Szata niby nie zdobi, lecz może zaszkodzić

Bartłomiej Piwnicki
Archiwum
Wiele razy spotkałem się z kandydatami, którzy na rozmowę ze mną przychodzili ubrani mocno nieformalnie.

Osobiście mi to nie przeszkadza, wolę bowiem źle ubranego kandydata, który mnie zauroczy swoja wiedzą i osobowością, od wystrojonego, ale o ograniczonych horyzontach myślowych. Trzeba jednak wiedzieć, jak się zaprezentować u przyszłego pracodawcy, a ten zazwyczaj jest przeczulony na tym punkcie (nieraz zdarzało mi się słyszeć od klienta, że odrzucił kandydata, gdyż ten przyszedł w dżinsach i swetrze).

Ubiór należy dobierać zarówno pod kątem firmy, do której się aplikuje, jak i samego stanowiska. Korporacje lubią stroje bardzo sformalizowane, a więc jednolite garnitury dla panów i garsonki dla pań. Do tego odpowiednio dobrane koszule i bluzki, również jednolite (a bluzki bez dekoltu). Koszule, nawet latem, powinny być z długim rękawem, zaś długość spódnic nie krótsza niż do kolan (minispódniczki są bardzo źle widziane, nawet u kandydatki na stanowisko asystentki). Krawat może stanowić swego rodzaju ekstrawagancję – dopuszczalne są tu wzory, ale bez nadmierne...

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL