fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca, emerytury, renty

500+ niezagrożone, ale rodzinne bez podwyżek

Fotolia.com
Przybędzie miejsc w żłobkach, a zatrudnienie niani będzie droższe.

Ministerstwo Rodziny upubliczniło planowane zmiany w systemie wsparcia rodziny.

Zamiany, które na pewno docenią rodzice, to ułatwienia w prowadzeniu żłobków i klubów dziecięcych, dzięki czemu ma przybyć miejsc opieki nad dziećmi w wieku do lat trzech. Teraz w 70 proc. gmin nie ma żadnej instytucji opieki dla maluchów. Złagodzone zostaną wymagania lokalowe, a pod opieką jednego opiekuna będzie mogło przebywać więcej dzieci. Ma być też taniej. Będzie to możliwe dzięki przeznaczeniu 250 mln zł rocznie przez pięć lat z Funduszu Pracy na opiekę nad dziećmi do trzeciego roku życia. Jednocześnie resort rodziny proponuje zwiększenie rezerwy celowej budżetu państwa na ten cel do kwoty 250 mln zł, czyli o 99 mln zł więcej niż obecnie.

Rząd planuje za to zaoszczędzić na nianiach. ZUS będzie odprowadzał składki od kwoty nie wyższej niż 50 proc. minimalnego wynagrodzenia za pracę. Teraz legalnie zatrudniona przez rodziców niania ma opłacane przez ZUS składki od minimalnej pensji. Rodzice odprowadzają je tylko od nadwyżki nad tę kwotę.

Jednocześnie rząd chce ograniczyć wydatki na świadczenia rodzinne. Zamierza anulować podwyżkę zasiłków i progów uprawniających do takiego wsparcia, która miała nastąpić od jesieni tego roku. Kwoty były niewielkie, ale wspierały najuboższych. Rodzice wieloraczków przebywający na urlopie wychowawczym otrzymają zaś tylko jeden dodatek do zasiłku rodzinnego w wysokości 400 zł, zamiast wsparcia na każde dziecko. Niezagrożony jest natomiast program 500+, ale zostanie uszczelniony.

Nierzadkie wyłudzenia

Z danych resortu wynika, że co miesiąc 22 tys. nowych rodzin może próbować wyłudzić świadczenie. W ostatnim kwartale 2016 r. składano przeciętnie ok. 40 tys. wniosków o świadczenie wychowawcze miesięcznie, co przekracza liczbę urodzeń i szacowanej liczby dzieci uprawnionych. W tym czasie rodziło się 33 tys. dzieci miesięcznie, przy szacowanej liczbie uprawnionych ok. 18 tys.

Uszczelnianie systemu

Jak będą wyglądały zmiany w 500+? Według projektu prowadzący działalność gospodarczą i rozliczający się z fiskusem ryczałtem ewidencjonowanym lub na podstawie karty podatkowej nie będzie mógł już bez ograniczenia odliczać kosztów uzyskania przychodu przy wnioskowaniu o 500+ na pierwsze dziecko. Dochód takich osób będzie ogłaszał minister rodziny obwieszczeniem na podstawie badań prowadzonych przez Instytut Pracy i Spraw Socjalnych. Może być więc daleki od realnej sytuacji majątkowej rodziny. Teraz gmina ustala dochód wnioskującego na podstawie jego oświadczenia, ale jego prawdziwości nie jest w stanie zweryfikować.

– Zastąpienie oświadczenia obwieszczeniem jest objawem braku zaufania państwa do obywatela. Rodzice przy określaniu ich dochodu nie będą mieli drogi odwoławczej – komentuje prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista. Uważa, że patologiom należy zapobiegać, ale nie w ten sposób. Za dobry uznaje natomiast przepis ograniczający wyłudzenia przy utracie dochodu. Zdarza się bowiem, że rodzice, by uzyskać świadczenie, przedstawiają urzędnikom nową umowę o pracę z dotychczasowym pracodawcą, ale z niższym wynagrodzeniem. Przepisów o dochodzie utraconym nie będzie się stosować, jeżeli rodzic utraci zatrudnienie i w okresie trzech miesięcy uzyska dochód u tego samego pracodawcy, zleceniodawcy lub zamawiającego dzieło.

etap legislacyjny: konsultacje publiczne

Elżbieta Rafalska - minister rodziny, pracy i polityki społecznej

Oprócz porządkujących i mających ułatwić życie zmian w programie 500+, dalszej cyfryzacji składania i rozpatrywania wniosków przewidujemy też zmiany w systemie opieki nad małym dzieckiem oraz w Karcie Dużej Rodziny. Zakładamy, że dzięki uelastycznieniu przepisów związanych z prowadzeniem i zakładaniem placówek opieki nad najmłodszymi oraz dodatkowym środkom na ten cel rozwiążemy kolejny problem, z jakim borykają się rodziny w Polsce. Chodzi o dostępność i cenę miejsc opieki dla dzieci do trzeciego roku życia, dbamy też o wysoki i bezpieczny standard opieki. Szacujemy, że liczba miejsc opieki wzrośnie ze 100 tys. obecnie do ponad 230 tys. w ciągu dwóch–trzech lat, a cena czesnego zmaleje z blisko 1 tys. zł do ok. 400 zł. Przygotowany przez nas projekt będzie podlegał szerokim konsultacjom. Otwarci jesteśmy na wszelkie zgłaszane uwagi, zwłaszcza partnerów społecznych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA