fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

RPO pisze do Ministra Sprawiedliwości w sprawie możliwości korzystania z telefonów przez osadzonych

Adobe Stock
Korzystanie z przysługującego osadzonemu prawa do kontaktu z rodziną nie może wykluczać prawa do skorzystania z kontaktu z obrońcą – uważa Rzecznik Praw Obywatelskich.

Do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich wpływają skargi od osób pozbawionych wolności dotyczące zasad korzystania z samoinkasujących aparatów telefonicznych. Zarówno skazani, jak i tymczasowo aresztowani skarżą się na brak możliwości przeprowadzenia rozmowy telefonicznej z obrońcą lub pełnomocnikiem w sytuacji, gdy w danym dniu skorzystali już z możliwości przeprowadzenia rozmowy telefonicznej z innymi podmiotami (np. rodziną osobami bliskimi, urzędem).

Dzieje się tak, ponieważ przepisy rozporządzeń Ministra Sprawiedliwości w sprawie regulaminu organizacyjno-porządkowego wykonywania kary pozbawienia wolności oraz w sprawie regulaminu organizacyjno-porządkowego wykonywania tymczasowego aresztowania stanowią, że skazany może skorzystać z samoinkasującego aparatu telefonicznego jeden raz w ciągu dnia. Tylko w uzasadnionych przypadkach dyrektor może zezwolić skazanemu na przeprowadzenie dodatkowej rozmowy. Ponadto, czas korzystania z aparatu telefonicznego jednorazowo nie może przekraczać 5 minut.

- Zgodnie z interpretacją wskazanych rozporządzeń przyjmowaną przez administrację jednostek penitencjarnych osadzony, który przeprowadził rozmowę telefoniczną z rodziną czy urzędem, nie może już tego dnia przeprowadzić rozmowy telefonicznej z obrońcą lub pełnomocnikiem. Co więcej, mimo że przepisy dopuszczają możliwość przeprowadzenia drugiej rozmowy telefonicznej danego dnia w „przypadkach uzasadnionych", w badanych sprawach osadzeni nie otrzymywali zgody nawet w tym trybie. Zgłoszona potrzeba nawiązania kontaktu z obrońcą pełnomocnikiem nie była bowiem uznawana za spełniającą wskazany warunek – informuje Rzecznik Praw Obywatelskich.

W jego ocenie korzystanie z przysługującego osadzonemu prawa do kontaktu z rodziną nie może wykluczać prawa do skorzystania z kontaktu z obrońcą. Nie do zaakceptowania jest także sytuacja, w której skorzystanie przez skazanego z kontaktu telefonicznego z adwokatem było uzależnione od wyrażenia zgody przez dyrektora jednostki penitencjarnej. – Rozmowy z adwokatem, jako urzeczywistnienie prawa do obrony nie powinny bowiem podlegać reglamentacji ani w zakresie czasu trwania ani częstotliwości – zaznacza Rzecznik.

RPO zwrócił się do Ministra Sprawiedliwości z prośbą o podjęcie niezbędnych działań legislacyjnych, które doprowadzą do pełnego zagwarantowania prawa do rozmów telefonicznych osadzonych z obrońcami lub pełnomocnikami.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA