turystyki Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego. – Uzupełnia je solidna baza hotelowa, również prezentowana na targach, jak choćby hotel Zamek Biskupi w Janowie Podlaskim, który oficjalnie otwarty będzie 8 lipca tego roku.Bez wątpienia jednym z turystycznych miejsc, których nie można w lubelskim pominąć jest Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie, które wie, jak ściągać gości. - W 2011 roku odwiedziło nas 10 tysięcy ludzi, a cztery lata potem już 50 tysięcy – wylicza Andrzej Szmania, zastępca dyrektora placówki. – Rocznie przeprowadzamy ponad 200 lekcji historii dla gimnazjów i liceów. Rośnie liczba turystów ze świata. W sierpniu wzbogacimy ekspozycję o najnowsze efekty audiowizualne. Mamy też filię w Koszalinie, dzięki czemu z promocją wychodzimy aż na Pomorze Zachodnie – dodaje.Dęblińskie muzeum zgromadziło ponad setkę statków powietrznych na 1500 mkw pod dachem i 4 ha powierzchni wystawienniczej zewnętrznej.

Przygoda na Jurze

- Mamy Jurę, Beskidy, Szlak Zabytków Techniki – atrakcji jest w województwie dużo więcej, ale teraz koncentrujemy się na dostosowaniu ich do różnych grup odbiorców – mówi Agnieszka Sikorska, dyrektor biura Śląskiej Organizacji Turystycznej. – Dlatego stworzyliśmy pilotażowy projekt, pakiet usług, „Przygoda na Jurze" – dodaje.– Jesteśmy pierwszą gminą, która pakietuje usługi – rozwija temat Katarzyna Kulińska-Pluta, zajmująca się promocją w Urzędzie Miasta i Gminy w Żarkach. – Z naszej inspiracji przedstawiciele rozmaitych podmiotów z branży turystycznej na naszym terenie dogadali się ze sobą i podjęli współpracę. W rezultacie powstał pakiet 24 gotowych wycieczek dla szkół, w większości jednodniowych. Jeden z podmiotów turystycznych biorących udział w projekcie zarejestrował działalność touroperatorską i teraz sprzedaje te wycieczki – wyjaśnia.Tematyka wycieczek jest niezwykle zróżnicowana. Dzieci poznają ślady zwierząt, dawne obyczaje świąteczne w regionie, wieś jurajską, dowiadując się skąd biorą się jajka i dojąc krowę, szukają skarbów i duchów Jury, zaznajamiają się z zasadami projektowania i orientowania w terenie, uczą się historii, poznając tajniki rycerstwa i średniowiecznych rzemiosł, ale też zwiedzając zamek w Ogrodzieńcu, który mimo że znajduje się poza samą gminą, przystąpił do projektu, zwiększając przez to jego atrakcyjność.– Uczestnicy projektu mają obowiązek wzajemnego promowania się – zaznacza Katarzyna Kulińska-Pluta. – Ten pomysł już przynosi rezultaty, bo podwoiła się liczba zwiedzających w miejscach, w których organizowane są wycieczki, a przecież to dopiero początek. Poza tym jest on odpowiedzią na widoczne dzisiaj zjawisko - mimo Internetu i telewizji młodsze pokolenie słabiej zna geografię, gubi się, mało wie o regionach.

Wyciągnąć warszawiaka ze stolicy

- To właśnie nasze zadanie – mówi Izabela Stelmańska, zastępca dyrektora Departamentu Kultury, Promocji i Turystyki Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego w Warszawie. – Mamy bowiem do czynienia z trzema grupami turystów: zagranicznych, tych z innych regionów, ale i z naszego województwa, w tym ze stolicy, których trzeba zachęcić do zwiedzania okolic. Nasze sztandarowe szlaki to Szlak Chopinowski, szlak Cudu nad Wisłą i Szlak Książąt Mazowieckich. Poza tym pracujemy nad komercjalizacją oznakowanego już w 2013 roku szlaku „Mazowsze na filmowo", bo jak wszyscy wiemy, najwięcej polskich filmów kręcono właśnie na Mazowszu –m.in. „Pan Tadeusz", „Ogniem i mieczem", „Rejs", ale i „Szatan z siódmej klasy".Drugi dzień targów zainauguruje uroczyste, będące już tradycją na Targach Lato, otwarcie sezonu na Mazowszu.

Mocny debiut

Za taki można śmiało uznać Twierdzę Boyen w Giżycku, która pierwszy raz ma na Targach Lato samodzielne stoisko. – Do tej pory tak promowało się Giżycko, postrzegane zresztą jako kierunek dla żeglarzy – przypomina Marcin Kędzierski z Centrum Promocji i Informacji Turystycznej w Giżycku. Ubrany w strój pruskiego żołnierza, wraz z kolegą w takim samym mundurze pełni wartę przy symbolicznych okopach z worków piasku. Ten drugi przedstawia się jako członek Grupy Rekonstrukcyjno-Historycznej 147. Pułku Piechoty Gwardii Twierdzy Boyen.Gwardię w akcji można będzie zobaczyć podczas Boju o Twierdzę Boyen 13 sierpnia. To największa rekonstrukcja historyczna z czasów I wojny światowej, angażująca 300 rekonstruktorów.Projekt stoiska dobrze sprzedaje sam produkt: ściany zdobią zdjęcia twierdzy, jej dokładny plan, kadry z wcześniejszych rekonstrukcji. – Giżycko odwiedza rocznie 300 tysięcy gości, a twierdzę 100 tysięcy – mówi Kędzierski. – A potencjał jest duży zważywszy, że na Szlaku Wielkich Jezior co roku pływa 17 tysięcy jachtów, a cały region odwiedzają dwa miliony ludzi rocznie – dodaje.Targi Lato odbywają się w centrum targowo-kongresowym MT Polska przy ul. Marsa 56c w Warszawie. W sobotę do 18.00 a w niedzielę 10.00-16.00. Wstęp bezpłatny.
Źródło: turystyka.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA