fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Postępowanie podatkowe

Ceny transferowe to wielkie wyzwanie organizacyjne

Adobe Stock
Sprawy cen transferowych to nie tylko kwestia podatków i dokumentacji, ale organizacji całej firmy – twierdzą eksperci.

Przepisy o cenach transferowych i wymogi dotyczące kalkulowania i uzasadniania cen rynkowych w transakcjach ze spółkami powiązanymi rozwinęły się do tego stopnia, że przestało być to już zagadnienie tylko dla księgowych. Bywa to zadanie angażujące nawet setki osób w ramach jednego koncernu. Do takich wniosków doszli uczestnicy międzynarodowej konferencji o cenach transferowych, zorganizowanej przez firmę doradczą Crido pod patronatem prasowym „Rzeczpospolitej”.

Pierwsze przepisy o dokumentacji cen transferowych w Polsce wprowadzono w 1997 roku. Jednak od tego czasu, w ślad za rekomendacjami OECD, znacznie się rozwinęły. – Kontrolowanie tego obszaru jest znacznie trudniejsze, niż np. VAT, bo nie da się zautomatyzować wymiany informacji tak jak to zrobiliśmy z użyciem plików JPK_VAT – mówił wiceminister finansów Leszek Skiba. Zaznaczył jednak, że już od połowy przyszłego roku największe firmy będą mogły liczyć na sprawniejsze rozwiązywanie trudnych spraw na tle cen transferowych. Wejdą bowiem w życie przepisy pozwalające na tzw. umowę o współdziałaniu, pozwalające na bieżącą wymianę informacji i szybkie wyjaśnianie wątpliwości.

Skala spraw związanych z cenami transferowymi w dużych koncernach jest taka, że powołują one specjalne zespoły, zajmujące się wyłącznie tą problematyką, niezależnie od działów księgowości i podatków. Tak jest np. w firmie paliwowej Shell, która w krakowskim biurze stworzyła zespół ds. dokumentacji cen transferowych dla wszystkich spółek tego koncernu. – Zespół liczy 20 osób, ale w ramach całej organizacji, obecnej w 90 jurysdykcjach, współpracuje z nami około 400 pracowników – mówiła Maja Pawłowska-Dziedzic, menedżer ze Shella.

Podobne wrażenia ma Anna Wcisło, partner w Crido. Zwraca ona uwagę, że tak w Polsce, jak i w innych krajach procesy zarządzania cenami transferowymi jak i kontrole z tego zakresu są czasochłonne i absorbują wiele osób w danej firmie. – Bywa tak, że efektem tych kontroli jest zmiana wyniku podatkowego. Dochodzi nie tylko do sporów podatników z władzami skarbowymi, ale też między administracjami podatkowymi różnych krajów – zauważa ekspertka. I podsumowuje: zagadnienie cen transferowych dotyczy obecnie nie tylko dokumentowania transakcji, ale też w ogóle polityki zarządzania organizacją w skali krajowej i międzynarodowej, w tym np. planów co do lokalizacji inwestycji.

– Bywa, że efektem tych kontroli jest zmiana wyniku podatkowego. Dochodzi do sporów nie tylko podatników z władzami skarbowymi, ale też między administracjami podatkowymi różnych krajów – zauważa ekspertka.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA