fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prokuratorzy

Jak policzyć ile pracują prokuratorzy

Fotorzepa/Marian Zubrzycki
Brak systemu, który rozróżnia jednostki małe, średnie i większe, krzywdzi największe prokuratury. Statystyki nie odpowiadają ilości pracy.

W prokuraturze brakuje rąk do pracy. Wolnych pozostaje blisko 500 etatów, najwięcej w rejonie – 284, w prokuraturach okręgowych 69, a regionalnych 39. Tymczasem spraw przybywa. Tylko do rejonu w 2016 r. wpłynęło 800 tys. spraw. Tam też średnio miesięcznie każdemu śledczemu przybywa 14 nowych spraw. To dużo, a prokuratorzy i tak twierdzą, że statystyki wypaczają rzeczywistość, bo spraw jest dużo więcej.

Co miasto, to miasto

Oficjalnie nie wszyscy śledczy chcą mówić o warunkach pracy. Twierdzą, że jest źle, gorzej, niż było kilka lat temu. – Wielka reforma nie zdała egzaminu. Posypały się awanse do regionu, ale prokuratury rejonowe nie zostały wzmocnione – tłumaczy nam jeden z warszawskich prokuratorów. Kiedy słyszy dane podawane przez Prokuraturę Krajową, mówi wprost: – To nieprawda. Nie 14, tylko grubo ponad 30 spraw przybywa nam każdego miesiąca.

Może tak jest tylko w stolicy?

Prokurator Mateusz Wolny z Prokuratury Rejonowej w Bielsku-Białej zaprzecza.

– Nie ma nic gorszego niż wiara w statystyki. Do tej pory nie ma żadnego sytemu rozróżnienia między prokuraturą małych miasteczek a jednostkami miejskimi i wielkomiejskimi – twierdzi. Dodaje też, że być może Warszawę doetatyzowano, ale takie jednostki jak w Bielsku-Białej czy Katowicach już niekoniecznie.

– Im większe miasto, tym więcej kłopotów i tym trudniejsze sprawy, a to z kolei ma przełożenie na trudność prowadzonych śledztw.

Liczby nie kłamią

Statystyki PK potwierdzają to, co mówią śledczy z rejonu. Przedstawia je Marek Pasionek, zastępca prokuratora generalnego.

W 2016 r. do prokuratur okręgowych wpłynęło blisko 12 tys. spraw; średni miesięczny wpływ to 975, a średnie miesięczne obciążenie prokuratora okręgowego wynosi 0,57. Jak to wygląda w regionie? Otóż w ub.r. do prokuratur regionalnych wpłynęły 1242 sprawy, średni miesięczny wpływ to 104 sprawy, a obciążenie wynosi 0,28. I na koniec Prokuratura Krajowa – wpłynęło 657 spraw, średni wpływ – 5,5, a miesięczne obciążenie – 0,40.

– Im wyższy szczebel, tym trudniejsze sprawy – tłumaczy PK.

Prokuratura Krajowa ostatnia wzięła pod nadzór szczególne postępowania. Przykład?

Sprawdza, czy prokuratorzy – zgodnie z zaleceniami, które w styczniu 2017 r. wysłał do wszystkich śledczych Robert Hernand, zastępca prokuratora krajowego – przystępują do wszystkich procesów o „polskie obozy śmierci", jakie się toczą.

Z danych, jakie uzyskała Prokuratura Krajowa, wynika, że dziś w całej Polsce trwają trzy procesy o ochronę dóbr osobistych: dwa przed Sądem Okręgowym w Krakowie i jeden przed Sądem Okręgowym w Warszawie.

Na tym nie koniec. Prokuratura ma już za sobą pierwsze przypadki zastosowania konfiskaty rozszerzonej, w tym firmy nienależącej do podejrzanego. Podobnie jest w przypadku spraw pokrzywdzonych przez firmy outsourcingowe. W nich także udział śledczych jest obowiązkowy. A takich spraw przybywa. Dowód? Już ponad 300 firm ma kłopoty z wymiarem sprawiedliwości. Wszystko za sprawą oszukańczych spółek outsourcingowych. Na przestępczym procederze ucierpiało blisko 17 tys. pracowników. Śledczy będą brać udział w każdej takiej sprawie, choć ich udział w sprawie cywilnej nie jest obowiązkowy. Zaleciła im to Prokuratura Krajowa.

Fala odejść

Jedną z przyczyn trudnej sytuacji jest też fala odejść z prokuratur w całym kraju. Najgorszy pod tym względem był rok 2016 – z wszystkich prokuratur odeszło 330 śledczych, w tym 305 z powodu przejścia w stan spoczynku, 15 osób zrezygnowało, a osiem zmarło. O tym, że był to rok wyjątkowy, świadczyć może choćby 2015 r. – 172 odejścia, w tym 144 z powodu przejścia w stan spoczynku.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA