fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Prawnicy krytykują formularze uzasadnień wyroków w sprawach karnych

Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski
Gotowe formularze uzasadnień wyroków w sprawach karnych miały przyspieszyć orzekanie. Nie udało się to, a prawnicy nie szczędzą krytyki.

Od 5 grudnia 2019 r. uzasadnienia wyroków w sprawach karnych są sporządzane na specjalnych formularzach. Choć miały ułatwić pracę, nie stało się tak. Sędziowie i adwokaci nie zostawiają na nich suchej nitki.

– Zamiast przyspieszyć, tylko wydłużają sporządzanie uzasadnień. W dodatku dla podsądnych z tego druku niewiele wynika – mówią sędziowie.

Do Ministerstwa Sprawiedliwości trafiło wiele krytycznych uwag. Nieoficjalnie „Rz" dowiedziała się, że resort zaproponował zmiany w formularzach i czeka na zwrotną informację od sędziów.

Czytaj także:

Rubryki mogą pogłębić niezrozumienie

– Uzasadnienia wyroków będą sporządzane na specjalnym formularzu, według ściśle określonych zasad. Dzięki temu staną się zrozumiałe i przejrzyste – tak Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości, zapowiadał zmianę w procedurze karnej. Po kilku miesiącach obowiązywania widać, że było to tylko pobożne życzenie.

– Już w listopadzie, kiedy tylko zobaczyłam projekty wzorów formularzy, mówiłam, że będzie źle – zaczyna wypowiedź sędzia Barbara Piwnik z Sądu Okręgowego Warszawa-Praga. I dodaje, że zupełnie nie rozumie autorów zmiany.

– W czasach, kiedy publicznie mówi się, że orzeczenia sądów są niezrozumiałe dla obywateli, tłumaczenie im wyroków za pomocą rubryczek może tylko ten stan nierozumienia pogłębić – uważa sędzia Piwnik. Zastrzega też, że jeżeli wyda wyrok w procesie z wieloma oskarżonymi i wieloma zarzutami, uzasadnienie do niego napisze po staremu, tradycyjnie.

– Chodzi przecież o interes człowieka, do którego wyrok jest kierowany. To przede wszystkim on musi zrozumieć, dlaczego sąd dał mu wiarę albo tego nie zrobił – mówi sędzia Piwnik.

Jeden z krakowskich sędziów opisuje wręcz humorystyczną sytuację z sędziowskiego pokoju, gdzie jeden z sędziów chwali się, że właśnie napisał pierwsze uzasadnienie po nowemu, a drugi po przejrzeniu wielostronicowego formularza mówi, że nic z tego nie rozumie.

– Uzasadnienia na formularzach mogą się okazać dużo bardziej groźne dla stron postępowania niż samych sędziów – mówi z kolei Piotr Gąciarek z Sądu Okręgowego w Warszawie.

Dostrzega drobną zaletę formularzy uzasadnień, ale jedynie w drobnych, prostych sprawach karnych o nieskomplikowanym stanie faktycznym. – W procesie, np. poszlakowym, nie wyobrażam sobie dobrego uzasadnienia w postaci tabelek – twierdzi.

Ręce nad formularzami załamują też adwokaci, którzy dostali pierwsze uzasadnienia wyroków sporządzone w ten sposób. – Sprawa, którą prowadzę i w której będę składał apelacje, dotyczy zbrodni zabójstwa – mówi poznański adwokat Mariusz Paplaczyk. Po kilkukrotnej lekturze uzasadnienia ma dwa spostrzeżenia: jest nieprzejrzyste i nie ułatwi napisania apelacji. Rubryki na opis dowodów są zbyt małe, więc sędziowie piszą oszczędnie. A informacja o tym, jakim dowodom sąd dał wiarę, może być podstawą do odwołania.

– Czeka mnie więcej pracy niż w przypadku uzasadnienia pisemnego – tłumaczy Paplaczyk.

Brakuje odpowiedzi

Pierwsze odwołania od wyroków uzasadnianych na formularzach ma za sobą adwokat Marta Lech. Skarżyła wyrok łączny w kilku sprawach o oszustwo. Pytana o to, jak poszło, odpowiada: – Tak jak pozwalała na to treść uzasadnienia. Przyznaje, że obok zapisów, które znalazły się w tabelkach, brakuje jej informacji na temat osobowości skazanego, jego zachowania przed popełnieniem przestępstwa itp. – To tak, jakby tworzyć uzasadnienia w Excelu. To, co dziś dostają skazani, nie daje odpowiedzi na wszystkie pytania, dlaczego zapadł wyrok właśnie takiej treści – uważa Marta Lech.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA