fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo i Sprawiedliwość

Kownacki: Banaś na czele NIK jest w interesie opozycji

Bartosz Kownacki
Fotorzepa, Robert Gardziński
W interesie opozycji jest to, żeby Banaś nadał był szefem NIK - mówił w Polsat News poseł PiS Bartosz Kownacki.

Kownacki przyznał, że sytuacja w której - przy pojawiających się w przestrzeni medialnej zarzutach - Marian Banaś wciąż stoi na czele NIK "nie jest najprzyjemniejsza" dla PiS.

- Ponosimy pewne koszty polityczne decyzji, którą wcześniej podjęliśmy. Musimy sobie z tym radzić - dodał.

Jednocześnie poseł PiS zaznaczył, że "nie jest specjalnie blisko z panem Banasiem" i "nie wie, jakie ma odczucia i co zamierza zrobić". Dodał, że "Marian Banaś ma swoją logikę". Przypomniał też, że konstytucja gwarantuje niezależność prezesowi NIK w związku z czym "to on decyduje, co zrobi".

Kownacki ocenił też, że można odnieść wrażenie, iż "Banaś wszedł w koalicję z opozycją". - On jest dzisiaj najbardziej przydatny dla opozycji - dodał przypominając o słowach Grzegorza Schetyny, który jednoznacznie wykluczył możliwość poparcia przez Koalicję Obywatelską zmian w konstytucji, które umożliwiłyby odwołanie Banasia ze stanowiska.

Marian Banaś jest bohaterem afery związanej z niejasnościami dotyczącymi oświadczeń majątkowych obecnego prezesa NIK, byłego ministra finansów i byłego szefa Krajowej Administracji Skarbowej. Jak ujawnili dziennikarze "Superwizjera" Marian Banaś wynajmował do niedawna posiadaną przez siebie kamienicę w Krakowie poniżej ceny rynkowej, a w budynku działał hotel z pokojami "na godziny" prowadzony przez osoby związane z krakowskim półświatkiem. W reportażu przedstawiono m.in. jednego z prowadzących hotel, który w obecności dziennikarza dzwoni "do Banasia" i pyta go, jak ma zareagować na obecność dziennikarza.

Marian Banaś jest bohaterem afery związanej z niejasnościami dotyczącymi oświadczeń majątkowych obecnego prezesa NIK, byłego ministra finansów i byłego szefa Krajowej Administracji Skarbowej. Jak ujawnili dziennikarze "Superwizjera" Marian Banaś wynajmował do niedawna posiadaną przez siebie kamienicę w Krakowie poniżej ceny rynkowej, a w budynku działał hotel z pokojami "na godziny" prowadzony przez osoby związane z krakowskim półświatkiem. W reportażu przedstawiono m.in. jednego z prowadzących hotel, który w obecności dziennikarza dzwoni "do Banasia" i pyta go, jak ma zareagować na obecność dziennikarza.

"Rzeczpospolita" ujawniła, że jeden z najbliższych współpracowników Mariana Banasia z czasów jego pracy w Ministerstwie Finansów miał kierować mafią VAT-owską. Pod takim zarzutem siedzi w areszcie. Sprawa dotyczy Arkadiusza B., szefa Krajowej Szkoły Skarbowości, oraz Krzysztofa B., dyrektora Departamentu Kontroli Celnej, Podatkowej i Kontroli Gier Ministerstwa Finansów. Kierowana przez nich grupą przestępcza, poprzez sieć spółek, zarejestrowanych m.in. w Czechach, fikcyjnie handlowała sztuczną biżuterią oraz tarcicą i w ciągu blisko czterech lat wyłudziła 5 mln zł VAT (zarzuty ma łącznie 15 osób).

"Rzeczpospolita" ujawniła także kulisy umowy, na podstawie której Marian Banaś stal się posiadaczem krakowskiej kamienicy, darowanej mu przez byłego żołnierza AK, bardzo korzystnej dla szefa NIK.

Kim naprawdę był Henryk Stachowski, od którego Banaś otrzymał nieruchomość, piszemy w artykule "Prawdziwa historia darczyńcy Mariana Banasia".

28 grudnia, po zapoznaniu się przez premiera Mateusza Morawieckiego z raportem CBA ws. oświadczeń majątkowych Banasia, prezes PiS Jarosław Kaczyński i wiceprezes PiS Mariusz Kamiński na spotkaniu z Banasiem mieli przekazać mu, że oczekują, iż szef NIK poda się do dymisji.

29 grudnia NIK poinformował jednak, że prezes tej instytucji nie podjął decyzji ws. ewentualnej dymisji.

Jak ujawniła w poniedziałek "Rzeczpospolita" kartą przetargową w żądaniu od Banasia dymisji przez PiS miała być kwestia spółek i fundacji syna prezesa NIK.

Źródło: Polsat News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA