fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Nadmiar przepisów antyterrorystycznych

shutterstock
Przepisów antyterrorystycznych jest dosyć. Trzeba je tylko umiejętnie stosować.

Instytucja przeszukania, w latach 20. ubiegłego wieku znana jako rewizja, jest jedną z najstarszych czynności wykorzystywanych przez organy ścigania do ujawnienia dowodów przestępstwa lub ujęcia ukrywających się osób. Niewątpliwie też głęboko wkracza w prawa podstawowe gwarantowane przez konstytucję oraz akty prawa międzynarodowego. Z tych względów jest to najbardziej szczegółowo unormowana czynność procesowo-kryminalistyczna (nawet kluczowa czynność postępowania przygotowawczego, jaką są oględziny, nie doczekała się tak drobiazgowej regulacji).

Czytaj także:

Dwojaki charakter przeszukania wynika z faktu, że jego zręby prawne zawarte zostały w kodeksie postępowania karnego, a taktykę i środki techniczne wypracowała kryminalistyka. Podstawy prawne przeszukania oraz tryb jego przeprowadzania zakodowane zostały w przepisach k.p.k.

Gdy zagraża terroryzm

2 lipca 2016 r. w polskiej przestrzeni prawnej na mocy ustawy z 10 czerwca 2016 r. o działaniach antyterrorystycznych pojawiła się nowa szczególna podstawa przeszukania, która wpisuje się w działania zmierzające do podniesienia efektywności polskiego systemu antyterrorystycznego. Na podstawie art. 25 tej ustawy w razie podejrzenia lub usiłowania popełnienia albo przygotowania przestępstwa o charakterze terrorystycznym, w celu wykrycia lub zatrzymania albo przymusowego doprowadzenia osoby podejrzewanej, a także w celu znalezienia rzeczy mogących stanowić dowód w sprawie lub podlegających zajęciu w postępowaniu karnym, prokurator może postanowić o przeprowadzeniu przeszukania pomieszczeń i innych miejsc na wskazanym w postanowieniu obszarze.

Niewątpliwie regulacja ta miała zwrócić uwagę na skalę i powagę zagrożeń związanych z najpoważniejszą przestępczością, w tym wynikających z ataków terrorystycznych. Jest to obecnie problem niezwykle istotny w ustawodawstwach wszystkich państw. Zagrożenia związane z przestępstwami o charakterze terrorystycznym i poszukiwanie adekwatnych środków reakcji karnoprawnej pozostają również przedmiotem wielu orzeczeń ETPCz. W ocenie Trybunału państwa dysponują pewnym marginesem uznania, jeżeli chodzi o wybór środków pozwalających na osiągnięcie uprawnionego celu ochrony bezpieczeństwa narodowego, w tym także poprzez unikanie nadmiernej sztywności oraz dotrzymywanie kroku zmieniającym się okolicznościom. Dla Trybunału wymóg „przewidywalności" prawa nie idzie tak daleko, by oczekiwać od ustawodawstw poszczególnych państw przyjmowania szczegółowych wykazów wszystkich sytuacji, które mogą uzasadniać wydanie decyzji o rozpoczęciu prowadzenia określonych czynności właściwych służb (wyrok ETPCz Szabó i Vissy v. Węgry). W sytuacjach zagrożenia państwa dysponują stosownymi instrumentami, przy czym w razie zagrożenia atakami terrorystycznymi Trybunał uznaje nawet daleko idące ograniczenia. Zakres takich dopuszczalnych środków w razie podejrzenia aktów międzynarodowego terroryzmu Trybunał szczegółowo analizował w wyroku A. i inni v. Wielka Brytania. Stwierdził, iż od państw nie można wymagać, by przed podjęciem stosownych środków zapobiegawczych oczekiwały na zaktualizowanie się zagrożenia. Odnotować wypada także stanowisko Trybunału zajęte w sprawie Stichting Ostade Blade v. Holandia, w którym dopuszczona została możliwość przeszukania redakcji, gdy anonimowy informator przyznał się do sprawstwa w terrorystycznych zamachach bombowych. Zagrożenie wpisane w popełnione czyny zdaniem Trybunału wystarczająco uzasadnia podjęcie przedmiotowych czynności śledczych. Stanowisko to jest o tyle istotne, że linia orzecznicza ETPCz zasadniczo nie dopuszcza przeszukiwania redakcji, wskazując na znaczenie wolności słowa i na wagę interesów prasy.

Taki przepis już jest

Wracając na grunt krajowej ustawy o działaniach antyterrorystycznych, w założeniu ustawodawcy przywołany przepis przewiduje szczególny, zmodyfikowany w stosunku do podstawowej regulacji zawartej w k.p.k. tryb przeprowadzania przeszukania. Powstaje jednak zasadnicze pytanie, czy tak rzeczywiście jest, gdyż poza faktem, że należy go zastosować w związku z zaistniałym zagrożeniem terrorystycznym, trudno doszukać się różnic. Prowadzi to do przekonania o słuszności głosów doktryny przekonujących o zbędności tego przepisu w polskim porządku prawnym. Artykuł 25 u.d.a. ma umożliwić przeszukanie wskazanego w postanowieniu prokuratora obszaru. Taką samą możliwość przewiduje art. 219 k.p.k., który upoważnia do przeszukania pomieszczeń i innych miejsc. W mojej ocenie nie może być wątpliwości, że pozwala on prowadzić czynność przeszukania również na różnych obszarach, takich jak parki czy lotniska, a więc na wskazanych w postanowieniu. Skoro tak, to jakie było ratio legis tworzenia normy prawnej regulującej materię już uregulowaną? Jeżeli jednak ustawodawca chciał jednoznacznie wprowadzić do porządku prawnego znamię obszaru, wystarczyłaby kosmetyczna nowelizacja art. 219 k.p.k. poprzez dopisanie w jego treści wyrazu „obszar".

Kolejna pozorna różnica między analizowanymi podstawami przeszukania zakodowana została w ust. 3 art. 25 u.d.a., w myśl którego przeszukanie może być dokonane o każdej porze. Przeszukanie „procesowe" w art. 221 § 1 k.p.k. za porę nocną uznaje czas od godziny 22 do godziny 6, zakazując zasadniczo wtedy przeprowadzania przeszukań. Jednakże ilość wyjątków od tej zasady i nieostrość ich określenia powoduje praktycznie nieograniczoną możliwość omijania wprowadzonego nakazu. Po pierwsze, przeszukanie, i to tylko pomieszczeń zamieszkanych, rozpoczęte za dnia można kontynuować mimo nastania pory nocnej. Po drugie, nocą można przeszukiwać lokale dostępne w tym czasie dla nieokreślonej liczby osób albo służące do przechowywania przedmiotów, np. dworce, szatnie, restauracje itp. Po trzecie, wskazane ograniczenie nie dotyczy wypadków niecierpiących zwłoki, co w przypadku działań antyterrorystycznych w zasadzie nastąpi zawsze. Śladem poprzednich rozważań można by jedynie przypomnieć, że ustawodawca, chcąc podkreślić wagę postępowań dotyczących zdarzeń terrorystycznych, mógł poprzestać na równie kosmetycznej nowelizacji art. 221 § 1 k.p.k., wprowadzając kolejny wyjątek: „...przeszukania zamieszkanych pomieszczeń można dokonać w porze nocnej tylko w wypadkach niecierpiących zwłoki lub dotyczących zdarzeń o charakterze terrorystycznym...".

A niektóre są zbędne

Kolejny, dość osobliwy w ustawie o działaniach antyterrorystycznych jawi się przepis art. 25 ust. 4, zgodnie z którym postanowienie prokuratora o przeszukaniu należy okazać osobie, u której przeszukanie ma być przeprowadzone. Jest on całkowicie zbędny, gdyż stanowi wierną kopię art. 220 § 2 k.p.k. Aktywność prawodawcy wydaje się tym bardziej niezrozumiała, że w następnym ust. 5 art. 25 u.d.a. odsyła w kwestiach nieuregulowanych do przepisów k.p.k. Przypomnieć należy, że okazanie postanowienia dotyczy zarówno dysponenta pomieszczenia lub innej przestrzeni (np. pojazdu), jak i osoby będącej obiektem przeszukania osobistego. Postanowienie prokuratora wydane na podstawie art. 25 u.d.a. o przeszukaniu obszaru też nie różni się od postanowień wydawanych na podstawie przepisów procedury karnej. Powinno zatem zawierać elementy przewidziane przez art. 94 § 1 k.p.k., takie jak: oznaczenie organu, data wydania postanowienia, wskazanie sprawy, podanie podstawy prawnej oraz uzasadnienie. W postanowieniu o przeszukaniu obszaru na pewno należy dążyć do jak najdokładniejszego wskazania zakresu terytorialnego. Zasadniczo jedyna dostrzegalna różnica między przeszukaniem „procesowym" prowadzonym na podstawie art. 219 k.p.k. a „antyterrorystycznym" z art. 25 u.d.a. to określenie podmiotu uprawnionego do jego zainicjowania. To drugie może być przeprowadzone tylko na podstawie postanowienia wydanego przez prokuratora, co wyklucza możliwość przeprowadzenia go w wypadkach niecierpiących zwłoki przez funkcjonariuszy policji lub innych służb.

Rozwiązanie takie należy zaakceptować z uwagi na wagę i stopień skomplikowania zdarzeń o charakterze terrorystycznym. Zdecydowanie pozytywnie ocenić należy krok ustawodawcy, który w ust. 5 art. 25 u.d.a. przesądził, że w zakresie nieuregulowanym w omawianym artykule do przeszukania stosuje się przepisy k.p.k. Przesądza to przede wszystkim o tym, że osoby, których prawa zostały naruszone w wyniku zastosowania trybu przeszukania, mogą złożyć zażalenie i w konsekwencji poddać tę czynność pod ocenę niezawisłego sądu, który ustali, czy nie doszło do naruszenia praw podstawowych uczestników postępowania karnego dotyczącego zdarzenia o charakterze terrorystycznym.

Żadnej arbitralności

Na istotność takich procesowych gwarancji wielokrotnie zwracał uwagę ETPCz. W jednym z ostatnich wyroków, wskazując na szerokie uprawnienia do zatrzymywania, przeszukiwania i przesłuchiwania osób przez służby mundurowe na podstawie brytyjskiej ustawy antyterrorystycznej, „nie uznał samego braku wymogu rozsądnego podejrzenia za jednoznacznie przesądzający o bezprawności tego środka", jednak stwierdził brak wystarczających gwarancji przed możliwą arbitralnością ingerencji organów państwa. Podkreślił, iż o ile wymóg uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa jest ważną okolicznością przy ocenie zgodności z prawem uprawnienia do zatrzymania i przesłuchania lub przeszukania osoby, o tyle jego istnienie samo w sobie nie wystarczy do uniknięcia arbitralności. W konsekwencji Trybunał dokonał oceny, z uwzględnieniem funkcjonowania całego systemu. Chodziło przede wszystkim o niemożność skorzystania z pomocy obrońcy i znacznie ograniczoną możliwość dochodzenia kontroli sądowej. To głównie te okoliczności przesądziły o stwierdzeniu naruszenia art. 8 Konwencji (wyrok ETPCz w sprawie Beghal v. Zjednoczone Królestwo). Przedmiotem analizy Trybunału było uprawnienie wynikające z art. 7 brytyjskiej ustawy antyterrorystycznej, zgodnie z którym zatrzymanie, przeszukanie i przesłuchanie mogą być wykonywane przez funkcjonariuszy w celu zbadania, czy dana osoba zmierza do popełnienia, przygotowania lub podżegania do aktu terrorystycznego. Podobnie w wydanym kilka lat wcześniej wyroku w sprawie Gillan i Quinton Trybunał zwrócił uwagę, że aby prawo krajowe spełniało wymagania konwencji, musi zapewnić środek ochrony prawnej przed ewentualnością arbitralnych ingerencji władz publicznych w zagwarantowane w niej prawa.

Artykuł 25 ust. 1 u.d.a. wskazuje na „podejrzenie lub usiłowania popełnienia albo przygotowania przestępstwa o charakterze terrorystycznym", zaś w zakresie nieuregulowanym (w tym uprawnienia do wniesienia zażalenia) odsyła do przepisów ustawy karnoprocesowej. Formalnoprawny aspekt regulacji wydaje się zatem nie wykazywać sprzeczności ze standardami konwencyjnymi.

Pomimo podniesienia wielu wątpliwości dotyczących szczegółowych rozwiązań legislacyjnych jestem przekonany o słuszności wprowadzenia do przestrzeni prawnej aktu podnoszącego poziom bezpieczeństwa obywateli w obliczu niewątpliwie wzrastającego zagrożenia terrorystycznego. Trudno także negować potrzebę istnienia przepisów szczególnych odnoszących się do postępowania przygotowawczego w przypadku zagrożenia terrorystycznego. Należy jednak krytycznie ocenić powstały przy tej okazji chaos legislacyjny przejawiający się w zbędnym mnożeniu przepisów prawa, podczas gdy wystarczy zastosować istniejący porządek prawny z ugruntowanym orzecznictwem i dorobkiem doktryny.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA