fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Promocja turystyczna

Dubaj wzmacnia turystykę przed Expo 2020

Dubaj
Bloomberg
W Dubaju pomysłowość branży turystycznej nie zna granic. W ciągu pięciu lat liczba hoteli w emiracie co najmniej się podwoi. To odpowiedź na rządowe plany osiągnięcia 20 milionów turystów rocznie jeszcze przed 2020 rokiem

Za realizację projektu „Wizja turystyki Dubaju 2020" odpowiada Departament Turystyki, Marketingu i Handlu (DTMC). Do jego zadań należy planowanie, kontrolowanie, rozwijanie i propagowanie usług turystycznych emiratu. Zgodnie z projektem Dubaj już za trzy lata stanie się nie tylko najpopularniejszym kierunkiem wyjazdów turystycznych, ale i najlepszym celem wyjazdów biznesowych. Plan został zatwierdzony w maju 2013 roku przez szejka Mohammeda bin Rashida Al Maktouma, władcę Dubaju, a zarazem wiceprezydenta i premiera Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA).

Przyjeżdżają odpoczywać i pracować

Zgodnie z ostatnim raportem DTCM w 2016 roku Dubaj odwiedziło 14,9 miliona cudzoziemców – rok wcześniej było ich 14,2 miliona. Najwięcej, bo 23 procent, stanowią przybysze z regionu Zatoki Perskiej i z Europy Zachodniej (21 procent) i z południowej Azji (18 procent). Na czele listy przyjezdnych plasują się Hindusi (1,8 miliona – rok wcześniej 1,6 miliona), obywatele Królestwa Arabii Saudyjskiej (1,63 miliona w stosunku do 1,54 miliona w 2015 roku), Anglicy (1,24 miliona wobec 1,18 miliona w poprzednim roku), mieszkańcy Omanu (milion w 2016 i 2015 roku), Pakistańczycy (607 tysięcy wobec 513 tysięcy w 2015 roku), obywatele USA (ponad 600 tysięcy w 2016 i 2015 roku) oraz Chińczycy, którzy coraz intensywniej odkrywają dubajskie atrakcje (540 tysięcy w 2016 roku wobec 450 tysięcy w 2015 roku).

Dubaj jest wprost zalany przez chińskich przewodników turystycznych – ma ich tam pracować około 5 tysięcy. Dla Chińczyków emirat jest przede wszystkim rajem zakupowym. Z kolei gros Pakistańczyków stanowią migranci ekonomiczni. To oni zasilają kadrę sprzątającą i siadają za kółkiem taksówek.

Siedem gwiazdek - to możliwe tylko w Dubaju

681 obiektów zakwaterowania z ponad 100 tysiącami łóżek – tyle odnotowuje na początek roku w Dubaju raport DTCM. Wśród nich jest 96 hoteli pięciogwiazdkowych, 112 czterogwiazdkowych, 267 w kategorii od jednej do trzech gwiazdek. Pozostałe to hotele-apartamenty.

Średnia obłożenia jest wysoka – 77 procent, przy czym największym wzięciem cieszą się hotele-apartamenty standardowe (83 procent) oraz wyższej kategorii (80 procent). Średnia długość pobytu turysty wynosi 3,6 dnia, średni koszt pokoju to 511 dirhamów (556 złotych), a przychód na pokój, RevPAR, 397 dirhamów (397 złotych).

Już teraz są tu wszystkie najważniejsze sieci i grupy hotelowe świata: Jumeirah Hotels&Resorts, Shangri-La Hotels&Resorts, Marriott, InterContinental Hotels Group, Kempiński, Hilton Hotels&Resorts i Accor Hotels – ta ostatnia ma już w Dubaju 22 obiekty.

Standard najlepszych z nich wykraczają poza skalę tradycyjnych pięciu gwiazdek. Dlatego liczący przeszło półtora tysiąca pokojów Atlantis The Palm na jednej z trzech sztucznych Wysp Palmowych, Palma Jumeirah (Dżamira), postrzegany jest przez samych hotelarzy jako sześciogwiazdkowy, a Burdż Al Arab, czyli słynny hotel-żagiel uważany jet za jedyny siedmiogwiazdkowy obiekt na świecie.

Jest miejsce dla nowych graczy

Takie mają wszyscy już obecni na tym rynku. Hyatt Hotels Corporation ma już w mieście sześć hoteli i trzy w budowie, a w planach kolejne trzy, wśród nich Hyatt Centric. To marka miejska, butikowa. Hotele Hyatt Centric, zgodnie z nazwą ulokowane są w centrach miast, co ma zapewnić gościom bezpośredni, szybki dostęp do miejskich atrakcji, a jednocześnie dać możliwość zorganizowania konferencji na miejscu.

Na razie Hyatt Centric jest tylko kilkanaście i jedynie na obu kontynentach amerykańskich, między innymi w San Francisco, Santa Barbara i Montevideo. Poza tym jeszcze w tym roku zostanie oddany do użytku czterogwiazdkowy Hyatt Place. Obłożenie dubajskich obiektów sieci waha się od 85 do 95 procent. Najwięcej gości przyjeżdża z Arabii Saudyjskiej, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Chin. W tygodniu pojawia się też zwykle kilkunastu gości z Polski.

Pokój z widokiem

Oprócz najważniejszych sieci i grup hotelarskich, swoje obiekty mają już znani kreatorzy mody: Armani i Versace. Grupa Armani Hotels&Resort powstała w 2005 roku na mocy porozumienia między spółką akcyjną Georgio Armani i Emaar Properties, grupą deweloperską z Dubaju – jedną z dwóch największych w tym regionie. Miało powstać 10 obiektów Armaniego, ale są tylko dwa: w Mediolanie i w Dubaju. Przy czym ten ostatni usytuowany jest w najwyższym budynku świata, Burdż Chalifie.

Czołowi hotelarze rywalizują w emiracie już nie tylko jakością wyposażenia, niebanalnymi rozwiązaniami architektonicznymi czy modnymi spersonalizowanymi usługami, ale wartością dodaną. – Z naszego trzypoziomowego apartamentu Duplex Aspen Ski Chalet można wyglądać przez okno bezpośrednio na jedną z pereł Dubaju, stok narciarski Ski Dubai pod dachem – zachwala Aisha Ameen, menedżer do kontaktów z prasą hotelu Kempiński Mall of the Emirates, usytuowanego w jednym z największych centrów handlowych Dubaju.

– Do Royal Towers Bridge Suite, nazwanej tak dlatego, że znajduje się w łączniku – moście pomiędzy dwoma wieżami hotelu - gości dowozi na 22. piętro prywatna winda – opowiada Linda Abdul Hay, dyrektor do spraw public relations hotelu Atlantis The Palm. – Składa się z luksusowych 10 pokojów, w tym salonu z fortepianem i dużymi szachami, jadalni z żyrandolem pokrytym 22-karatowym złotem, kilku łazienek wyposażonych w kosmetyki ze złotem. Z dwóch tarasów rozciąga się widok na całą sztuczną wyspę i Dubaj. Mamy też dwa podwodne apartamenty z oknami wychodzącymi na akwaria.

Na parterze znajduje się kompleks akwariów urządzonych w konwencji zaginionej Atlantydy. Oferty dopełniają delfinarium i basen z lwami morskimi, z którymi można pływać, całować się i fotografować, zielony kompleks parku wodnego połączonego z plażą oraz szkoła nurkowania.

Kolacja na żaglu

Burdż al Arab czyli Wieża Arabów, o konstrukcji przypominającej żagiel, ma tylko apartamenty, w tym największy – Królewski z dwoma sypialniami o powierzchni 780 metrów kwadratowych (około 46,5 tysiąca złotych za noc), kort tenisowy i lądowisko dla helikopterów na dachu, kilkupiętrowe akwarium z żywą rafą koralową, restauracje umieszczone w ekstremalnych miejscach – pod wodą, dokąd gości dowozi łódź podwodna i zawieszoną 200 metrów na jej taflą. Sam hotel otoczony jest murem, a ochrona wpuszcza jedynie gości – nie można go więc nawet zwiedzać. Cena za 170-metrowy apartament zaczyna się 10 tysięcy złotych za noc.

Otwarty w lutym tego roku 4,5-gwiazdkowy St. Regis Dubai Al Habtoor Polo Resort&Club to z kolei obiekt w stylu andaluzyjskim. Z jego okien można podziwiać zieloną murawę do gry w polo, albo samemu nauczyć się tej angielskiej rozrywki.

Nowy, butikowy hotel powstać ma w zaplanowanej przez Emaar, o 100 metrów wyższej niż Burdż Chalifa, wieży The Tower, której atrakcjami będą obracające się balkony i wiszące ogrody wzorowane na starożytnym Babilonie. Wynosząca co najmniej 928 metrów budowla zostanie ukończona w 2020 roku a koszt inwestycji wyniesie, w przeliczeniu, 3,7 miliarda złotych. Wieża stanowić będzie ozdobę nowej dzielnicy na przedmieściach, w której znajdzie się 39 tysięcy apartamentów i domów, 22 hotele oraz jeszcze jeden projekt, Dubai Twin Towers.

Wydarzeniem będzie też otwarcie w końcu tego roku pierwszego Paramount Hotel Dubai z 823 pokojami i apartamentami oraz kompleksem 1197 rezydencji w stylu kalifornijskim i klimacie hollywoodzkim.

Zgodnie z raportem STR za I kwartał 2016 roku Dubaj dwunasty raz z rzędu znalazł się na czele listy miast świata z najwyższym ADR (stawką netto za pokój bez śniadania) – 234,88 dolara.

Styliści w natarciu

Prócz Armaniego w Dubaju ma swój obiekt inny włoski stylista. W listopadzie 2015 roku otwarty został w Palazzo Versace, zrealizowany przy współudziale dewelopera ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Enshaa Group. Neoklasyczny budynek łączący styl XVI-wiecznego włoskiego pałacu z architekturą arabską ma 215 apartamentów i 169 rezydencji wyposażonych w meble i obrazy sygnowane marką Donatelli Versace. Położony tuż nad wodą pałac oferuje rejsy własnymi statkami. Ceny za pokoje w Palazzo Versace zaczynają się od ponad 500 euro za noc.

– Choć teraz znajdujemy się na wielkim placu budowy, to za dwa, trzy lata powstająca tu, nowa dzielnica, Cultural Village, zapełni się luksusowymi hotelami, butikami stylistów i designerów, sąsiadującymi z galeriami sztuki, księgarniami i centrami sztuki – wyjaśnia Sandra Tilak, główny menadżer hotelu. – Naprzeciwko nas stanie Muzeum Sztuki Nowoczesnej – dodaje.

Jeszcze w tym roku otwarty zostanie kolejny obiekt z serii modowej, Bulgari Resort&Residences. Piąty obiekt tej marki po Mediolanie, Londynie, Bali i Tokio.

Projekt w kształcie ogromnego, widocznego tylko z lotu ptaka konika morskiego powstał na Palmie Dżamira, a jego koronkowa struktura kojarzy się z pianą morską. Przy hotelu powstanie, pierwsza na świecie Bulgari Marina &Yacht Club.

Kupuj i baw się

Jedną z największych atrakcji Dubaju jest safari na pustyni, reklamowane jako jeep coaster, ponieważ jazda terenówką po wydmach budzi skojarzenia z kolejką w wesołym miasteczku. Ogromnym powodzeniem cieszą się parki rozrywki, w tym IMG World of Adventure – największy na świecie park tematyczny pod dachem z sześcioma kolejkami górskimi (najszybsze pędzą ponad 100 kilometrów na godzinę), 69 poruszającymi się dinozaurami oryginalnych rozmiarów, nawiedzonym hotelem obsługiwanym przez zombie i duchy czy kinem animowanym 5D.

W 2016 roku odwiedziły go 4 miliony żądnych mocnych wrażeń turystów. W planach jest już budowa sąsiadującego z obecnym parkiem IMG World of Legends, a oba obiekty połączy most powietrzny. Zostanie on otwarty w 2020 roku, a więc już po uruchomieniu dwóch innych, zapowiadanych parków: DXB Entertainments i Century Fox Park. Obecnie w Dubaju są jeszcze trzy inne parki rozrywki: Legoland, Motiongate i Bollywood Park, działające pod jednym szyldem Dubai Parks and Resort.

Magnesem przyciągającym do Dubaju są też centra handlowe, w tym największe na świecie, zajmujące 1,1 miliona metrów kwadratowych Dubai Mall z 1200 sklepami, akwarium o pojemności 10 milionów litrów i z 33 tysiącami ryb różnych gatunków, włącznie z rekinami. Centrum odwiedziło w zeszłym roku 125 milionów klientów. Zysk netto tylko za trzy ostatnie miesiące 2016 roku wyniósł, w przeliczeniu, ponad 450 milionów złotych.

Od października 2020 do marca 2021 roku w Dubaju odbędzie się kolejne Expo, wystawa światowych dokonań. Emirat spodziewa się 25 milionów odwiedzających z ponad 180 krajów.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA