Poszukiwanie pracy

Jak odpowiadać na trudne pytania podczas rozmowy o pracę

Fotorzepa, Wojciech Jakubowski
Abstrakcyjne i niekiedy absurdalne tematy rozmowy mają kandydata wyprowadzić z równowagi. Trzeba więc umieć zachować zimną krew.

Rozmowa kwalifikacyjna to jeden z najważniejszych etapów w rekrutacji. Jeśli podczas tego pierwszego kontaktu z łowcą głów albo potencjalnym pracodawcą nie zrobimy dobrego wrażenia, to zwykle nie da się tej straty naprawić. Dlatego też nawet osoby z praktyką w rekrutacji powinny się do każdej takiej rozmowy dobrze przygotować.

Łatwiej o przygotowanie do rozmowy rekrutacyjnej, która nie ma charakteru podchwytliwego. – Kiedy prowadzona jest w miłej, partnerskiej atmosferze, opartej na wywiadzie behawioralnym, wystarczy przypomnieć sobie wszystkie szczegóły dotyczące naszych poprzednich doświadczeń zawodowych – zauważa Natasza Michorzewska, ekspert rynku pracy z agencji zatrudnienia Manpower.

Dosyć często na rozmowach rekrutacyjnych pojawiają się jednak tzw. pytania trudne czy podchwytliwe, na które trzeba bardzo uważać. Według Kacpra Grabowskiego, menedżera w firmie rekrutacyjnej Michael Page, pewne typy takich pytań pojawiają się coraz częściej. Z ust rekrutera można np. usłyszeć: jak radzi sobie pan/pani z krytycznymi uwagami?

Tu proste odpowiedzi, typu „spływa po mnie jak kaczce" albo „nie śpię potem po nocach" mogą nas pogrążyć. – Przy tym pytaniu warto podkreślić rolę konstruktywnej krytyki w rozwoju zawodowym, konieczność zmiany złych nawyków i doskonalenia umiejętności – radzi Grabowski.

Z kolei w odpowiedzi na pytanie „skąd czerpie pan/pani motywację do pracy" lepiej nie wspominać o korzyściach materialnych, takich jak wysoka pensja czy służbowy samochód. Nie chodzi o to, by kłamać (co zwykle wyjdzie na jaw), ale – jak przypominają doradcy kariery – rozmowa rekrutacyjna to nie jest spowiedź.

Można więc wtedy odpowiedzieć, że ceni się pracę w osiągającym sukcesy zespole, uczestniczenie w ważnych lub nowatorskich projektach zawodowych, satysfakcję z osiąganych wyników i pozyskiwania nowych klientów.

– Warto zaprezentować siebie i swoje umiejętności zawodowe. Dobrze jest opowiedzieć o największych osiągnięciach w pracy, skupić się na chęci dalszego rozwoju zawodowego. Warto też spróbować zainteresować potencjalnego pracodawcę swoimi pomysłami dotyczącymi rozwoju jego firmy, sposobów zdobycia nowych klientów czy proponowanych usprawnień – radzi Grabowski.

A co z pytaniem o prowadzone równolegle poszukiwania pracy? Eksperci podpowiadają, że w tej kwestii lepiej nie nic ukrywać, bo osoba, którą interesują się także inni pracodawcy, zyskuje w oczach rekruterów. Przy czym należy tutaj unikać wrażenia, że bardziej jest się zainteresowanym tamtymi posadami, a to stanowisko traktuje się jako zabezpieczenia w razie nieudanej rekrutacji w innych firmach.

– Zdarzają się jednak pytania zupełnie niezwiązane z kwalifikacjami i doświadczeniem. Pomysłowość rekruterów w tej materii nie zna granic – zauważa Michorzewska. Przykład? Gdyby pan/pani był zwierzęciem, to jakim?

Trudno tutaj mieć gotową odpowiedź, którą można by uznać za prawidłową lub błędną. Motylem? Może zostać uznany za zbyt ulotny. Niedźwiedź – zbyt brutalny, mrówka – mało istotna, lew – zbyt duże ego, itp. itd.

– W przypadku pytań niekonwencjonalnych ich podstawowym celem jest wytrącenie kandydata z normalnego rytmu. Dlatego kluczowe jest zachowanie zimnej krwi i pewności siebie, gdyż ocenie poddaje się umiejętność zachowania kandydata w nietypowej sytuacji. Sama treść odpowiedzi ma drugorzędne znaczenie – podkreśla Michorzewska.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL