fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Postępowanie podatkowe

MF o JPK: Chcemy pomagać, a nie od razu nakładać sankcje - rozmowa z Przemysławem Krawczykiem

AdobeStock
Kary za błędy w JPK nie będą automatyczne, każdy dostanie szansę na korektę – mówi Przemysław Krawczyk, dyrektor Departamentu Analiz w Ministerstwie Finansów.

Czy wszyscy przedsiębiorcy złożyli nowy VAT-owski Jednolity Plik Kontrolny w terminie?

PRZEMYSŁAW KRAWCZYK: Zdecydowana większość. Do złożenia JPK_VAT w nowej formule zobowiązanych było niecałe 1,7 mln czynnych podatników, przede wszystkim przedsiębiorców. W listopadzie wpłynęło ponad 1,6 mln plików z danymi z października. Oznacza to, że tylko niewielka część podatników, około 30 tys., nie złożyła JKP_VAT w nowej formie.

Czy w przesłanych skarbówce plikach są błędy?

Na razie zidentyfikowaliśmy tylko pomyłki powstałe przy wysyłce JPK. Nie analizowaliśmy natomiast jeszcze plików pod kątem nowych oznaczeń transakcji.

Te oznaczenia sprawiły największe problemy przedsiębiorcom. Wielu z nich ciągle nie wie, czy prawidłowo zastosowało nowe kody i obawia się sankcji.

Naszym celem jest pomaganie przedsiębiorcom, a nie karanie. Zdajemy sobie sprawę, że nowe obowiązki na początku mogą rodzić wątpliwości oraz problemy i że mogą zdarzać się pomyłki.

W ustawie o VAT jest wyraźnie napisane: skarbówka może wymierzyć 500 zł kary za każdy błąd.

Może, ale nie musi. Przede wszystkim kara jest fakultatywna i zależy od wystąpienia określonych przesłanek. W każdej sytuacji będziemy się kontaktować z podatnikiem i wskazywać, jaki błąd popełnił. Damy też czas na jego poprawę.

Chciałbym podkreślić, że w pierwszych miesiącach nie będziemy nakładać kar za błędy w oznaczeniach.

A później?

Będziemy więcej wymagać od przedsiębiorców, nie oznacza to jednak, że kary będą automatyczne. Mogą się ich spodziewać tylko ci, którzy permanentnie źle oznaczają transakcje i przez to uniemożliwiają analizę danych. Jednak jeszcze przed nałożeniem kary dostaną szansę na korektę. Urzędy będą wysyłały w tej sprawie wezwania.

Sankcje za błędy są też w kodeksie karnym skarbowym.

Zgadza się. Proszę jednak pamiętać, że przestępstwo czy wykroczenie skarbowe można popełnić z winy umyślnej. Jeżeli księgowa pomyliła się w oznaczeniach transakcji, to nie zrobiła tego przecież umyślnie. W takiej sytuacji nie grozi kara z kks. Osoba, która popełniła błąd, nie musi więc nawet składać czynnego żalu.

Czyli nie spełni się najczarniejszy scenariusz: za błąd w kodach spółka dostaje 500 zł kary z ustawy o VAT, a księgowy kilkusetzłotowy mandat z kks?

Ten scenariusz jest nierealny, przynajmniej w pierwszych miesiącach.

Czy na łagodne potraktowanie mogą liczyć też ci, którzy spóźnili się z JPK?

Zależy od okoliczności. Przyczyny spóźnienia mogą być różne, np. związane z epidemią – kwarantanna czy samoizolacja księgowego. Wiemy też, że niektórzy mieli problemy techniczne z nowymi narzędziami. Takie przyczyny usprawiedliwiają opóźnienie i nie należy obawiać się kary.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA