fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Postępowanie podatkowe

Jak uniknąć kary za brak podzielonej płatności

Adobe Stock
Można uniknąć sankcji za brak podzielonej płatności, ale niejasne przepisy nie ułatwiają tego zadania.

Od prawie dwóch miesięcy część podatników VAT mierzy się z obowiązkową podzieloną płatnością, czyli tzw. split payment. Przepisy nie są jasne, a za błędy grożą poważne sankcje finansowe. I choć ustawodawca przewidział pewną furtkę, by ich uniknąć, nie do końca wiadomo, jak z niej skorzystać. Przy skrajnym podejściu sankcję może dostać każdy.

Zasada i wyjątek

– Co do zasady dokonanie płatności za nabyte towary lub usługi z pominięciem obowiązkowego mechanizmu podzielonej płatności przede wszystkim jest zagrożone 30-proc. sankcją. Jednak fiskus nie powinien jej stosować, jeżeli dostawca lub usługodawca rozliczył całą kwotę podatku wynikającą z faktury – przypomina Aleksander Słysz, doradca podatkowy, kierownik Katedry Prawa Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza w Częstochowie.

I tu pojawiają się schody. Przede wszystkim nie wiadomo, jaki schemat postępowania kryje się pod pojęciem „rozliczenia" kwoty podatku.

Aleksander Słysz zwraca uwagę, że rozliczenie nie jest jednolicie rozumiane w nauce prawa. Dla jednych zapłacenie zobowiązania podatkowego jest jedną z faz rozliczania VAT. Czyli rozliczenie to nie tylko wykazanie transakcji w ewidencji za właściwy miesiąc, ale również uregulowanie zobowiązania podatkowego. Nie zawsze zaś prawidłowe ujęcie faktury w ewidencji prowadzi do powstania zobowiązania. Jak tłumaczy ekspert, uznanie, że rozliczenie wymaga zapłaty, ma swoje konsekwencje.

– Takie podejście pozwalałoby zaś fiskusowi nakładać 30-proc. sankcję również w sytuacji, gdy dostawca lub usługodawca korzysta z ulg, jak rozłożenie na raty czy odroczenie terminu płatności podatku lub zaległości podatkowej – podkreśla Słysz.

Krzysztof J. Musiał, doradca podatkowy, partner w kancelarii Musiał i Partnerzy, dodaje, że nie ma jasności, czy fiskus może nałożyć sankcję w okresie, gdy kontrahent jeszcze nie rozliczył podatku.

– Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy kontrahent rozlicza się kwartalnie. Gdyby bowiem do podatnika kontrolerzy zawitali tuż po tym, jak popełnił błąd, ale przed tym, jak jego kontrahent rozliczył podatek, teoretycznie nie są spełnione warunki do uniknięcia sankcji – tłumaczy Musiał.

Zdaniem Adama Bartosiewicza, radcy prawnego, doradcy podatkowego, wspólnika w kancelarii EOL, norma wyłączająca sankcję ma zapobiegać przypadkom zbyt pochopnego stosowania kary, w szczególności w przypadku, gdy do naruszenia obowiązku podzielonej płatności doszło na skutek pewnej niestaranności, lekkomyślności bądź nawet błędu przy wykładni przepisów. A o to przecież nietrudno.

– Jeśli wystawca faktury jest podatnikiem rzetelnym i rozliczył podatek, który powinien być zapłacony w podzielonej płatności, to nie można nałożyć sankcji na nabywcę – przekonuje Bartosiewicz. Uważa też, że sankcje nie powinny być wymierzane przed nadejściem terminu na złożenie deklaracji VAT przez wystawcę faktury.

Ciężar dowodu

Drugi problem to, kto ma dowodzić, by sankcji nie było.

– To na organie podatkowym, który zamierza nałożyć 30-proc. sankcję, ciąży obowiązek wykazania, że dostawca lub usługodawca nie rozliczył całej kwoty podatku wynikającej z faktury – tłumaczy Aleksander Słysz.

Podobnie sprawę widzi Krzysztof Musiał. W jego ocenie, gdyby uznać, że to podatnik musi wykazać, iż jego kontrahent rozliczył VAT, musiałby „zmusić" go do oświadczenia na piśmie i to pod rygorem odpowiedzialności karnej. A to raczej niewykonalne.

– Nabywca nie musi niczego udowadniać, wykazywać. To organ podatkowy, który ewentualnie chce nałożyć sankcje, ma obowiązek ustalić w toku postępowania zmierzającego do wydania decyzji sankcyjnej, czy podatek został przez wystawcę faktury rozliczony – kategorycznie stwierdza też Adam Bartosiewicz.

Wątpliwości nie rozwiewają najnowsze objaśnienia resortu finansów z 23 grudnia br. Podkreślono w nich jedynie, że podstawą do odstąpienia od nałożenia sankcji na nabywcę w tym przypadku będzie brak zagrożenia dla interesu Skarbu Państwa.

Eksperci nie mają złudzeń, że wiele będzie zależało od podejścia urzędników. Pewne jest zaś to, że błąd będzie drogo kosztował.

– Rozliczenie podatku przez kontrahenta pozwala uniknąć sankcji w VAT, ale nie uratuje kosztów. Od 1 stycznia 2020 r., gdy podatnik nie wywiąże się z obowiązku zapłaty VAT w podzielonej płatności, w tej części wydatek nie będzie stanowić kosztu podatkowego – tłumaczy Krzysztof Musiał.

Jak się zachować po błędzie

- Mechanizm podzielonej płatności tzw. split payment to sposób rozliczania VAT, gdzie należność z faktury musi zostać rozbita na dwie pozycje. Pierwsza trafia na zwykły rachunek kontrahenta, a kwota podatku na specjalne konto VAT.

- Od 1 listopada 2019 r. split payment stał się obowiązkowy dla podatników VAT, którzy dokonują zakupów z listy ok. 150 towarów i usług z załącznika nr 15 do ustawy, a wartość transakcji jest powyżej 15 tys. zł.

- Podatnikowi, który wbrew obowiązkowi nie zapłacił VAT w split payment, ustala się dodatkowe zobowiązanie podatkowe odpowiadające 30 proc. kwoty podatku przypadającej na towary lub usługi z listy, wykazanej na fakturze, której dotyczy płatność. W stosunku do osób fizycznych, które za ten sam czyn ponoszą odpowiedzialność karnoskarbową, nie ustala się dodatkowego zobowiązania.

- Sankcji nie stosuje się, jeżeli dostawca lub usługodawca rozliczył całą kwotę podatku wynikającą z faktury.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA