fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prezydent USA

Joe Biden: Ameryka wróciła. Sojusz transatlantycki powrócił

Joe Biden
AFP
Prezydent USA podczas przemówienia na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa zadeklarował, że "sojusz transatlantycki powrócił". Joe Biden chce przywrócić Stanom Zjednoczonym pozycję lidera Zachodu wobec tego, co nazwał globalnym atakiem na demokrację.

Wygłaszając swoje pierwsze ważne międzynarodowe przemówienie na temat polityki zagranicznej od czasu objęcia urzędu prezydenta w styczniu, Joe Biden powiedział, że sojusznicy USA powinni znów mieć zaufanie do przywództwa Waszyngtonu.

- Wysyłam jasny komunikat: Ameryka wraca. Sojusz transatlantycki powraca - powiedział Biden. - Stany Zjednoczone są zdecydowane i zdeterminowane, by ponownie zaangażować się w sprawy Europy, by konsultować się z wami, odzyskać naszą pozycję zaufanego lidera - dodał.

Czytaj także: Emmanuel Macron zmienia zdanie. "Wierzę w NATO"

Biden, który wcześniej rozmawiał z przywódcami państw G7, powiedział, że jego administracja ponownie kładzie nacisk na budowanie sojuszy, w przeciwieństwie do polityki izolacji stosowanej przez jego poprzednika, prezydenta Donalda Trumpa.

- Nasze relacje partnerskie przetrwały i rozwijały się przez lata, ponieważ są zakorzenione w bogactwie naszych wspólnych wartości demokratycznych - mówił Biden. Zwrócił uwagę, że Trump traktował sojuszników USA jako ekonomicznych rywali.

Jednocześnie w swoim przemówieniu podkreślił, że nie chce powrotu zimnej wojny, ponieważ społeczność międzynarodowa musi współpracować w kwestiach takich jak pandemia koronawirusa i zmiany klimatyczne. 

- Nie możemy dłużej zwlekać lub robić zaledwie minimum, aby rozwiązać problem zmian klimatycznych - mówił Biden. 

Prezydent USA mówił również na temat zagrożeń, jakie stwarzają Rosja i Chiny. - Kreml atakuje nasze demokracje i broni korupcji, aby spróbować podważyć nasz system rządów - powiedział. - Kremlowi o wiele łatwiej jest zastraszać i grozić poszczególnym państwom, niż negocjować z silną, ściśle zjednoczoną wspólnotą transatlantycką - dodał.

- Chińskie firmy powinny spełniać te same standardy, co firmy amerykańskie i europejskie, które borykają się z uciążliwymi restrykcjami dotyczącymi ich obecności w Chinach - przekonywał.

Źródło: AFP/Reuters/rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA