fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Postępowanie podatkowe

Unikanie podatków - niewielu pyta o opinie zabezpieczające

www.sxc.hu
Firma, która chce się zabezpieczyć przed zastosowaniem wobec niej klauzuli obejścia prawa, może wystąpić do fiskusa o opinię. Chętnych jest mało.

Dotychczas zostały złożone cztery wnioski o opinie zabezpieczające – odpowiedziało Ministerstwo Finansów na pytanie „Rzeczpospolitej". Żadnej jeszcze nie wydało.

Chodzi o obowiązującą od 15 lipca tzw. klauzulę obejścia prawa pozwalającą podważać transakcje dające podatkowe korzyści powyżej 100 tys. zł (w podatkach dochodowych rocznie). Przedsiębiorca, który chce mieć pewność, że fiskus nie zastosuje klauzuli do jego rozliczenia, może wystąpić o opinię zabezpieczającą. Kosztuje 20 tys. zł. I trzeba czekać na nią pół roku.

– Nie dziwi mnie, że złożono tak mało wniosków – mówi Tomasz Napierała, doradca podatkowy, partner w kancelarii ABC Tax. – Firmy, które wdrożyły już rozwiązania dające podatkowe oszczędności wolą nie informować o tym fiskusa. We wniosku o opinię trzeba bowiem dokładnie je opisać. A to może skłonić skarbówkę do kontroli i zakwestionowania rozliczenia. Opinie zabezpieczające będą raczej wykorzystywane do dopiero planowanych transakcji – twierdzi ekspert.

O co pytają podatnicy we wnioskach? Tego Ministerstwo Finansów nie chce ujawnić, zasłaniając się tajemnicą skarbową. Zdradziło tylko, że wnioski w większości dotyczą operacji, w które zaangażowane są podmioty z więcej niż jednego kraju.

Ministerstwo obiecuje natomiast, że ujawni odpowiedzi (opinie bądź odmowy ich wydania). Zostaną one opublikowane w Biuletynie Informacji Publicznej. Po wcześniejszym usunięciu danych identyfikujących wnioskodawcę oraz inne podmioty wskazane w treści.

Oczywiście podatnicy mogą nadal składać wnioski o indywidualne interpretacje przepisów. Kosztują 40 zł i czeka się na nie tylko trzy miesiące. Jak już pisaliśmy na łamach „Rz", fiskus coraz częściej odmawia jednak ich wydawania. Jest tak wtedy, gdy skarbówka uzna, że opisane we wniosku o interpretację czynności służą unikaniu opodatkowania.

Przykładowo w „Rz" z 4 listopada opisywaliśmy sprawę menedżerów, dla których spółka chciała wprowadzić program motywacyjny. Fiskus odmówił wydania interpretacji w tej kwestii, podpierając się klauzulą obejścia przepisów i twierdząc, że proponowany sposób wypłaty wynagrodzenia zmierza do unikania opodatkowania. Skutkiem wdrożenia programu może bowiem być to, że menedżerowie zamiast 32 proc. zapłacą 19-proc. podatek.

Dla skarbówki podejrzane jest też przekształcenie spółki z o.o. w komandytową lub jawną („Rz" z 28 listopada).

– W wielu sytuacjach skarbówka bezzasadnie odmawia interpretacji. Mam wrażenie, że tylko dlatego, aby zniechęcić pytającego do zastosowania opisanego rozwiązania – mówi Tomasz Napierała. – Oczywiście na odmowę wydania interpretacji można złożyć zażalenie, a potem skargę do sądu administracyjnego.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA