Promocja turystyczna

Ján Bošnovič przestaje kierować słowacką turystyką w Polsce

Jan Bošnovič poświęcił słowackiej turystyce ponad 20 lat
archiwum prywatne
Przez ponad dwie dekady był twarzą słowackiej turystyki w Polsce. Ten „mały wielki kraj" zawdzięcza mu swoją niezwykłą popularność nad Wisłą

– Wczoraj dostałem pismo, że od 1 marca kończy się moja misja – mówi nam Ján Bošnovič. Bošnovič jednoosobowo prowadził Narodowe Centrum Turystyki Słowackiej w Warszawie. – Nad Wisłą jestem od czerwca 1995 roku, kiedy otworzyliśmy Instytut Kultury Słowackiej – wspomina. – 1 października 2002 roku z kolei otworzyło się tu Narodowe Przedstawicielstwo Turystyki Słowackiej.

- Na początku naszej działalności Polacy nawet wręcz nie wiedzieli, że istnieje Słowacja, bo mylili ją z Czechosłowacją. Trzeba było wykonać wręcz tytaniczną pracę, aby mój kraj nie tylko stał się rozpoznawalny sam w sobie, ale i żeby Polacy chcieli go odwiedzać, zimą i latem – dodaje.

Placówka w Polsce pod egidą Bošnoviča prowadziła działania przybliżające z roku na rok coraz atrakcyjniejszą ofertę turystyczną Słowacji. W tym celu organizowała wyjazdy studyjne dla dziennikarzy i touroperatorów. Intensywnie promowała się na najważniejszych targach turystycznych w Polsce, zaproszała do współpracy blogerów.

- Chcieliśmy pokazać Słowację dynamiczną, młodą, piękną – opowiada Bošnovič. - W sukurs przyszły, realizowane w moim kraju z rozmachem, inwestycje w infrastrukturę noclegową, drogową, nowe atrakcje turystyczne i coraz lepsze połączenia – przeloty do Bratysławy i Koszyc, komunikacja autokarowa. Teraz mogę śmiało powiedzieć, że Polacy nie tylko wiedzą, gdzie leży mój kraj, ale orientują się doskonale, że nie jest to kierunek jedynie zimowy, ale całoroczny, gdzie wypoczną również w termach, spróbują pysznego wino i dań lokalnej kuchni. Dzięki promocji nawet wprowadzenie u nas euro nie odstraszyło turystów znad Wisły – dodaje.

Bošnovič jest w Polsce, szczególnie w środowisku turystycznym, rozpoznawany i bardzo lubiany. To świetny, dynamiczny organizator, zawsze uśmiechnięty i serdeczny.

Bardzo przez te wszystkie lata zżył się z Polską, tu założył rodzinę i dlatego, mimo utraty stanowiska, nie zamierza jej opuszczać. - Bardzo chciałbym dalej pracować w turystyce – mówi.

Na razie nie wiadomo, kto i kiedy zastąpi Bošnoviča na warszawskiej placówce.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL