fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Bitcoin - przestępczość za wirtualne pieniądze

123RF
Kryptowaluty, jako najnowsze wytwory inżynierii finansowej, coraz odważniej wchodzą na światowe salony polityki i finansów. Cyfrowy rynek walut stał się wyzwaniem dla prawników i ekspertów podatkowych przyglądających się rozwojowi nowej technologii, która udostępnia szerokie pole do nadużyć prawa.

Bitcoin, Ethereum, Litecoin i im podobne to narzędzia wykorzystywane nie tylko do pomnażania oszczędności. Dokonywanie nielegalnych transakcji takich jak: handel narkotykami, fałszywymi dokumentami, nielegalną bronią, dziecięcą pornografią czy złośliwym oprogramowaniem, to jedne z wielu możliwości jakie daje nam rynek kryptowalut.    

Według raportu Jaume Universitat bitcoin jest walutą najczęściej używaną w internecie do prania pieniędzy pochodzących z nielegalnej działalności.

Dokonanie transferu jednostek kryptowaluty pomiędzy różnymi osobami tak, aby ostatecznie trudno było stwierdzić, które wartości majątkowe od kogo pochodzą i kiedy zostały po raz pierwszy wprowadzone do obiegu nie jest trudną operacją. Taką metodę hakerzy nazywają mikserem.

 

- Kryptowaluty bazują na technologii blockchain i sieci peer-to-peer, czyli w pełni rozproszonego systemu, gdzie nie ma jednej jednostki centralnej nadzorczej i rozliczeniowej, takiej jak bank centralny dla tradycyjnego systemu monetarnego. Węzłami systemu są tu sami użytkownicy, a raczej ich komputery, na których dokonywane są transakcje z wykorzystaniem wirtualnych pieniędzy. Te komputery wymieniają się danymi za pośrednictwem sieci, dokonując tym samym autoryzacji i rozliczeń transakcji. Rynek ten całkowicie wymyka się kontroli banków centralnych i komisji papierów wartościowych, gdyż w systemach prawnych po prostu brakuje przepisów, które mogłyby precyzyjnie regulować zasady obrotu wirtualnymi pieniędzmi  - mówi Paweł Kubisiak z Harvard Business Review Polska.

Eksperci porównują aktualną sławę Bitcoina, który dziś skupia uwagę rynku, do bańki internetowej z początku wieku a technologia blockchain wzbudza tyle samo zachwytu co wątpliwości. Z jednej strony wiążą się z nią szanse dla biznesu i administracji publicznej, z drugiej zupełnie nowe formy przestępczości.

“Technologia blockchain to jest bardzo ciekawy wynalazek i myślę, ze ma dużą przyszłość choć niewątpliwe kryptowaluty są wykorzystywane przede wszystkim w darknecie i do przeprowadzania transakcji, których nie można kontrolować. Trzeba pamiętać, że Ci, którzy lokują swoje pieniądze w giełdy bitconowe powinni się odpowiednio zabezpieczyć. Niestety mamy do czynienia z coraz częstszymi atakami na wirtualne portfele, do których wystarczy przechwycić konto logowania aby przejąć w jednym momencie całą ich zawartość" - mówi Piotr Błaszczeć, specjalista ds. bezpieczeństwa IT.

 Według Magdy Sławińskiej Rzemek, doradcy podatkowego w firmie inFakt, problem pojawia się również w obrębie rozliczeń podatkowych  do jakich zobowiązani są użytkownicy wirtualnej giełdy:

“Urzędnicy w Polsce sami nie wiedzą jak traktować temat kryptowalut. Intrerpretacje podatkowe, które mają coś wyjaśnić jeszcze bardziej gmatwają. Na polskich forach bitcoinowych, wiele wypowiadających się osób, które posiadają tą walutę, nie chce płacić żadnych podatków. Nie mają na to ochoty bo uważają, że są bezkarni. Ci, którzy z kolei chcą być fair są zagubieni i nie wiedzą w jaki sposób mogą się rozliczyć z takiego przychodu.”

 Przedsiębiorca, który zdecyduję się na zakup kryptowaluty może rozliczać obrót w ramach prowadzonej działaności. W przypadku, gdy obrót występuje okazjonalnie dochody ze sprzedaży kryptowaluty można rozliczyć poza działalnością jako dochody praw majątkowych. Jeśli jednak obrót cyfrowymi walutami jest ciągły, nastawiony na zysk i ma charakter zorganizowany, rozliczenie powinno nastąpić w ramach działaności gospodarczej. Wybierając formę opodatkowania przedsiębiorca może zdecydować się na zasady ogólne lub podatek liniowy. 

W rozliczeniu rocznym przychód ze sprzedaży kryptowalut należy wykazać razem z pozostałymi przychodami z działalności gospodarczej. Mimo to według Magdy Sławińskiej - Rzemek zasady rozliczania kryptowalut nadal są niejasne, a interpretacje podatkowe często wątpliwości te pogłębiają:

“W październiku zostały wydane dwie różne interpretacje przez dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej. W tym momencie istnieją dwa stanowiska - jedni uważają, że wymiana jednej kryptowaluty na drugą to też jest przychód, od którego trzeba odprowadzić podatek a inni, że jeżeli inwestujemy na giełdzie kryptowalut i obracamy na niej wirtualną walutą to do momentu, kiedy nie wymienimy kryptowaluty na prawnie uznaną walutę lub dobra materialne, nie musimy płacić podatku.”

Doktor Krzysztof Szczucki, karnista z UW, uważa, że brak regulacji prawnych w obszarze istnienia kryptowalut stwarza duże ryzyko nie tylko prania brudnych pieniędzy ale i również dokonywania nielegalnych transakcji - tak niebezpiecznych jak finansowanie działalności terrorystycznej:

 

“Wszystko teraz zmierza do tego, żeby w ogóle wyeliminować obrót gotówkowy lub go zminimalizować, żeby nie dochodziło do naruszeń prawa. Łatwo można śledzić przepływ pieniądza elektronicznego, nad którym Państwo ma kontrolę. W przypadku kryptowalut jest to nadal niemożliwe, dlatego potrzebne są nowe regulacje prawne - a takimi mogą zająć się w tym przypadku tylko instytucje międzynarodowe takie jak Europejski Bank Centralny czy Bank Światowy.” - podnosi dr Szczucki.

Pod koniec stycznia podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, odbyła się dyskusja pod nazwą Bańka Crypto-Aktywów, w trakcie której międzynarodowa grupa rządzących dywagowała o rzeczywistej wartości rynku wirtualnych pieniędzy oraz o niebezpieczeństwie związanym z jego rozwojem bez odpowiedniego prawnego nadzoru. W tym samym czasie rząd w Polsce przyjął projekt ustawy, w którym zdefiniowano “wirtualne waluty” i stwierdzono, że podmioty zajmujące się nimi będą podlegały pod przepisy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu. 

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA