Promocja turystyczna

W tym roku po Szwajcarii na velo

Podróżowanie na rowerze po Szwajcarii nie musi oznaczać pokonywania dużych trudności
Filip Frydrykiewicz
Turystyka rowerowa to tegoroczny temat przewodni promocji turystycznej Szwajcarii. W zeszłym roku Polacy wykupili w tym kraju 6 procent więcej noclegów niż w 2016

- Velo, a nie z niemiecka Fahrrad, mówią na rower Szwajcarzy – mówi Adriana Czupryn, przedstawicielka Swiss Tourism, narodowej organizacji odpowiedzialnej za promocję Szwajcarii, w Polsce. - A ponieważ ze wszystkich przyjeżdżających do Szwajcarii turystów jedynie 6 procent chce tu spędzić urlop na dwóch kółkach, tegoroczna promocja ma służyć popularyzacji tej formy wypoczynku – dodaje. Na konferencji prasowej Czupryn podsumowała miniony rok i przedstawiła plany na ten rok.

Na rower i nie tylko

Podróżowanie po Szwajcarii na rowerze wybiera 6 procent turystów odwiedzających Szwajcarię. Z tego aż 43 procent sięga po rowery miejskie, 32 dosiada „górali", a 12 procent rowerów elektrycznych. Wśród Polaków jest to znikomy odsetek. - Dlatego chcemy przedstawić ten kraj jako miejsce na fantastyczne wyjazdy różnego typu: zarówno górskimi rowerami w Alpach , jak i w dolinach zwykłymi rowerami – wyjaśnia Czupryn.

Swiss Tourism zatrudnił do promocji szwajcarską kolarkę górska i szosową, wielokrotną medalistkę mistrzostw świata i Europy w kategorii MTB Jolandę Neff.

- Poza promocją turystyki rowerowej kontynuujemy popularyzowanie city breaków, czyli weekendów w miastach, objeżdżanie kraju trasą Grand Tour of Switzerland i wypoczynku zimowego – zapowiada Czupryn.

Budżet na marketing w Polsce wyniósł w 2017 roku 450 tysięcy franków szwajcarskich. Szwajcarzy organizowali wyjazdy dla dziennikarzy, blogerów i touroperatorów. Z różnymi mediami prowadzili akcje i konkursy. Dodawali do gazet broszury o szwajcarskich atrakcjach, w tym o kolejach i trasach rowerowych.

Zurych najważniejszy

Między styczniem a listopadem 2017 roku (najświeższe dane) liczba noclegów wykupionych przez Polaków w Szwajcarii wzrosła o 6,3 procent, czyli o 9,8 tysiąca, do ponad 166 tysięcy. - Pomógł korzystny dla nas kurs franka – przyznaje Czupryn. - Polacy więcej niż dawniej korzystali z obiektów cztero- i pięciogwiazdkowych. Na tle odwiedzających Szwajcarię turystów z innych krajów naszego regionu wypadamy pod tym względem bardzo dobrze, bo na przykład Czesi wybierają hotele dwu- i trzygwiazdkowe – dodaje.

Udział Polaków w noclegach nadal jest jednak znikomy, stanowi 0,5 procent, a w samych noclegach obcokrajowców 0,9 procent. Stosunkowo dobrą mamy natomiast średnią długość pobytu – 2,7 dnia. – To jeden z najwyższych wskaźników pośród wszystkich krajów, które Szwajcarzy uwzględniają w statystykach – wyjaśnia Czupryn.

Połowa odwiedzających Szwajcarię Polaków wybiera zimę, a połowa – lato. – Ta tendencja pół na pół utrzymuje się od lat i nie ma w tym zakresie zmian – zauważa Czupryn.

Najwięcej Polaków odwiedza Zurych (40,5 tysiąca noclegów), na drugim miejscu jest Gryzonia (17,7 tysięcy), na trzecim rejon Jeziora Genewskiego (16,2 tysiąca), a na czwartym – Bazylea i okolice (14,7 tysięcy).

Współpraca z biurami podróży

Swiss Tourism od lat współpracuje z polskimi biurami podróży. Dofinansowuje ich pracownikom podróże na targi turystyczne w Szwajcarii i zabiera na podróże studyjne.

- Z wybranymi firmami podpisujemy biznes plany i współfinansujemy promocję ich ofert zachęcających do podróżowania do Szwajcarii – mówi Adriana Czupryn. – W ubiegłym roku były to Travelplanet.pl, Fun Club, Taksidi i Bike2b. W tym roku będzie ich mniej. Na razie realizujemy plan zimowy z Fun Clubem, z innymi prowadzimy rozmowy o ewentualnej współpracy. Zazwyczaj co dwa lata zmieniamy partnerów.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL