fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo i Sprawiedliwość

Joachim Brudziński: Konsekwencje będą oczywiste. Będą dymisje

European Union 2019 - Source : EP/ Melanie WENGER
- Jeżeli nie przyjdzie opamiętanie i refleksja ze strony naszych mniejszych koalicjantów to jedyne co zostanie naszym młodszym, czasami niedoświadczonym, kolegom to bardzo miłe wspomnienia z pełnienia funkcji, które niejednokrotnie przekraczają ich kompetencje - uważa wiceprezes PiS Joachim Brudziński.

Po gwałtownej i zaskakującej - nawet wewnętrznie - eskalacji konfliktu w Zjednoczonej Prawicy najbliższe kilkadziesiąt godzin może być decydujące dla jej dalszego losu.

W rozmowie z RMF FM wiceprezes PiS Joachim Brudziński powiedział, że koalicji nie ma. - Są zawieszone rozmowy dotyczące naszego wspólnego programu. Bo trudno przyjąć za rzecz akceptowalną sytuację, w której nasi koalicjanci przy okazji tak ważnych głosowań, jak to, które miało miejsce w ostatnich dniach w Sejmie - uważa europoseł.

- Dzisiaj można powiedzieć z całą odpowiedzialnością i bez specjalnego nadymania się, a to określenie jak ulał pasuje niestety do postaw niektórych naszych kolegów z partii dotychczas wchodzących w skład Zjednoczonej Prawicy, którzy na kolejnych konferencjach prasowych, czasami odnoszę wrażenie bardzo przypominają mi młodych posłów Ligi Polskich Rodzin w roku 2007, kiedy też tak buńczucznie ogłaszali swoją determinację i siłę (...) nabrali takiego przekonania, że czy to poprzez konferencje prasowe, wywiady, wypowiedzi do mediów będą mogli ustawiać największą partię, dzięki której mają swoje mandaty (...) czasami na wyrost ważne stanowiska państwowe i muszą sobie uświadomić, że jeżeli nie nastąpi opamiętanie i pewnego rodzaju refleksja, to jedyne co im zostanie to bardzo miłe wspomnienia - dodał.

Czytaj także: 

Bielan: Przyspieszone wybory dałyby władze lewicy

Rzecznik rządu: Bierzemy pod uwagę rząd mniejszościowy

Suski: Nasi byli koalicjanci powinni pakować biurka

Terlecki: Nie ma koalicji. Dwa zarzuty pod adresem Ziobry

W ocenie Brudzińskiego, "nie ma sensu trwać w koalicji, w której mniejsi koalicjanci głosują w ważnych głosowaniach w Sejmie przeciw ustawom wniesionym przez większego partnera".

- Jeżeli koalicja się rozpadnie, a wszystko na to wskazuje przy tej postawie, którą prezentują dzisiaj nasi koalicjanci, to będą dymisje, to chyba oczywiste - zapowiedział.

- Wcześniejsze wybory oznaczałyby również, że nasi dotychczasowi koalicjanci będą musieli się zweryfikować i te wszystkie młode wilczki, czyli tacy napompowani i nabuzowani będą musieli zweryfikować ten swój potencjał wyborczy z własnych list; z list Solidarnej Polski i Porozumienia, bo miejsca dla nich na listach PiS w sposób oczywisty nie będzie - dodał.

Źródło: RMF FM
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA