fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Poszukiwanie pracy

Wykształcenie. Magister i inżynier to wciąż marzenie pracodawców

123RF
Studia wyższe to nie tylko dobre zarobki w pracy, ale też większe poczucie zawodowej satysfakcji. Wykształcenie to nadal najbardziej ceniona przez biznes i urzędy kompetencja pracownika.

Ponad 4500 zł netto zarabia średnio w Polsce mężczyzna z wyższym wykształceniem. To o 50 proc. więcej niż średnie dochody mężczyzn z wykształceniem średnim i o prawie 90 proc. więcej niż tych z wykształceniem niższym (czyli podstawowym i gimnazjalnym).

Podobne różnice występują wśród kobiet, choć poziom ich zarobków jest w każdej grupie trochę niższy – tak pokazują częściowe wyniki Bilansu Kapitału Ludzkiego, czyli obszernych, kilkuletnich badań monitorujących rynek pracy prowadzonych przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości i Uniwersytet Jagielloński w Krakowie. – Poziom wykształcenia istotnie wpływa nie tylko na wysokość zarobków, ma też znaczenie praktycznie w każdym obszarze naszego zawodowego życia – podkreśla Szymon Czarnik z UJ, jeden ze współautorów badań.

Kto pracuje w zawodzie

I tak wyższe wykształcenie okazuje się najbardziej użyteczne rynkowo. Aż 61 proc. młodych ludzi (w wieku 18–35 lat) po studiach ocenia, że wykonuje pracę zgodną ze swoimi kompetencjami, podczas gdy w przypadku młodych z niższym i średnim wykształceniem odsetek ten jest prawie dwa razy niższy (33 proc.). Wraz z wiekiem zgodność pracy z wykształceniem rośnie w każdej grupie, ale różnice wciąż są spore. I tak wśród osób starszych (55-70 lat) aż 81 proc. tych, którzy ukończyli uczelnię pracuje zgodnie z wyuczonym zawodem, a tylko 40 proc. tych, których edukacja szybko się skończyła.

Znacznie więcej osób z wyższym wykształceniem (i to w każdej grupie wiekowej) uznaje, że wiedza i umiejętności wyniesione ze szkół są przydatne w ich pracy.

Inwestycja w przyszłość

– To dosyć zaskakujące wyniki. Wydawać by się bowiem mogło, że to szkoły zawodowe dają swoim absolwentom najwięcej okazji, by mogli zarabiać dzięki takim specjalnościom, jakich się wyuczyli. Okazuje się jednak, że ich umiejętności wyniesione ze szkoły nie zawsze się użyteczne. Lepsze wyniki uzyskują studenci, choć w ostatnich latach często zarzucano uczelniom, że nie uczą praktycznych aspektów życia zawodowego – uważa Czarnik. Ciekawe, że najwyższy odsetek wskazujących na zgodność pracy z wykształceniem i przydatność w pracy wiedzy szkolnej znajdujemy wśród kobiet z wykształceniem humanistycznym i społecznym. Wśród mężczyzn prym wiodą wykształcenie techniczne i ścisłe.

Lepiej wykształceni łatwiej znajdują pracę, częściej awansują, mają wyższe aspiracje płacowe i wyższą satysfakcję z poziomu zarobków. – Wykształcenie ma jednak znaczenie – przekonuje prof. Jarosław Górniak z Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Wyniki badań, nie tylko zresztą naszych, obalają mit, że uczelnie „produkują" bezrobotnych i zadają kłam opiniom podważającym znaczenie wykształcenia wyższego na rynku pracy. Jest odwrotnie. Tylko dzięki inwestycjom rodziców w rozwój swoich dzieci, naukę języków obcych i studia, mamy w Polsce prężnie rozwijającą się nowoczesną gałąź gospodarki: zaawansowane usługi dla biznesu – zaznacza profesor.

– Wyższe wykształcenie jest niezbędne do pracy na kluczowych stanowiskach – uważa Marcin Kocór z UJ. Jak wynika z badań, przy obsadzaniu stanowisk kierowniczych i specjalistycznych aż 70–80 proc. pracodawców bezwzględnie wymaga od kandydatów ukończenia studiów – preferowane są studia magisterskie.

Oczywiście przedsiębiorstwa poszukują nie tylko absolwentów uczelni wyższych. Obecnie dosyć duży jest popyt na pracowników średniego i wyższego szczebla, w tym robotników, pracowników usług i sprzedaży. Ale zawsze dla pracodawcy najważniejszym kryterium wyboru kandydata jest jego wykształcenie – w przypadku robotników wykwalifikowanych i operatorów maszyn i urządzeń najlepiej wykształcenie zawodowe.

– Pracodawcy wymagają od kandydatów kompetencji zawodowych, staranności, odpowiedzialności i uczciwości – podsumowuje Kocór.

We własnym zakresie

Ciekawe, że takie kompetencje miękkie jak umiejętność uczenia się nowych rzeczy czy pomysłowość i kreatywność są przez pracodawców wymieniane na odległych pozycjach. – Ale to się zapewne zmieni – uważa Jakub Gontarek z Konfederacji Lewiatan.

Dobrze, że chęć podnoszenia kompetencji okazuje się – wbrew stereotypom – silna. Z zorganizowanych form kształcenia korzystało w ciągu ostatniego roku 15 proc. dorosłych Polaków. Ten odsetek rośnie aż do 76,6 proc., jeśli weźmiemy pod uwagę mniej formalne formy edukacji. Chodzi np. o uczenie się w miejscu pracy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA