fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Kary za znęcanie się nad zwierzętami

Fotolia.com
Policja, prokuratura i sądy coraz częściej sięgają po surowe kary dla oprawców zwierząt. Tam gdzie jest inaczej śledczy apelują.

Rok więzienia za zabicie szczeniaka, list gończy za skatowanie psa i osiem tys zł nawiązki za zaniedbania zwierząt domowych - polskie sądy są coraz surowsze dla oprawców zwierząt. Z najnowszych statystyk wynika, że i policja coraz lepiej radzi sobie z wykrywaniem sprawców znęcania. Prokuratorzy postawili nawet na specjalne wytyczne w tych sprawach. Coraz częściej też wnoszą o tymczasowy areszt.

Wzięli się do pracy

W 2017 r policja wszczęła ponad 20 proc więcej spraw z ustawy o ochronie zwierząt niż rok wcześniej. W stosunku do 2007 r jest ich więcej o 50 proc. Dobra wiadomość płynąca z najnowszych statystyk dotyczy też wykrywalności. Ta wzrosła z 55 proc do 60 proc. Na tym nie koniec.

Sądy zaczęły też wymierzać kary pozbawienia wolności bez ich zawieszenia wobec sprawców szczególnie okrutnych czynów. Dowód? W 2017 r za kraty trafiło ponad 500 osób.

Do spraw bardziej przykładają się też prokuratorzy. Prokuratura Krajowa prowadzi monitoring spraw z ustawy o ochronie zwierząt. Kiedy sąd jest zbyt łagodny śledczy mają składać apelacje. W PK jest także koordynator, który ma kontakt z organizacjami broniącymi praw zwierząt.Wszystko po to by pracować nad skutecznością. Są też specjalne wytyczne do wszystkich prokuratorów regionalnych. Co się w nich znalazło?

- Mają obowiązek szybko i zdecydowanie reagować na każde zawiadomienie o przypadku bezmyślnego krzywdzenia zwierząt domowych i dziko żyjących, a także zwiększenie nadzoru nad postępowaniami prowadzonymi przez policję - ustaliła Rz w PK. Ich autor Krzysztof Sierak, zastępca PK, pisze też do śledczych, by wnosili o surowe kary dla sprawców - tam gdzie to uzasadnione o kary więzienia - bez jej warunkowego zawieszenia, a także o wysoką grzywnę. Prokuratorzy maja też żądać nawiązek na rzecz fundacji związanych z ochroną zwierząt, czy wnosić o orzeczenie zakazu posiadania zwierzaka.

Za ciosy, za kraty

Jak to działa? Sprawa prowadzona przez PR w Goleniowie. Mirosław G. zabił psa sąsiada, bo ten zbyt głośno szczekał. Sąd skazał go na rok pozbawienia wolności, zakaz posiadania zwierząt na 8 lat, nawiązkę w kwocie 4 tys zł na rzecz TOZ Oddział w Goleniowie, podanie wyroku do publicznej wiadomości i inne. Inny przykład.

Ta sama prokuratura wniosła także do SR w Goleniowie akt oskarżenia przeciwko Robertowi D. Tak mocno bił szczeniaka aż ten przestał dawać oznaki życia. W zamian trafił na dwa lata do więzienia, dostał zakaz posiadania zwierząt na 6 lat, nawiązkę w wysokości 6 tys zł. Podkreślił, że ostatnio zmienia się stosunek sądów do spraw związanych z przestępstwami wobec zwierząt i coraz częściej wobec osób podejrzanych o takie przestępstwa stosowany jest areszt.

W 2017 r. prokuratury w całym kraju prowadziły 4140 takich spraw. Najwięcej, bo 2380 z nich, dotyczyło znęcania się nad zwierzętami; 1760 ich uśmiercania. Rok wcześniej spraw było mniej, bo 3451, w tym o znęcanie się 1942.

Jak skończyły się postępowania przygotowawcze w 2017 r.? Ponad 800 spraw skierowano do sądów z aktem oskarżenia, 48 wniosków o warunkowe umorzenie postępowania karnego, 1777 spraw zakończono umorzeniem postępowania przygotowawczego, w 1339 sprawach odmówiono wszczęcia postępowania.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA