fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo drogowe

Obowiązkowa apteczka w każdym aucie i mandat za zbyt mały odstęp między pojazdami

Adobe Stock
Apteczka z określonym wyposażeniem wkrótce będzie obowiązkowa w każdym samochodzie osobowym. Planowane jest także wprowadzenie kar za zbyt mały odstęp między samochodami na drogach szybkiego ruchu.

Obecnie apteczka jest obowiązkowym elementem wyposażenia taksówek i pojazdów przeznaczonych do nauki jazdy i egzaminowania, a także autobusów i ciężarówek. Mimo braku obowiązku posiadania apteczki w każdym aucie osobowym, wielu kierowców i tak ją wozi - zawsze może się przydać, także poza drogą, a poza tym jest wymagana w wielu krajach europejskich. Koszt zakupu apteczki nie jest duży - najtańsze zestawy kosztują kilkadziesiąt złotych.

Rząd chce jednak, aby apteczka doraźnej pomocy była obowiązkowa w każdym samochodzie osobowym, podobnie jak trójkąt ostrzegawczy ze znakiem homologacji i gaśnica. Pisaliśmy o tym w kwietniu.

Jak informuje AutoŚwiat.pl jeszcze przed końcem 2018 roku Ministerstwo Infrastruktury wyda nowe przepisy  w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia. Jeszcze przed końcem 2018 roku zostanie określone wyposażenie apteczki, które powinno zawierać m.in. środki opatrunkowe, koc ratunkowy, maseczki do sztucznego oddychania oraz zbijak do szyb.

To niejedyne zmiany dla kierowców, które mają zwiększyć bezpieczeństwo na drogach. Jak informowaliśmy w kwietniu, rząd chce pomóc polskim kierowcom w wykształceniu nawyków poprawiających bezpieczeństwo na drogach szybkiego ruchu i ułatwiających dotarcie służb ratowniczych na miejsca wypadków. W tym celu chce wprowadzić do prawa o ruchu drogowym obowiązek zostawiania korytarza życia na autostradzie. Jazda nim byłaby karana mandatem.

- Przy opracowaniu polskich rozwiązań prawnych zamierzamy wykorzystać doświadczenia krajów, w których przepisy o korytarzach życia już funkcjonują, np. Niemiec – informował w kwietniu sekretarz Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Konrad Romik.

Być może polski ustawodawca skorzysta także z innego niemieckiego przykładu wprowadzając sankcje za zachowywanie zbyt małego odstępu między samochodami. Według AutoŚwiat.pl takie zachowanie na drogach szybkiego ruchu ma być kolejnym wykroczeniem.

Zgodnie z polskim Kodeksem drogowym, kierujący pojazdem jest obowiązany utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu. W zasadzie jednak przepisy nie precyzują, ile dokładnie powinna wynosić taka bezpieczna odległość. Tylko dla tuneli o długości powyżej 500 m w terenie niezabudowanym określono ściśle, że  odstęp od poprzedzającego pojazdu nie może być mniejszy niż 50 lub 80 metrów - w zależności od masy pojazdu.

W Niemczech odległość od poprzedzającego pojazdu nie może być mniejsza niż połowa wartości liczbowej określającej prędkość, a więc w przypadku jazdy z prędkością 100 km/h odstęp powinien wynosić przynajmniej 50 metrów. W Niemczech na autostradach są też malowane poprzeczne pasy. Kierowca jadący za innym samochodem powinien widzieć dwie takie linie między swoją maską a tyłem poprzedzającego auta. W przeciwnym razie popełnia wykroczenie. W terenie zabudowanym bezpieczną odległość Niemcy określili na dwanaście metrów tj. przeciętną długość trzech samochodów osobowych.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA