fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Postępowanie podatkowe

Precedensowy wyrok: fiskus może zablokować konto firmy bez dowodów

Adobe Stock
Fiskus nie musi mieć dowodów, żeby zablokować firmowy rachunek – wynika z precedensowego wyroku.

Blokada kont firmowych, czyli atomowa broń dla skarbówki, miała służyć w walce z największymi i najbardziej zuchwałymi oszustami podatkowymi. Dziś pojawia się realna obawa, że w polu rażenia STIR, czyli systemu typowania oszustw, może się znaleźć każdy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wydał bowiem precedensowy wyrok w sprawie o przedłużenie blokady konta. Spór wygrała skarbówka. A WSA uznał, że przy przedłużeniu blokady konta na trzy miesiące nie musi prowadzić postępowania dowodowego. Wystarczy, że po analizie przepływów pieniężnych urzędnik stwierdzi ryzyko wykorzystania rachunków w bankach do wyłudzania podatku i niewykonania zobowiązań.

Zdaniem sądu katalog okoliczności, które mają znaczenie dla oceny, czy można przedłużyć blokadę, nie jest zamknięty. Te w każdej sprawie mogą być inne. To nie nastraja optymistycznie ekspertów.

– Dokonana przez sąd analiza zasad blokowania rachunku bankowego wskazuje, że podatnik jest bezbronny wobec działań administracji podatkowej – nie kryje niepokoju Robert Krasnodębski, radca prawny, partner w kancelarii Weil, Gotshal & Manges.

WSA nie pozostawia bowiem złudzeń: blokując konto, fiskus nie musi zbierać dowodów, słuchać podatnika czy świadków. A pod sztandarami walki z okradaniem budżetu liczy się tempo i komputerowe typowanie nadużyć.

– Całym sercem jestem za walką z oszustami, ale nie kosztem uczciwych podatników. A tak się stanie, jeśli ich los będzie zależał od bezdusznego algorytmu i nie dostaną realnej ochrony sądowej – tłumaczy Hubert Cichoń, radca prawny, partner zarządzający w kancelarii Enodo Advisors.

Jerzy Martini, doradca podatkowy, wspólnik w kancelarii Martini & Wspólnicy, podkreśla, że mechanizm STIR to niezwykle skuteczne narzędzie do zwalczania oszustw VAT-owskich. Nie ukrywa też, że blokady kont, które są jego elementem, to rozwiązanie niezwykle drastyczne. A przedłużenie blokad może wręcz doprowadzić do upadku biznesu. Choć resort finansów wielokrotnie zapewniał, że o blokadzie kont nie będzie decydował sam komputer. Drugim sitem ma być zawsze żywy człowiek, czyli urzędnik.

– Niestety, doświadczenie uczy, że nierzadko zawodny jest właśnie ten element ludzki. Dlatego istnieje ryzyko, że urzędnicy, którzy będą oceniać transakcje wytypowane przez system informatyczny, nie przejmą się zbytnio losem podatników i nie zawahają się stosować najbardziej drastycznych rozwiązań, nawet gdy istnieją uzasadnione wątpliwości co do ich winy – mówi ekspert.

Od 30 kwietnia fiskus dokonał już blokad 41 rachunków. Resort finansów zapewnia niezmiennie, że blokady to narzędzie stosowane tylko w wyjątkowych przypadkach.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA